Naciągacze na Wawelu. Obalamy fake news’a.

Na portalu srebrnykompas.pl pojawiła się informacja o osobach podszywających się pod przewodników oprowadzających na Wawelu. Ujawniono wizerunek rzekomego oszusta, który z fałszywym identyfikatorem miał proponować możliwość zwiedzania Katedry. Doszło do publicznego ostracyzmu konkretnej osoby. Fake news został powielony w wielu opiniotwórczych serwisach internetowych.

Żaden oszust

Portal srebrnykomapas.pl opisuje między innymi oszustwa w turystyce. W przedstawionym, materiale, zatytułowanym „Zwiedzacie Wawel? Uważajcie na tego oszusta”. pojawiło się wiele nieścisłości. Najistotniejszy błąd mediów, które powieliły fake news’a bez próby dotarcia do źródła to, pomówienie osoby, która nie podszywa się pod licencjonowanego przewodnika. Jest nim od wielu lat i posiada uprawnienia wydane przez Marszałka Województwa Małopolskiego. Informacje te potwierdziło Stowarzyszenie PTTK w Krakowie, gdzie poszkodowany brał udział w kursach przygotowujących do zawodu przewodnika. Potwierdzają to również przeprowadzone rozmowy z kilkoma przewodnikami po Krakowie, którzy chcą pozostać anonimowi.

Trzeba pamiętać, że wizerunek jest dobrem osobistym i podlega ochronie wynikającej z art. 23 i 24 Kodeksu Cywilnego.  W publikacji przedstawiono fotografię przewodnika z podpisem: „Wiemy też, jak wygląda przykładowy naciągacz. Jeśli znajdziecie się na Wawelskim Wzgórzu unikajcie go jak ognia lub zgłoście obsłudze obiektu” – podaje srebrnykompas.pl

Źródło: https://twitter.com/SrebrnyKompas

Wzgórze Wawelskie

To nie wszystko. W materiale Srebrnego Kompasu pojawiły się także inne nieścisłości mogące prowadzić czytelnika w błąd, m.in. nazewnictwo. Otóż nazwa Wawel odnośni się do zwiedzania wystaw Zamku Królewskiego i nie ma nic wspólnego z Katedrą na Wawelu, która jest odrębną instytucją. Do obu miejsc obowiązują inne kolejki, inne bilety i sam sposób zamawiania usługi przewodnika.

Do Katedry nie obowiązują limity wejść, w przeciwieństwie do wystaw zamkowych, gdzie najlepiej skorzystać z rezerwacji online. Wystarczy zajrzeć na strony internetowe obu instytucji, by się o tym przekonać.

Dyrektor Zamku na Wawelu zapewnia, że nie ma możliwości, aby po ekspozycjach mogli oprowadzać naciągacze bez odpowiednich kwalifikacji.

Przewodnicy prowadzący grupy na nasze ekspozycje są Osobami o wyjątkowych kompetencjach i bardzo prosto identyfikowalni przez identyfikatory. W obecnych pandemicznych czasach, mimo że wciąż obowiązują restrykcyjne limity – zapraszamy do Zamku, a rzeczywiście najłatwiejszą rzeczą jest zarezerwowanie i kupienie biletów przez Internet

— Andrzej Betlej, Dyrektor Zamku na Wawelu

Warto wiedzieć

Zdarza się, że po bilety do Katedry na Wawelu trzeba stać w kolejce. To może skłonić turystów do skorzystania z oferty zwiedzania, którą zaoferują im przewodnicy szukający klientów na Wzgórzu Wawelskim. Będąc z przewodnikiem, bilety można otrzymać bez kolejki. Serwis srebrnykompas.pl podaje, że w cenie 50 zł można wykupić bilet wstępu wraz z usługą przewodnicką.  

„Czy podanie powyżej stawki niż faktyczna cena biletu można uznać za oszustwo? Przecież na tą sumę składa się jeszcze obsługa przewodnicka” – zastanawiają się przewodnicy miejscy.

Pytanie tylko dlaczego, konkretny przewodnik został nazwany naciągaczem bez uprawnień, chociaż w rzeczywistości jest posiada. A swoją drogą pomimo deregulacji tego zawodu, Katedra Wawelska nadal wymaga od przewodników okazania licencji.

Może chodziło o zwyczajne zdyskredytowanie miasta lub konkretnej osoby w opinii publicznej? Niezależnie od zaistniałej sytuacji, szczególnie w okresie letnim, warto ostrożnie podchodzić do oferowanych nam usług.  

ZOOM

więcej

Zobacz też

Obserwujemy