UOKIK przestrzega przed dropshipping’iem

Zanim zapłacisz dokładnie sprawdź, kto jest sprzedawcą. W przypadku umów zawieranych bezpośrednio z producentem możemy mieć duże problemy ze zgłoszeniem reklamacji lub zwrotem pieniędzy. Dowiedz się na co jeszcze zwracać uwagę kupując on-line.

Dropshipping

To model sprzedaży przez Internet, który polega na tym, że klient zawiera umowę bezpośrednio z producentem (ew. dostawcą), który jest odpowiedzialny za przesłanie towaru. Jest on popularny w USA i Wielkiej Brytanii. Od niedawna korzysta z niego coraz więcej serwisów w Polsce. W przeciwieństwie do tradycyjnej formy zakupów internetowych – administrator strony internetowej zbiera jedynie zamówienia i przekazuje je dostawcy. Nie jest więc stroną umowy sprzedaży, a pośrednikiem handlowym. To świadczenie usługi pośrednictwa między producentem – właścicielem towaru, a klientem nabywającym go. W tej sytuacji nie dochodzi do przeniesienia prawa własności z administratora serwisu na klienta. Cały czas właścicielem towaru jest producent.

Największy problem tego rozwiązania pojawia się w momencie, kiedy wskazany producent posiada swoją siedzibę poza terenem Europejskiego Obszaru Gospodarczego. Chodzi tutaj o zamówienia z krajów azjatyckich m.in. Chin. Kiedy administrator serwisu jest jedynie pośrednikiem transakcji, wszelkie roszczenia wynikające z umowy sprzedaży mogą być kierowane jedynie bezpośrednio do producenta. W praktyce dla konsumenta oznacza to konieczność kontaktu ze sprzedawcą i odsyłanie paczki bezpośrednio do niego, czyli np. do Chin.

Zakupy w Polsce lub Europie

W przypadku zakupów online na terenie Polski masz zawsze prawo do roszczenia z tytułu gwarancji lub rękojmi oraz prawo do odstąpienia od umowy w ciągu 14 dni.

Pomoc w dochodzeniu swoich praw można szukać na stronie UOKIK lub Powiatowego Rzecznika Konsumentów.

Jeżeli do zakupów dochodzi na terenie EOG, wsparcia szukajmy w Europejskim Centrum Konsumenckim UOKIK. W przypadku, kiedy zapłaciliśmy kartą, a towar nie został dostarczony, pomocy możemy szukać w naszym banku. Służy do tego opcja chargeback. Jest to rodzaj procedury reklamacyjnej inicjowanej przez bank po otrzymaniu zgłoszenia od klienta. Pozwala na dochodzenie w jego imieniu roszczeń wobec przedsiębiorcy, który nie wywiązał się z umowy i odmawia uznania roszczeń klienta. 

Dochodzenie swoich praw może być utrudnione, gdy dostawca ma siedzibę poza Europą. Pamiętajmy, że przepisy dotyczące zgłaszania reklamacji czy odstąpienia mogą tam być zupełnie odmienne niż w Polsce. „Zbyt atrakcyjne” oferty powinny wzbudzać naszą czujność. Bardzo niska cena może świadczyć o tym, że nie uwzględnia ona np. cła, które będziemy musieli później dopłacić. Część z kupowanych produktów (zwłaszcza podejrzanie tanich) może być wadliwa lub niezgodna z opisem. Zdarza się, że odzyskanie pieniędzy w takich sytuacjach bywa niemożliwe. W takich sytuacjach dociekanie swoich praw na drodze sądowej wydaje się wręcz nierealne.

Nie daj się oszukać!

UOKIK w komunikacie wskazuje, aby zachować szczególną ostrożność, jeżeli w produkt oferuje sprzedawca z Azji. Warto też zwrócić uwagę czy przypadkiem to klient nie staje się importerem towaru.

Bardzo ważne jest również to, aby dokładnie czytać regulamin znajdujący się na stronie zamówienia. Szczególnie należy szukać regulacji związanych z procedurą reklamacyjną oraz adresem sprzedawcy.

Dlatego żeby nie zostać pokrzywdzonym zawsze bardzo dokładnie sprawdzajmy informacje i opinie o sprzedawcy.  Najbezpieczniej kupować przez znane i pewne serwisy sprzedażowe.

ZOOM

więcej

Zobacz też

Obserwujemy