Obrona przed łamaniem wolności słowa w sieci.

Minister Zbigniew Ziobro zapowiada regulację działania social mediów. Polska powinna mieć regulacje chroniące przed nadużyciami wielkich korporacji internetowych, które coraz częściej w imię obrony wolności tę wolność ograniczają. Prace nad ustawą już trwają.

Jej najważniejsza teza: działające na terenie Polski portale społecznościowe nie będą mogły usuwać wpisów ani blokować kont polskich użytkowników. Za złamanie przepisów ma grozić na nawet 50 mln zł kary.   



Przeciwdziałanie cenzurze w mediach społecznościowych

Ustawa ta ma przeciwdziałać cenzurze w social mediach i gwarantować wszystkim użytkownikom swobodę wypowiedzi. Zdaniem Ministra Zbigniewa Ziobry dzisiaj serwisy społecznościowe same decydują o usuwaniu wpisów, a nawet blokowaniu kont użytkowników. „Nie ma skutecznej możliwości odwołania się od takiej decyzji, nawet jeśli użytkownik wykaże, że nie złamał żadnego prawa, a działanie serwisu łamie wolność wypowiedzi.”

Rada Wolności Słowa

Przygotowywany przez Ministerstwo Sprawiedliwości projekt ustawy przewiduje powołanie pięcioosobowej Rady Wolności Słowa, która – zdaniem ministerstwa – będzie „stać na straży konstytucyjnej wolności wyrażania poglądów w serwisach społecznościowych”.

W skład Rady mają być powoływani eksperci w dziedzinie prawa i nowych mediów. Sejm ma ich wybierać na sześcioletnią kadencję kwalifikowaną większością 3/5 głosów, która gwarantuje ponadpartyjny i pluralistyczny skład Rady. Postępowanie miałoby być prowadzone w formie elektronicznej, co zapewni mu „szybkość i niskie koszty”. Użytkownikowi miałaby przysługiwać skarga od decyzji RWS do sądu administracyjnego. Jeśli jednak RWS uzna, że Facebook czy Twitter nie miały racji, po prostu nakaże im przywrócić treści. Tu odwołania do sądu nie przewidziano.

Obrona użytkowników przed nieuzasadnionym blokowaniem kont internetowych

Jeśli serwis zablokuje konto lub usunie wpis, choć jego treść nie narusza polskiego prawa, użytkownik będzie mógł złożyć skargę do serwisu, a ten będzie musiał ją rozpatrzyć w ciągu 48 godzin.

Jeśli serwis nie przywróci wpisu albo utrzyma blokadę konta, użytkownik będzie mógł złożyć odwołanie do Rady Wolności Słowa, która rozpatrzy je w ciągu siedmiu dni. Jeśli Rada uzna skargę za zasadną, może nakazać niezwłoczne przywrócenie zablokowanej treści lub konta – powiedział minister.

„Serwisy społecznościowe nie będą mogły usuwać wpisów ani blokować kont polskich użytkowników, jeśli zamieszczone w nich treści nie łamią polskiego prawa. Jeśli serwis zablokuje konto lub usunie wpis, choć jego treść nie narusza polskiego prawa, użytkownik będzie mógł złożyć skargę do serwisu, a ten będzie musiał ją rozpatrzyć w ciągu 48 godzin”.

Zbigniew ziobro, minister sprawiedliwości-prokurator generalny

Ustawa miałaby regulować także kwestię ochrony osób, których dobra osobiste są naruszane przez anonimowych użytkowników internetu. Projekt zakłada wprowadzenie tak zwanego pozwu ślepego, czyli możliwość złożenia pozwu o ochronę dóbr osobistych bez wskazania danych pozwanego.

Zbigniew Ziobro zwraca uwagę, że do skutecznego wniesienia pozwu wystarczyłoby wskazanie adresu URL, pod którym zostały opublikowane obraźliwe treści, daty i godziny publikacji oraz nazwy profilu lub loginu użytkownika. „To rozwiązanie uwzględnia postulaty zgłaszane m.in. przez Rzecznika Praw Obywatelskich” – podkreśla Zbigniew Ziobro.

Szykowane są drakońskie kary

Za złamanie ustawy o „wolności słowa” mają grozić sprawcom kary w wysokości od 50 tys. zł do 50 mln zł.

Zdaniem internautów ważne będzie dopracowanie szczegółów ustawy. Zwracają uwagę między innymi na to:

-ile czasu będzie miała platforma na przywrócenie treści lub konta,

-czy taka treść będzie oznaczona jako „przywrócona”,

-czy przywracana będzie na starym timelinie, czyli praktycznie może okazać się niewidoczna,

-czy algorytmy zapamiętają konkretny inkryminowany wpis czy ban.

ZOOM

więcej

Zobacz też

Obserwujemy