Podhale nie żartuje – otwiera szkoły i biznesy

Górale, mimo że potraktowani przez władzę wyjątkowo, wcale nie czują się wyróżnieni. Czekają na kolejną decyzję w sprawie zmiany obostrzeń. W Beskidach kolejne kilkadziesiąt firm zapowiada swoje otwarcie od lutego i to bez względu na decyzję rządu.

Po równo lub wcale

Dodatkowe wsparcie dla gmin górskich, rekomendowane przez Ministerstwo Rozwoju to 1 mld zł. 700 mln to kwota na inwestycje, a 300 mln na pokrycie podatku od nieruchomości. Decyzja ta może odbić się dużą czkawką na rządzących. Pieniądze miały pomóc i zatrzymać bunt, ale VETO jest coraz głośniejsze.

Wydaje się, że jedyny zauważalny skutek tych działań, to wielkie oburzenie w pozostałych turystycznych regionach Polski, równie mocno cierpiących z powodu obostrzeń wywołanych pandemią.

Prezydent Krakowa, Jacek Majchrowski oczekuje takich samych dodatkowych rozwiązań pomocowych dla najbardziej rozwiniętego turystycznie miasta Polski, które ponosi ogromne straty. Istnieją obawy, że część firm na dobre zniknie z krakowskiego krajobrazu, a turyści będą długo musieli czekać, by miasto wróciło do dawnej świetności.

Podobne stanowisko utrzymują przedsiębiorcy znad Bałtyku i apelują do ministra Gowina o dodatkową pomoc.

Narciarze czas start

65 km od Krakowa wystartowała stacja narciarska Koninki. Żeby skorzystać ze śnieżnego szaleństwa, wystarczy podpisać i zabrać ze sobą deklarację informującą o spotkaniu partii politycznej Strajk Przedsiębiorców.

Nie ma problemu z wypożyczeniem sprzętu narciarskiego oraz skorzystaniem z ciepłego posiłku (tylko na wynos). Na miejscu działa wyciąg jednokrzesełkowy, więc zachowujemy reżim sanitarny. Wyciągi zostały też uruchomione w Wiśle i Chrzanowie Lubelskim. Kolejni właściciele wyciągów zapowiedzieli swoje otwarcie od 1 lutego, niezależnie od decyzji polityków.

Hotele, a nawet termy

Znany hotel Bania otworzył się 22 stycznia. Właściciele nie mogli dłużej czekać. Zastrzegają jednak, że z obiektu mogą korzystać wyłącznie osoby ujęte w rozporządzeniu, zatem m.in. pacjenci. Zapisując się na pobyt w hotelu Bania trzeba zadeklarować spotkanie z lekarzem lub fizjoterapeutą oraz zabiegi w wodzie. Pacjentom udostępniany jest również nielimitowany pobyt w termach.

źródło: https://hotelbania.pl/

Wisła nie czeka

Wiślańska Organizacja Turystyczna podczas konferencji prasowej zapowiedziała otwarcie kilkudziesięciu branż od 1 lutego. Apelują też do polityków i mają nadzieję, że rząd zapowie poluzowanie obostrzeń, aby turystyka górska (w reżimie sanitarnym) mogła ponownie zapraszać do siebie turystów, w zgodzie ze stanowiskiem władzy.

Chcemy, aby 1 lutego stacje narciarskie ruszyły, ponieważ uważamy, że jest to bardzo bezpieczny sport, który w żaden sposób nie wpływa na rozszerzanie się koronawirusa. (…) Będziemy to powtarzać tak długo, aż ktoś nas wreszcie usłyszy. My chcemy w Wiśle pracować

— powiedział podczas konferencji Arkadiusz Matuszyński, pełnomocnik zarządu Wiślańskiego Skipasu

Po stronie przedsiębiorców opowiedział się również Adam Małysz. W krótkim nagraniu przekonywał, że doskonale rozumie sytuacje branż objętych restrykcjami i zapraszał do odwiedzania Wisły, jeśli tylko będą ku temu dobre warunki.

Bunt nawet w szkole

W kilku szkołach na Podhalu rodzice wzięli sprawy w swoje ręce. Skorzystali z narzędzia jakie daje im Ministerstwo Edukacji i Nauki. Masowo złożyli oświadczenia do dyrekcji informując, że nie są w stanie zapewnić dzieciom warunków do zdalnego nauczania w swoich domach. Pisaliśmy na ten temat tutaj.

Wykorzystując literę prawa, dzieci wróciły do szkół w Ostrowsku, Ludźmierzu i Krempachach. Jak podaje serwis Podhale24.pl, w lutym możemy spodziewać się jeszcze większej liczby otwartych placówek. Rodzice łączą się i chcą powrotu starszych dzieci do szkolnych ławek.

Skalę buntu będzie można ocenić z początkiem lutego. Wtedy okaże się, na ile i czy w ogóle zostaną poluzowane obostrzenia względem poszczególnych branż. Aby to się jednak stało, w pierwszej kolejności, do szkół muszą wrócić starsze roczniki, deklarują politycy.

ZOOM

więcej

Zobacz też

Obserwujemy