Rejestracja umów o dzieło. Czy jest się czym martwić?

Od początku roku pracodawcy muszą rejestrować każdą umowę o dzieło. ZUS podkreśla, że chodzi o gromadzenie statystyk. Jednak eksperci alarmują – wzrost kontroli może być bodźcem do negatywnych trendów na rynku pracy.

Powodem nałożenia takiego obowiązku jest potrzeba uzupełnienia braku danych.

Gdy projektowaliśmy i realizowaliśmy pomoc w ramach tarczy antykryzysowej, problemem był brak wystarczających informacji o skali zawieranych w Polsce umów o dzieło. Dzięki tej zmianie od 1 stycznia będziemy we współpracy z naszymi klientami tworzyć bazę, która pozwoli na ocenę skali tego zjawiska”. Podkreśla także, że gromadzenie rejestru „pozwoli przede wszystkim dokładniej oszacować liczbę zawieranych w Polsce umów o dzieło.

prezes ZUS, prof. Gertruda Uścińska dla PAP.

Głównym celem rejestru to zdobycie informacji o rynku, do których do tej pory dostęp był ograniczony. Analitycy chcą przebadać, w jakim kierunku rozwija się przedsiębiorczość w Polsce. Oprócz tego zebrany materiał ma także pomóc w weryfikacji czy wszyscy pracodawcy wywiązują się z obowiązku ubezpieczeń społecznych.

Co budzi niepokój?

Główną obawą, którą możemy mieć po zapoznaniu się z pojawiającymi się w Internecie opiniami ekspertów jest wzrost poziomu kontroli nad umowami. Niedopatrzenie stron polegające na błędnym sklasyfikowaniu umowy może skutkować karą dla pracodawców.

Prawo nie działa wstecz. Ale jednak, jeżeli po 1 stycznia 2021 ZUS wykryje, że pracodawca powinien realizować umowę zlecenie, a nie umowę o dzieło, to zakład ubezpieczeń będzie miał prawo egzekwować zaległe składki. Wraz z odsetkami aż do pięciu lat wstecz.

Dostęp do danych ułatwi wykrycie, kogo warto skontrolować. To może skutecznie odstraszyć pracodawców od korzystania z tego rodzaju zatrudnienia na rzecz innych umów. Mniej optymistyczny scenariusz, to taki w którym zmiany prawne mogą skutkować poszerzeniem się szarej strefy zatrudnionych “na czarno”.

To zdecydowanie wpłynie na rynek pracy. Skutki mogą mieć ogromne i dalekosiężne reperkusje. Chociażby dodatkowe obciążenie ZUS-u, który i tak z powodu starzejącego się społeczeństwa z roku na rok jest w coraz trudniejszej sytuacji.

Monitorowanie rynku pracy jest ważne. Jednak radykalne zmiany mogą oprócz statystyk, mogą przynieść zgubny skutek zarówno dla pracodawców jak i pracowników.

Obowiązek nie dla wszystkich

Na stronie ZUS-u możemy przeczytać, że nowy obowiązek nie dotyczy umów, które:

  • zawieramy z własnym pracownikiem,
  • będą wykonywane na rzecz własnego pracodawcy, ale zostały zawarte z innym podmiotem,
  • zawieramy z osobami prowadzącymi własną działalność gospodarczą na wykonanie usług, które wchodzą w ich zakres działalności.

Więcej informacji na temat podmiotów zobowiązanych i zwolnionych z rejestracji znajdą Państwo tutaj.

Jako portal będziemy bacznie przyglądać się rozwojowi sytuacji i informować o konsekwencjach wprowadzenia nowych obowiązków.

ZOOM

więcej

Zobacz też

Obserwujemy