Klauzula „Dobrego Samarytanina”. Motywacja finansowa, czy ochrona ludzkiego życia?

W środę 28 października, sejm uchwalił nowy kształt tzw. Specustawy covidowej. Wśród nich znalazła się klauzula „Dobrego Samarytanina”, która ma zachęcić pracowników ochrony zdrowia do pracy z pacjentami chorymi na COVID-19.


Podczas konferencji prasowej w czwartek 15 października, z ust ministra zdrowia Adama Niedzielskiego mogliśmy się do wiedzieć o pracach nad specjalną klauzulą. „Klauzula dobrego Samarytanina pozwoli lekarzom poczuć się bezpieczniej. W ramach walki z Covidem w czasie pandemii, błędy, które będą popełniane nieumyślnie, nie będą karane” – mówił minister. Takie prawo wypełniło swoje zadanie w Stanach Zjednoczonych i państwach Europy.

Nazwa klauzuli nawiązuje do przypowieści, którą możemy znaleźć na kartach Pisma Świętego. Opowieść znajdująca się w Ewangelii Łukasza przedstawia historię pobitego mężczyzny, który został otoczony troską przez jednego z Samarytan. Takim mianem określamy osoby miłosierne, współczujące innym oraz niosące pomoc wszystkim tym, którzy są w potrzebie. Niezależnie od ryzyka, jakie to poświęcenie za sobą niesie.

Oprócz ochrony prawnej medyków leczących pacjentów chorych na COVID-19, wśród propozycji rządu znalazł się zapis o przyznaniu dodatkowo 100% wynagrodzenia wszystkim pracownikom walczącymi ze zdławieniem pandemii. W początkowych propozycjach było to 75% dodatku do wynagrodzenia. Wśród przywilejów znalazło się przyznanie 100% uposażenia w razie izolacji czy pójściu na kwarantannę.

Podczas głosowania w sejmie nad senackimi poprawkami, izba niższa parlamentu zatwierdziła większość poprawek. Zgodziła się na to, by przyznawać wyżej wymienione świadczenia nie tylko pracownikom skierowanym przez wojewodę lub mające umowę o pracę, ale wszystkim, niezależnie od formy zatrudnienia.

Posłowie nie zgodzili się natomiast z pomysłem stworzenia specjalnego funduszu celowego, który miałby umożliwiać dostęp do testów na koronawirusa dla medyków, pracowników pomocy społecznej oraz dla rodziców i opiekunów dzieci do pierwszego roku życia i osób powyżej 60. roku życia. Nie spotkał się z przychylnością również postulat o możliwości ubezpieczeń związanych z pandemią dla pracowników zawodów medycznych, które miałyby być finansowane z budżetu państwa.

Nie wszystkie pomysły związane z przedstawioną klauzulą zostały dobrze przyjęte przez opinię publiczną. Wiele zastrzeżeń budzi pomysł o delegowaniu do pracy przy „pacjentach covidowych” lekarzy innych specjalności, studentów zawodów medycznych czy lekarzy w trakcie stażu podyplomowego.

Zastrzeżenia budzi też jeden z kluczowych zapisów, klauzuli, czyli brak odpowiedzialności za błędy. Naczelna Izba Lekarska w swoim stanowisku wyraziła swoje zakłopotanie, iż klauzula chroni medyków jedynie przed odpowiedzialnością karną, pozostawiając odpowiedzialność cywilną i zawodową.

ZOOM

więcej

Zobacz też

Obserwujemy