Facebook przeprasza IPN za blokadę

Interwencja polskich mediów pomogła. Bez jakichkolwiek wyjaśnień Facebook odblokował film IPN-u. Po czym znów cenzura – tym razem postu. Powodem miał być błąd systemu. Znów cofnięcie bana i przeprosiny. Pytanie czy takie „pomyłki” Facebooka nie szkodzą wiarygodności IPN-u?

Komentarz IPN dotyczący styczniowej blokady dokumentu

Opisując styczniową blokadą promocji dokumentu IPN na Facebooku zadaliśmy pytanie Instytutowi Pamięci Narodowej, jak udało się odblokować promocję zagraniczną filmu historycznego oraz dlaczego według samego Instytutu film nie ma charakteru politycznego.

„Dokument powstał na podstawie fragmentów zeznań poszkodowanych osób podczas procesu odbywającego się w 1972 roku. Film przedstawia jedynie historię obozu na Przemysłowej w Łodzi, obozu dla polskich dzieci, do którego przywieziono ok. 3 tys. Nieletnich.”

– skomentowała asystentka prasowa IPN oddziału w Łodzi, Kornelia Zaborska

Po II wojny światowej zaczęła zanikać pamięć o niemieckim obozie pracy dla dzieci, który powstał w Łodzi przy ulicy Przemysłowej. Niemal wszystkie pozostałości po nim uległy zniszczeniu, dlatego zdaniem IPN promocja tego filmu na świecie jest tak ważna. Zarzut politycznego ości nagrania zdaniem IPN jest bezzasadny.

„Tym filmem Instytut Pamięci Narodowej Oddział w Łodzi robi kolejny krok w podtrzymywaniu pamięci o tym miejscu i jego historii, absolutnie nie podejmuje żadnego wątku politycznego.”dodaje Kornelia Zaborska.

Odblokowanie filmu udało się w głównej mierze dzięki nagłośnieniu medialnego tej kontrowersyjnej decyzji Facebooka. Bez podania wyjaśnienia portal cofnął blokadę filmu. Wcześniejsze próby podjęte przez sam Instytut nie przyniosły efektu.

To nie koniec problemów

Tuż po rozwiązaniu kwestii kontrowersyjnej blokady, Facebook ponownie ocenzurował jeden z kanałów INP. Jak czytamy w komunikacie Instytutu:

„W poście, który został zablokowany, napisaliśmy o niemieckich planach germanizacji dzieci, odnosząc się do autentycznych dokumentów. Mimo zgłoszenia o zweryfikowanie decyzji, konto pozostało zablokowane przez cztery dni, czyli do godzin popołudniowych 9 lutego 2021 r.”

W przypadku tej blokady tym razem Facebook wystosował przeprosiny oraz wyjaśnienie. Jak relacjonują polskie media, biuro prasowe Facebooka przesłało komunikat do Polskiej Agencji Prasowej, przepraszając za wszelkie niedogodności i wyjaśniając, że

„Dostęp do strony Instytutu Pamięci Narodowej na Facebooku został ograniczony w wyniku błędu zautomatyzowanych narzędzi i został już przywrócony”

Facebook

Cenzura FB a wizerunek IPN w Polsce i na świecie

Czy jednak przeprosiny wystarczają? Zautomatyzowane narzędzie błędnie sklasyfikowało fragment posta dotyczący Henricha Himmlera. Facebook nazwisko to skojarzył automatycznie z naruszeniem polityki dotyczącej niebezpiecznych osób i organizacji – tak sprawę tłumaczy biuro prasowe Facebooka. Podczas badania znacznej ilości treści niekiedy popełniane są błędy przyznało biuro prasowe portalu.

Błąd skorygowano ręcznie, jednak, jak zauważa IPN cały proces trwał aż cztery dni. Przeprosiny zdają się jednak być małym pocieszeniem. Przeciętnemu użytkownikowi Facebooka taka blokada kolejnych filmów czy też postów może wydać się obiektywna.

Jeśli zobaczy on, że IPN jest blokowany za treści polityczne oraz naruszanie polityk portalu, to może spowodować u niego błędne przekonanie o silnym upolitycznieniu całej Instytucji, a przede wszystkim zakłamywaniu przez nią historii i dużym ograniczeniu zasięgu rozpowszechniania przez IPN wiedzy historycznej.

Może FB powinien dostosować automatyczne narzędzia weryfikacji do tego, jakie strony system sprawdza. IPN z założeń zajmuje się działalnością historyczną, więc i nazwiska zbrodniarzy mogą pojawiać się w ich treściach w charakterze informacyjno – edukacyjnym. Nie da się uniknąć pewnej tematyki, gdyż historii nie można zmienić i istnieją fakty, których nikt już dzisiaj nie podważa. Są one autentyczne ze względu na zachowane zeznania świadków i posiadane dokumenty. Tak jak w opisywanym przypadku działalności zbrodniarza wojennego, czy też prześladowań i germanizacji polskich dzieci w czasie II wojny światowej.

Czy w związku z ostatnimi wydarzeniami czeka nas dalsze automatyczne blokowanie treści historycznych, a walka z botami stanie się naszą rzeczywistością?

ZOOM

więcej

Zobacz też

Obserwujemy