Jeszcze niespisany? Uważaj na kary

Do końca spisu powszechnego został tylko miesiąc. Jak na razie wzięło w nim udział nieco ponad 60% obywateli. Za niespisanie się czekają wysokie kary, a jednak Polacy nie spieszą się z wypełnieniem statystyk. Nie wszyscy są świadomi, że spis jest obowiązkowy.

Będą Kary

Narodowy Spis Powszechny trwa od 1 kwietnia do 30 września 2021 roku. Jednak nie wszyscy Polacy mają na uwadze to, że jest on obowiązkowy. Tym, którzy się nie spiszą, grozi kara do 5 tys. złotych.

„W przypadku, gdy respondent definitywnie odmawia realizacji obowiązku spisowego urzędy statystyczne w województwach przygotowują odpowiednie wnioski i składają zawiadomienie o popełnieniu wykroczenia na policję. Dotychczas złożonych zostało blisko 80 wniosków. Urzędy przygotowują na bieżąco kolejne wnioski do przekazania policji”

– Karolina Banaszak, rzecznik prasowy GUS

Jeśli znamy w swoim środowisku osoby, które są tego nieświadome, poinformujmy je o nałożonym obowiązku. Zwłaszcza osoby starsze, które nie są aktywne w mediach i social mediach.

Spis powszechny w liczbach

Według najnowszych danych GUS, opublikowanych na PortalSamorządowy.pl w spisie powszechnym wzięło udział jak dotąd 23,2 mln osób, czyli 60% uprawnionych obywateli. Najlepiej wypada woj. podkarpackie i opolskie, gdzie spisało się ponad 66% osób. Najgorzej sytuacja wygląda w woj. lubuskim 56,36 % i warmińsko- mazurskim 56,96 %.

Szczegółowe dane na temat spisu nasz portal zamówił w GUS. Czekamy na udzielenie informacji.

„Jeszcze mam czas”

Wszystko wskazuje na to, że kwestia frekwencji zostanie rozstrzygnięta dopiero we wrześniu. Wiele osób odkłada ten obowiązek do ostatniego mementu. Zapytaliśmy rachmistrza spisowego z terenu Małopolski, jak ocenia aktualne postępy Narodowego Spisu Powszechnego.

„Moja rodzina spisała się tylko dlatego, bo ja ich do tego skłoniłem. Inaczej czekaliby pewnie do 30 września. Decydującą rolę w spisie odegra ten ostatni miesiąc. Po pierwsze ludzie sami ruszą przed komputery w obawie przed karą grzywny, po drugie rachmistrzowie będą mieli większe pole do popisu, żeby odzywać się do tych wciąż niezdecydowanych. Płaci nam się kwoty od każdej spisanej osoby, więc mobilizacja jest, a w świetle prawa nie można nas do domu nie wpuścić” – odpowiada rachmistrz (dane do wiadomości redakcji).

Nasz rozmówca ma na myśli:

Artykuł 17a ust. 1-3 Ustawy o narodowym spisie powszechnym ludności i mieszkań.

1. Obowiązek przeprowadzenia samospisu internetowego, o którym mowa w art. 15 ust. 1, nie wyłącza możliwości zebrania w każdym czasie danych od osoby fizycznej objętej spisem powszechnym metodą wywiadu bezpośredniego lub metodą wywiadu telefonicznego.

2. Osoba fizyczna objęta spisem powszechnym nie może odmówić przekazania danych w ramach spisu powszechnego z zastosowaniem metody wywiadu bezpośredniego lub metody wywiadu telefonicznego.

3. Przekazanie przez osobę fizyczną objętą spisem powszechnym danych z zastosowaniem metody wywiadu bezpośredniego lub metody wywiadu telefonicznego zwalnia ją z obowiązku przeprowadzenia samospisu internetowego.

Zapis ten oznacza, że czas na samospis mamy do momentu, gdy skontaktuje się z nami rachmistrz” – czytamy na stronie GUS. 

Czy internetowy spis jest bezpieczny?

Okazuje się, że nie do końca. Wyjaśniam dlaczego. Biorąc udział w spisie internetowym, mamy do wyboru 3 możliwości logowania się do panelu: 

  1. Poprzez Krajową Identyfikację Elektroniczną (Login.gov.pl: profil zaufany, bankowość elektroniczna)
  2. Przy użyciu numeru PESEL i nazwiska panieńskiego matki
  3. Przez specjalnie nadane hasło w przypadku osób nieposiadających numeru PESEL.

Bez żadnego problemu, jeśli tylko znamy pesel i nazwisko panieńskie matki, jesteśmy w stanie zalogować się na każdy profil, uzupełniając wszystkie dane i zatwierdzając formularz do wysyłki.

Jakie tłumaczy się GUS w tej sprawie? Otóż urząd wychodzi z założenia, że każdy ma świadomość, że za takie czynności grozi odpowiedzialność karna. Nikt zatem prawa łamać nie powinien.

„Wszystkie dane przetwarzane przez statystykę publiczną są bezpieczne i podlegają specjalnej ochronie (tajemnica statystyczna). Zwracam też uwagę, że podszywanie się pod czyjąś tożsamość w celu zalogowania się do formularza spisowego jest przestępstwem, zgodnie z art. 190a Kodeksu Karnego. Każde takie zdarzenie GUS będzie zgłaszał na policję i do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego (…) Jeśli ktokolwiek zidentyfikuje zdarzenie podszycia się pod jego tożsamość powinien niezwłocznie powiadomić o tym fakcie GUS” – komentuje Karolina Banaszak, rzecznik prasowy Prezesa GUS.

ZOOM

więcej

Zobacz też

Obserwujemy