„Sceny grozy” na zlecenie? Edyta Górniak zaskakuje


Wypowiedź Edyty Górniak na temat pokazywanej w mediach pandemii wzbudziła dużo emocji. Na jednym ze swoich profili stwierdziła, że obecne w sieci „sceny grozy” to gra aktorów. Teraz wokalistka odpowiada na krytykę groźbą pozwów. Twierdzi, że jej wcześniejsze komentarze zostały zmanipulowane.



Obecnie przez świat przechodzi druga fali zakażeń koronawirusem. W Polsce padają kolejne rekordy liczby zakażonych, a rząd wprowadza nowe obostrzenia. Są jednak osoby, które w istnienie pandemii wątpią lub maksymalnie bagatelizują zagrożenie ze strony wirusa Sars Cov- 2. Wśród takich ludzi są między innymi celebryci, których oddziaływanie na opinię ludzi potrafi być ogromne. Przykładem sceptycyzmu społeczeństwa wobec konieczności wprowadzania obostrzeń mogą być ruchy antymaseczkowe, reprezentowane przez między innymi Ivana Komarenko. Wyrażał on dla nich poparcie między innymi w październiku, podczas protestów w Warszawie. W rozmowie z reporterką Polsat News zwrócił uwagę na to, że wedle jego wiedzy wiele osób przechodzi chorobę bezobjawowo, a lockdowny i ograniczenia powodują depresję u społeczeństwa. Wśród protestujących pojawiały się hasła, że pandemia jest fałszywa. Sam artysta swój brak wiary w słuszność działań rządzących wyraził w piosence:

Źródło: Youtube.com, Ivan Komarenko



Teraz opinię publiczna zszokował komentarz Edyty Górniak w stosunku do pandemii. Wedle medialnych doniesień, podczas jednego „wywiadu na żywo” w social mediach, artystka miała stwierdzić, że w łóżkach leżą statyści udający chorych na koronawirusa. Za to artystka w ostatnim poście zaprzecza, aby takie słowa padły z jej ust.

W tym samym wpisie stawia hipotezę, że „Sceny grozy” pokazujące niszczycielską siłę wirusa to oszustwo wykreowane przez aktorów mających grać „pacjenta covid” i powołuje się na materiały w sieci, z którymi jak twierdzi zapoznała się osobiście. Jednak nie upubliczniła żadnych materiałów potwierdzających jej hipotezy.


Pełną odpowiedź wokalistki dotyczącą ostatnich wydarzeń wokół jej osoby można przeczytać na jej oficjalnym profilu na Facebooku, do której link zamieszczam poniżej:

https://www.facebook.com/199500850125643/photos/a.725732217502501/3529278970481131/

W momencie pisania tego artykułu, konto artystki na FB osiąga zasięg ponad 225 000 użytkowników. W komentarzach pod omawianym wpisem użytkownicy deklarują wiarę w stwierdzenia wygłaszane przez artystkę.  Może nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że w tym wypadku treści nie są poparte dowodami.

Takie sytuacje pokazują siłę dezinformacji, która może choć nie musi, negatywnie odbić się na zdrowiu ludzkim.

Informacja jaką przekazują media dotyczące „statystów w szpitalach” spotkały się z krytyką między innymi środowisk politycznych i medycznych. Swoją reakcję na opinię Edyty Górniak opublikował w sieci były Główny Inspektor Sanitarny – Marek Posobkiewicz, który sparafrazował jeden z największych hitów artystki:

Źródło: Youtube.com, Don Gisu


Bardziej merytorycznie, wypowiedź Górniak skomentował prof. Andrzej Matyja w programie Newsroom. „Czas szamanów dawno się skończył” – stwierdził profesor. Społeczeństwo powinno się skupiać na aktualnym zasobie wiedzy medycznej i wiarygodnych informacjach. Dodał, że za tak nieodpowiedzialne słowa podważające istnienie pandemii policja powinna „ścigać z urzędu” ich autorów.

https://wideo.wp.pl/prof-andrzej-matyja-o-postawie-edyty-gorniak-jej-wiedza-zatrzymala-sie-na-poziomie-starozytnosci-6574166336181889v

Źródło: prof. Andrzej Matyja dla Newsroom wp.pl


Ciekawym za to fragmentem wpisu wokalistki, który aż tak bardzo nie przebił się do mediów jest ten, w którym zwraca uwagę, że częściej słyszymy o kolejnych zachorowaniach lub przypadkach śmiertelnych niż o ozdrowieńcach.

„Nie porusza się tematów uzdrowień, a jest ich ogrom. Dlaczego ?? Dlaczego nikt głośno z przekonaniem troskà nie nawołuje do chorych – Kochani, pokonamy to wspólnie! Nie poddajemy się! Zamiast tego w sieci jest masa filmów z różnych krajów, ukazujących, jak powstają na zlecenia „sceny grozy”, które mają uwiarygodnić dla Naszych oczu ZAGŁADĘ dla wszystkich. Nagrywają to sami aktorzy, pokazują kontrakty z opisem postać w roli pt. „pacjent covid” i pokazują proces charakteryzacji. Ja także nie dowierzałam! kiedy w sieci to zobaczyłam. Po co ?? Mało tragedii Nas dzisiaj otacza ?”


Źródło: Facebook, Edyta Górniak

Warto obserwować rozwój sytuacji związanej z wypowiedziami wokalistki i jej możliwymi krokami prawnymi wobec krytyków. Wyjątkowo interesujące są fragmenty posta mówiące o dowodach, z jakimi zapoznała się artystka przed wyrażeniem swoich poglądów. Jeśli wokalistka zdecyduje się nimi podzielić ze społeczeństwem, będzie to ważny punkt w dyskusji wokół pandemii.

Obecnie jednak, rekomendujemy weryfikację faktów na temat choroby we własnym zakresie w oparciu o zweryfikowane oraz rzetelne źródła.


ZOOM

więcej

Zobacz też

Obserwujemy