Tylko nie w szczepionkę

Ileż to razy słyszeliśmy w szkole tę kultową frazę. Tym razem „w szczepionkę” dostali nauczyciele, którzy masowo zgłaszają dolegliwości po przyjęciu szczepionki na COVID-19.

Ledwo rodzice uczniów klas 1-3 ucieszyli się powrotem swoich pociech do szkoły, a już kolejny problem pojawił się na horyzoncie. A to za sprawą akcji szczepień wśród nauczycieli. Zamiast usprawnić pracę grona pedagogicznego, wprowadziły niezłe zamieszanie.

Paluszek i główka…

Lekki ból ręki, zaczerwienienie w miejscu wkłucia, ale też dreszcze, gorączka, bóle mięśni i głowy. To niepełny katalog dolegliwości, na jakie skarżyli się nauczyciele zaszczepieni preparatem AstraZeneci.

„Nie dałabym rady dotrzeć do pracy”, „Umieram, wszystko mnie boli”, czy „Ledwo żyję po tym szczepieniu” – relacjonowały osoby kilkanaście godzin po przyjęciu dawki szczepionki.

Wiele z dolegliwości zgłaszanych przez pracowników dydaktycznych jest naturalnym objawem po przyjęciu remedium na COVID-19. O takich odczynach poszczepiennych informują również producenci preparatów w swoich ulotkach. Dla przykładu w analizowanej przeze mnie ulotce szczepionki firmy Pfizer możemy przeczytać, że 1 na 10 osób może mieć następujące dolegliwości: ból w miejscu wstrzyknięcia, zmęczenie, ból głowy, ból mięśni, dreszcze, ból stawów, gorączka.

Zerkając na charakterystykę produktu AstraZeneci, którym zostali potraktowani nauczyciele, przeczytamy:

„Najczęściej zgłaszanymi działaniami niepożądanymi była tkliwość w miejscu wstrzyknięcia (63,7%), ból w miejscu wstrzyknięcia (54,2%), ból głowy (52,6%), zmęczenie (53,1%), ból mięśni (44,0%), złe samopoczucie (44,2%), gorączka (włączając uczucie gorączki (33,6%) oraz gorączkę >38oC (7,9%)), dreszcze (31,9%), ból stawów (26,4%) i nudności (21,9%). Większość tych działań niepożądanych miała nasilenie od łagodnego do umiarkowanego i zwykle przemijała w ciągu kilku dni od otrzymania szczepionki”.

8% czuje się dobrze

Temat dolegliwości nauczycieli postanowił zbadać jeden z krakowskich radnych. Łukasz Wantuch z Przyjaznego Krakowa zapytał nauczycieli o ich stan zdrowia po szczepionce. Spośród 50 nauczycieli prawie 43% określiło swój stan jako bardzo zły. 10% określiło przeżywane efekty uboczne jako silne, 28% skarżyła się na ból głowy lub wysoką temperaturę a 12% na lekkie dolegliwości. Tylko 8% ankietowanych czuło się dobrze po zażyciu preparatu.

Miał być powrót do normalności, jest chaos

W akcji szczepień minister edukacji Przemysław Czarnek dostrzegał moment, w którym można wykazać się odpowiedzialnością za polską oświatę, za szkolnictwo wyższe i przyspieszyć powrót do normalności.

Jeśli zdecydowana większość nauczycieli będzie zaszczepiona, decyzje dotyczące powrotu do szkół i uczelni będą łatwiejsze

minister Przemysław Czarnek

Rzeczywistość poszczepienna w szkołach stała się jednak zgoła inna od tej będącej w marzeniach ministra. Zamiast powrotu systemu edukacji do normalności otrzymaliśmy zastępstwa, odwołane częściowo lekcje, a nawet całkowite zamknięcie szkół.

Aktualnie szczepieni są nauczyciele, którzy pracują stacjonarnie, czyli m.in. ci z przedszkoli i klas I-III. Do tej grupy włączono również woźne oddziałowe przedszkola. Do tej pory na szczepienie zapisało się ok. 270 tysięcy osób z polskiej kadry dydaktycznej. Stanowi to 65%. Uprawnionych.

ZOOM

więcej

Zobacz też

Obserwujemy