Youtuberzy z zarzutami znęcania się nad niepełnosprawnym!

Głośna sprawa filmiku „Jak daleko posunie się za pieniądze” trafiła do szczecińskiej prokuratury. Konto YouTube autora wraz z samym filmikiem zniknęło z platformy, jednak problem pozostał. Ofiara nagrania wstydzi się wychodzić na ulicę. My pytamy, jak wygląda walka z patostreamerami w Polsce.

Ignorantia iuris nocet 

W poprzednim materiale zwróciliśmy uwagę na to, że filmik może wskazywać na popełnienie przez twórców przestępstwa dotyczącego znęcania się nad niepełnosprawnym psychicznie. Sprawą nagłośnioną przez media zajęła się szczecińska prokuratura. 

Trzem zatrzymanym osobom prokurator przedstawił zarzut psychicznego znęcania się nad osobą nieporadną, z uwagi na jej stan psychiczny. Za ten czyn grozi kara od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności. Co do jednego podejrzanego sąd zastosował tymczasowe aresztowanie na okres jednego miesiąca” – mówi dla radia Szczecin prokurator Alicja Macugowska-Kyszka, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Szczecinie.

Filmik oraz kanał Kamerzysty zniknął z sieci. Wciąż jednak można znaleźć bulwersujące nagranie na kanałach innych użytkowników YouTube.

„W moim odczuciu to nie jest afera” 

Tak rozpoczyna swoje krótkie nagranie na Instagramie Kamerzysta, w którym tłumaczy okoliczności powstania filmiku. Kamerzysta pyta znajomego: „Czy ty zawsze musisz przyprowadzać jakichś niedorozwiniętych ludzi?” Odpowiedź kolegi jest dość bezpośrednia. „Tacy do odcinków są najlepsi”.

Twórca wyjaśnia, że film był reżyserowany. Osoba zaproszona do wyzwań zachowywała się normalnie, a zadanie polegające na jedzeniu kocich odchodów było ustawione. „Nie musiał jeść ziemi, nie jadł gówna, bo to była czekolada”. Całą sytuacje puentuje stwierdzeniem, że jego znajomi również robią różnego rodzaju skrajne wyzwania. Założył on, że chłopak po prostu lubi „robić takie rzeczy” oraz że: „Za tę sumę pieniędzy wydaje mi się, że mnóstwo osób, szczególnie w dzisiejszych czasach znalazłbym do zrobienia tego filmu.” 

Puentą całego nagrania może być poniższe stwierdzenie: 

Nasz błąd, że nie sprawdziliśmy (czy bohater programu jest niepełnosprawny przyp. Red.), no ale ja nie mam za co przepraszać, bo wy oczekujecie ode mnie przeprosin, ale ja uważam, że nie mam za co przepraszać, bo nie zrobiliśmy tego celowo.” 

Niebawem dowiemy się, czy takie wyjaśnienie będzie dla prokuratury wystarczające.

Życie niepełnosprawnego po publikacji filmiku

Z „głównym bohaterem” filmu udało się skontaktować portalowi szczecińskie24.pl. Z wywiadu dowiadujemy się, że chłopak wstydzi się pokazywać publicznie oraz że nie miał świadomości, że stanie się pośmiewiskiem. Zdaje się on także dementować argument Kamerzysty o „reżyserowanym odcinku”, gdyż uważa on, że klej „Kropelka”, którym autorzy filmiku kazali mu skleić sobie ręce był prawdziwy. Potwierdził on, że podczas odcinka nie jadł kocich odchodów, a czekoladę, w przeciwieństwie do ziemi, która według relacji chłopaka była prawdziwa.

Dodał, że nie spodziewał się takich wyzwań. Gdy chciał zrezygnować, twórcy namawiali go do kontynuowania „show”. Honorarium za odcinek również nie pokrywa się z zapowiedziami. Obiecywano chłopakowi łącznie 10 tysięcy złotych za wykonanie wszystkich zadań. Jak twierdzi nie podpisywał żadnych dokumentów z twórcami, a za to co zrobił, otrzymał dwieście pięćdziesiąt złotych. 

Co dalej z patologią w polskim Internecie?

Wysłaliśmy zapytanie do rządu o podejmowane działania w zakresie walki z patrostreamerami i patologią w Internecie. Walka z nimi zapowiadana była już dwa lata temu:

Gdy tylko otrzymamy odpowiedź opublikujemy ją na naszym portalu w zakładce Obserwujemy

Fot. skrin z www.youtube.com

ZOOM

więcej

Zobacz też

Obserwujemy