Dziś o wsparciu decyduje numer. Na co mogą liczyć zbuntowani przedsiębiorcy?

Przeciąganie liny trwa. Z jednej strony rząd obiecuje otwierającym się branżom stałe kontrole i wysokie mandaty, z drugiej przygotowuje nowe narzędzia wsparcia. Przedsiębiorcy przekonują, że nie łamią prawa. Twierdzą, że nie mają innego wyjścia. Wielu z nich z błahych powodów nie zostało objętych żadną tarczą. 

Rząd stara się utrzymać społeczeństwo w przekonaniu, że szeroko promowana akcja #otwieraMy nie jest zjawiskiem masowym. Jednocześnie reaguje na to co dzieje się wokół zbuntowanych przedsiębiorców. Pojawiły się nowe instrumenty pomocowe i zapowiedzi luzowania nałożonych restrykcji. Wygląda na to, że Góralskie Veto”, „Bałtyckie Veto”, zapowiedź otwarcia branży fitness w dniu 1 lutego, pozwy zbiorowe poszczególnych branż przeciwko skarbowi państwa zostały zauważone. Sprawdziliśmy na co mogą liczyć wybrani przedsiębiorcy.

Telefon do przyjaciela

W ubiegłym tygodniu Olga Semeniuk, wiceminister w resorcie rozwoju, pracy i technologii poinformowała, że przedstawiciele Ministerstwa Rozwoju powołują specjalną infolinię i będą sami kontaktować się z przedsiębiorcami, by pytać o ich kłopoty w czasie pandemii. Akcja miała trwać od 15 do 17 stycznia. Okazało się jednak, że wszystko przybrało zupełnie inny obrót. Jak dowiedzieliśmy się z rozmowy z przedstawicielem biura prasowego Marcinem Zawiślińskim, to przedsiębiorcy mają możliwość dzwonienia i zgłaszania problemów.



Niestety, ale numer telefonu, pod którym mają dzwonić firmy to infolinia widmo. Na stronach rządowych nie ma wzmianki o akcji zaproponowanej przez Olgę Semaniuk. Nie mniej, będziemy dzwonić i pytać o efekty tej owianej tajemnicą inicjatywy.

Więcej numerów PKD

Jarosław Gowin dość szybko zareagował na narastający bunt. Zaproponował dodatkowe wsparcie dla terenów górskich. To z kolei wywołało olbrzymią falę krytyki wśród mieszkańców innych rejonów Polski. 19 stycznia, pod dużymi naciskami i lobbingiem branży turystycznej nie tylko przedłużył działanie tarczy 6.0 na kolejne miesiące (grudzień i styczeń – zwolnienie ze składek ZUS), ale włączył do puli starających się o pomoc kolejne 6 numerów PKD:

  • 55.10.Z hotele i podobne obiekty zakwaterowania
  • 55.20.Z obiekty noclegowe turystyczne i miejsca krótkotrwałego zakwaterowania,
  • 55.30.Z pola kempingowe (włączając pola dla pojazdów kempingowych) i pola namiotowe,
  • 79.11.A działalność agentów turystycznych,
  • 79.12.Z działalność organizatorów turystyki,
  • 52.23.Z działalność usługowa wspomagająca transport lotniczy. Wsparcie zostanie skierowane m.in. do hoteli, restauracji oraz obiektów kulturalnych

Szumna tarcza 6.0 i tarcza PFR 2.0 nie działa jak należy. Po moich konsultacjach z branżą hotelarską i eventową stwierdzam, że znikoma ilość przedsiębiorców jest w stanie sprostać narzuconym wymaganiom, a jest to tak nagłaśniane, jakby nie wiadomo jaką pomoc mieli dostać.

— twierdzi pani mecenas Anna Coban, która reprezentuje i wspiera w działaniach Polską Izbę Hotelarzy.

Dlaczego numery szkodzą?

Mecenas Coban przyznaje, że pomoc przedsiębiorstwom objętym restrykcjami w oparciu o wiodący numer Polskiej Klasyfikacji Działalności jest nie do przyjęcia.

Razem z Polską Izbą Hotelarzy przygotowaliśmy protest do Ministerstwa Rozwoju o zmianę formy przekazywania pomocy, nie ze względu na numer PKD. Przecież do tej pory PKD było jedynie wskazaniem typu działalności do celów statystycznych. Ktoś jest właścicielem hotelu, a nie ma PKD wskazanego jako główne, jest zupełnie pozbawiony pomocy. Mam takich spraw na pęczki. Patrząc jako prawnik na to co się dzieje i widząc tą niesprawiedliwość, przygotowaliśmy pismo w tej sprawie. 

Podobnego zdania jest wielu przedsiębiorców. W rozmowie telefonicznej ze mną właścicielka Word&Swords w Krakowie, prosząc o zachowanie anonimowości przyznała, że jest pozbawiona jakiegokolwiek wsparcia. Przed świętami założyła zbiórkę charytatywną na pomoc w ratowaniu firmy, ale zgromadzone pieniądze tuż przed wypłatą zajął Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Od października 2020 roku nastąpiło ponowne zamknięcie obiektu.

W tarczach branżowych 5.0 i 6.0 politycy nie uwzględnili numeru PKD dla jej działalności. Obecnie minister Gowin dopisał kolejne 6 numerów PKD, aby nowa pomoc objęła również hotele i najem krótkoterminowy. Tylko dla naszej rozmówczyni wiodącym kodem jest nr 55.90 – działalność związana z zakwaterowaniem i gastronomią, który to kolejny raz został pominięty. W ostatnim rozporządzeniu z 19 stycznia 2021 roku dodano tylko kod 55.20.Z dotyczący najmu krótkoterminowego. To kolejny dowód na to jak dużym błędem jest przydzielanie pomocy w oparciu o Polską Klasyfikację Działalności, co podkreśla i z czym zamierza walczyć Polska Izba Hotelarzy.

ZOOM

więcej

Zobacz też

Obserwujemy