Zamiast abortować można operować

W Wielkiej Brytanii 86% dzieci w jej stanie jest zabijanych. Tymczasem mała Mila została zoperowana i dobrze się rozwija. Pionierską operację rozszczepu kręgosłupa w łonie matki dokonali belgijscy lekarze. Kobieta wtedy była w 24-tygodniu ciąży. Dziś córeczka ma prawie dwa miesiące i według lekarzy rozwija się dobrze.

Sukces medycyny i wielka radość

Brytyjka Helena Purcell w 20 tygodniu ciąży dowiedziała się, że jej dziecko ma rozszczep kręgosłupa. Obecnie rozwój chirurgii prenatalnej jest na takim etapie, że można pomóc dziecku jeszcze przed narodzinami. Trzydziestoosobowy zespół, w tym 25 lekarzy przeprowadził operację wewnątrz brzucha mamy małej Mili. Wówczas kobieta była w 42 tygodniu ciąży. Tą niezwykłą operację wykonano w Leuven w Belgii – podaje magazyn naukowy „Live Science”.

Wdzięczność

Pani Helena wróciła potem do Wielkiej Brytanii i za 3 miesiące urodziła zdrową córkę.

,,W mózgu noworodka wciąż znajduje się nadmiar płynu, ale jak dotąd Mila wykazuje oznaki zdrowego rozwoju.” – czytamy na stronie livescience.com.

„Czuję ogromną radość, że Mila wreszcie tu jest i jest tak zdrowa po wszystkim, przez co przeszliśmy. (…) Lekarze są w moich oczach bohaterami, a operacja, którą przeprowadzili, jest po prostu oszałamiająca. Gdyby nie oni, Mila byłaby sparaliżowana. Jestem po prostu bardzo wdzięczna, że ​​miała taką szansę.” – mówi szczęśliwa mama w rozmowie z Daily Mail.

Nadzieja

Rozszczep kręgosłupa to wrodzona wada rozwojowa, która powstaje jeszcze w okresie prenatalnym. Jej skutki zależą od stopnia zaawansowania wady oraz jej umiejscowienia. Wśród nich mogą wystąpić m.in. uszkodzenie ośrodka oddawania moczu, deformacja kręgosłupa i kończyn dolnych, przepuklina oponowo-rdzeniowa czy niewrażliwość na dotyk i ból.

Dawniej operowano dzieci dopiero po urodzeniu. Obecnie przeprowadzane są pionierskie zabiegi na dzieciach, które znajdują się jeszcze w łonach matek. Operacje są obarczone pewnym ryzykiem zarówno dla matki jak i dziecka. Wraz z rozwojem medycyny trzeba mieć nadzieję, że będą one coraz bezpieczniejsze.

Chirurgia prenatalna to szansa, by ocalić dziecko od zabójstwa drogą tzw. aborcji.

Niestety jak podaje portal jedenznas.pl ,,W Wielkiej Brytanii, gdy rodzice dowiadują się, że ich dziecko dotknięte jest tą wadą, 80% z nich decyduje się na dokonanie aborcji”. Tymczasem mama Mili pojechała za granicę, by ratować jej zdrowie.

Jak widać leczenie i rehabilitacja nawet przy tak ciężkich chorobach jest możliwa. Miejmy nadzieję, że waleczna postawa mamy małej Mili doda odwagi innym rodzicom chorych dzieci, którzy są często zalęknieni i zdesperowani.

ZOOM

więcej

Zobacz też

Obserwujemy