Fundusz Odbudowy – szansa czy zagrożenie?

Przedłuża się procedura oceny polskiego Krajowego Planu Odbudowy. Jest on podstawą do wypłacenia środków z unijnego Funduszu Odbudowy. Pierwsi beneficjenci mogą otrzymać pieniądze jeszcze w tym miesiącu – Polska dopiero na jesień. Sam fundusz budzi jednak spore kontrowersje.

Według Komisji Europejskiej o dodatkowy miesiąc na ocenę już w maju prosił polski rząd, jednak przedstawiciele władz nie potwierdzają tej informacji. Do tej pory Komisja Europejska zatwierdziła 16 planów odbudowy przesłanych przez państwa Unii. Nie ma wśród nich Polski, która swój plan wysłała na początku maja. Tymczasem pozyskanie pieniędzy z Funduszu Odbudowy jest przedsięwzięciem budzącym spore emocje. Opóźnienie jest skrzętnie wykorzystywane przez opozycję, w tym tę jej część która w Senacie spowalniała ratyfikację Funduszu.

Nie można wykluczyć, że opóźnienie jest sygnałem wysyłanym do rządu polskiego celem jego zdyscyplinowania. Podobnie przecież na co najmniej kilka tygodni została odroczona wypłata środków dla Węgier. Pretekstem (w dodatku niezakomunikowanym oficjalnie) był brak odpowiednich mechanizmów antykorupcyjnych i gwarancji niezależności dla prokuratorów w postępowaniach związanych z wydatkowaniem europejskich funduszy.

Być może jest do dopiero początek takich przepychanek. Bardzo duże pole manewru daje tutaj Komisji Europejskiej słynne rozporządzenie o praworządności.

W tym kontekście pada pytanie: czy faktycznie byłoby nad czym ubolewać? Część Funduszu przypadająca Polsce wynosi bowiem 58,1 mld euro, z czego większość (około 34 mld) to kredyty. Tylko niecałe 24 mld stanowi pomoc bezzwrotną. Z przydzielonej naszemu krajowi puli pożyczkowej Polska na razie zamierza wykorzystać nieco ponad 12 mld euro. Należy także wziąć pod uwagę fakt, że zarówno pożyczki jak i dotacje bezzwrotne nie są środkami do swobodnej dyspozycji, ale ich przeznaczenie zostało konkretnie zdefiniowane.

Blisko 40% z nich ma zostać przeznaczone na projekty związane z ochroną klimatu, a 20% – na cyfryzację. Część grantowa i część pożyczkowa są wyodrębnione w Krajowym Planie Odbudowy, a następnie podzielone na poszczególne kategorie wydatków.

Dochodzą do tego kontrowersje o charakterze fundamentalnym – czy poręczanie za długi innych państw nie stanie się kamieniem milowym na drodze do federalizacji Unii Europejskiej i uwspólnotowienia zobowiązań wszystkich albo niektórych tylko członków Unii?

Środki z Funduszu Odbudowy muszą być wykorzystane do 2026 roku, a za propozycje realizacji konkretnych inwestycji w wąsko zakreślonych ramach odpowiadają już państwa członkowskie UE.

W opublikowanym 12 lipca „Raporcie o inflacji” Narodowy Bank Polski zaznaczył, że w przesłanym przez rząd projekcie Krajowego Planu Odbudowy „przyjęto, że w latach 2021-2023 Polska wykorzysta około 40 proc. dotacji dostępnych w ramach całej alokacji Instrumentu na rzecz Odbudowy i Zwiększania Odporności”.

Z kolei z analiz NBP wynika, że środki z Funduszu wpłyną na dynamikę wzrostu PKB Polski, zwiększając ją w latach 2022-2023 o 0,4 punktu procentowego. Jednocześnie w 2023 roku powinny one zwiększyć inflację konsumencką o 0,2 punktu procentowego.


Zdjęcie tytułowe: Krystian Maj/KPRM | flickr.com/premierrp

ZOOM

więcej

Zobacz też

Obserwujemy