Media wydały wyrok – obserwujemy sprawę zabójstwa gołębi na Rynku

Dostawca żywności jadąc na rowerze przez Rynek Główny przedarł się przez stado gołębi. Nie każdy ptak zdołał odlecieć. Dwa zostały zabite przez rowerzystę. Dzięki zapisom z monitoringu sprawcę udało się złapać. Część mediów już obwieściła, że finał zdarzenia będzie w sądzie. Czy rzeczywiście wszystkie decyzje już zapadły?

Po kolei…

“Było kilka minut po 15, gdy na jednym z monitorów pojawił się pędzący na rowerze kurier. Taki widok na Rynku Głównym nie jest niczym wyjątkowym, ale tym razem operator przecierał oczy ze zdumienia widząc jak dostawca wjeżdża w gołębie, po czym błyskawicznie znika z zasięgu kamer.

Mijała godzina od zdarzenia i gdy wydawało się, że już nie uda się go namierzyć, nagle znów pojawił się na ekranie. Właśnie zsiadł z roweru przy ulicy Grodzkiej i wszedł do restauracji. Szybkie info do dyżurnego, potem do najbliższego patrolu i już po chwili strażnicy byli w środku. Mężczyzna był tak zaskoczony pojawieniem się funkcjonariuszy, że nie stawiał żadnego oporu. Został doprowadzony na najbliższy komisariat i przekazany w ręce policji.” – relacjonuje Rzecznik Prasowy Straży Miejskiej Miasta Krakowa Marek Anioł.

Czy dostawcę czeka proces?

Wina rowerzysty jest oczywista. Media zgodnie potępiają jego zachowanie. Postanowiliśmy dowiedzieć się, jak obecnie wygląda sytuacja sprawcy.

„W miejscowym komisariacie trwa postępowanie wyjaśniające w tej sprawie. Na obecnym etapie mężczyzna nie usłyszał jeszcze zarzutów. Po przeanalizowaniu materiału i przesłuchaniu mężczyzny oraz świadków, policjanci podejmą decyzję do dalszego toku postępowania, w tym ewentualnych konsekwencji prawnych wobec tej osoby.” – informuje mł. asp. Piotr Szpach.

Jak nas poinformował sprawa nie trafiła jeszcze do sądu chociaż niektóre redakcji wyrok na okrutnego kuriera już wydały. Ta sprawa pokazuje pośpiech w wydawaniu osądów oraz pobieżność w zbieraniu informacji przez dziennikarzy. W pogoni za sensacją łatwo o błąd i fake news’a. Bez wątpienia należy weryfikować każdą przeczytaną wiadomość. Najlepiej sprawdzając wiarygodność źródła, z którego pochodzi.

Co teraz?

Nie wiadomo, jak potoczy się los bezmyślnego rowerzysty. Reasumując – trzeba głośno sprzeciwiać się wszelkim przejawom przemocy wobec zwierząt. Akty agresji należy niezwłocznie zgłaszać służbom takim jak straż miejska, policja lub lokalnym towarzystwom opieki nad zwierzętami.

ZOOM

więcej

Zobacz też

Obserwujemy