Ochrońmy groby weteranów walk o niepodległość

Narodowe Święto Niepodległości przypomina nam o tych, którzy w ostatnich stuleciach oddali życie w obronie Ojczyzny i ładu moralnego. Ochrona ich grobów to zadanie państwa, w które możemy się aktywnie włączyć.

Odwiedzając cmentarze w okresie listopadowym zazwyczaj swoje kroki kierujemy bezpośrednio do grobów bliskich nam osób – naszych krewnych, przyjaciół, sąsiadów, znajomych. Zapalamy znicze i składamy kwiaty mając w pamięci wszystkie dobra, które od nich otrzymaliśmy. Niekiedy stosujemy się do pięknego zwyczaju i jeden ze zniczy stawiamy na nagrobku, o którym już nikt nie pamięta. Niejednokrotnie może być to grób weterana, który walczył w obronie Polski. Co możemy zrobić, aby pamięć o lokalnych bohaterach nie umarła wraz ze śmiercią ich najbliższych rodzin?

Ustawa o grobach weteranów…

Z pomocą przychodzi nam ustawa z dnia 22 listopada 2018 r. o grobach weteranów walk o wolność i niepodległość Polski (Dz.U. 2018 poz. 2529). W preambule aktu prawnego polski parlament stwierdził: „W setną rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości, oddając hołd przeszłym pokoleniom, które swoją postawą oraz walką o niepodległą i suwerenną Ojczyznę walnie przyczyniły się do wyzwolenia Narodu Polskiego, mając na względzie godne zachowanie w narodowej pamięci poświęcenia tych pokoleń, uchwala się, co następuje…”.

W artykule 2 ustawy podana została definicja weterana walk o wolność i niepodległość Polski, według której tymi osobami byli ludzie walczący w wojnach, powstaniach i działaniach zbrojnych od 1768 r., a więc od konfederacji barskiej, uznawanej za pierwsze powstanie narodowe, aż do roku 1963, gdy 22 października w miejscowości Majdan Kozic Górnych na Lubelszczyźnie poległ sierż. Józef Franczak ps. „Laluś”, ostatni żołnierz powojennego podziemia niepodległościowego.

Jednocześnie akt prawny do grona weteranów zalicza funkcjonariuszy cywilnych władz powstań narodowych, administracji Polskiego Państwa Podziemnego, członków władz polskich na uchodźstwie czy konspiracji cywilnej z lat 1945-1956. Co warte podkreślenia – osoba ta nie musiała zginąć w walce. Zmarły śmiercią naturalną także zaliczany jest do grona weteranów i również grobu takiej osoby dotyczy ustawa.

Akt prawny nakłada na prezesie Instytutu Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu obowiązek prowadzenia ewidencji, w której zawarte będą podstawowe informacje na temat określonej osoby i jej grobu – przede wszystkim dane weterana, lokalizację cmentarza (kwatera, rząd, numer w rzędzie), imię i nazwisko lub nazwę wnioskodawcy.

Ewidencja ma obejmować zarówno groby znajdujące się na terenie Polski, jak i poza jej granicami (wówczas wnioskodawcą jest konsul RP). Z terenu Polski wnioskodawcą może być przede wszystkim osoba fizyczna albo fundacja, stowarzyszenie, kościół lub związek wyznaniowy. Przed wpisem do ewidencji Prezes IPN kieruje zapytanie do właściwego wojewody czy grób, którego dotyczy wniosek, nie został już uprzednio wpisany do ewidencji grobów wojennych oraz czy nie spełnia przesłanek uznania go za grób wojenny. Z kolei w razie odmowy uznania przez Prezesa IPN określonego grobu za grób weterana, wnioskodawcy przysługuje odwołanie do Kolegium IPN.

W ustawie zawarty został również zespół norm określających zasady udzielania dotacji celowych oraz przyznawania świadczeń pieniężnych na pokrycie kosztów sprawowanej opieki nad grobami, które zostały wpisane do ewidencji. O dotacje mogą starać się osoby prawne. Osoby fizyczne, sprawujące opiekę nad grobem weterana wpisanym do ewidencji, mogą ubiegać się o przyznanie świadczenia pieniężnego na pokrycie całości lub części kosztów sprawowanej opieki.

Mobilizacja „małych ojczyzn”

Jaki jest sens tworzenia takiego rejestru i podobnych regulacji prawnych? Przede wszystkim chodzi o stworzenie bazy, w której znajdą się informacje o uczestnikach walk o niepodległość Polski. Taka ewidencja ułatwia naukowcom prowadzenie badań, docieranie do rodzin bohaterów.

Ponadto dbanie o nagrobki weteranów to również mobilizacja „małych ojczyzn” do pamięci o swoich bohaterach.

Doświadczenie nauczycieli i popularyzatorów historii pokazuje, że z perspektywy szczególnie młodego pokolenia „ogólnopolska historia” łatwiej jest przyswajana, gdy oprócz dat i nazwisk znanych większości Polaków można te losy umiejscowić w kontekście dziejów lokalnej społeczności.

Równie ważnym celem jest przeciwdziałanie usunięciu takiego nagrobku, a niestety podobne sytuacje w przeszłości się zdarzały.

Jakiś czas temu w mediach społecznościowych krążyło zdjęcie grobu uczestnika bitwy o Monte Cassino, na którym administracja cmentarza przyczepiła informację o konieczności opłacenia miejsca, w przeciwnym razie nagrobek miał zostać zlikwidowany.

Nie można zapomnieć również o jeszcze jednym aspekcie – istnieje większe prawdopodobieństwo znieważenia lub ograbienia miejsca spoczynku zmarłego (przestępstwa przewidziane w art. 262 Kodeksu karnego), gdy potencjalny sprawca widzi, że nikt określonym grobem się nie interesuje. Utworzenie i rozbudowywanie ewidencji grobów weteranów służy zatem także przeciwdziałaniu przestępczości.

Działajmy!

Choć ustawa mówi o tym, że wpis do ewidencji może nastąpić również z urzędu, wykażmy się obywatelską troską o dobro wspólne angażując się w tworzenie rejestru. Jest to bardzo proste.

Przy okazji najbliższej wizyty na cmentarzu, idąc na groby bliskich, rozejrzyjmy się wokół – być może na jakiejś tablicy nagrobnej zobaczymy napis: „Żołnierz AK” albo „poległ za Ojczyznę”. Warto wówczas wykonać dokumentację fotograficzną, zapisać lokalizację grobu, a po powrocie do domu odnaleźć na stronach Instytutu Pamięci Narodowej wzór wniosku o wpis do ewidencji. Być może trzeba tą sprawą zainteresować lokalną prasę, stowarzyszenia, parafie czy szkoły. Niewielki wysiłek z naszej strony pozwoli uchronić pamięć o ludziach, którzy walczyli o niepodległość i wolność. Bo – jak pisał Cyprian Kamil Norwid – „Ojczyzna to ziemia i groby”.

ZOOM

więcej

Zobacz też

Obserwujemy