Dania obawia się szczepionek. Czy trafią one do Polski?

Z początkiem maja duński rząd zdecydował się zaprzestać szczepienie swoich obywateli preparatami firmy Johnson and Johnson. Wcześniej w połowie kwietnia z AstraZeneki. Premier Mateusz Morawiecki złożył Duńczykom ofertę odkupienia pozostałych szczepionek.

Niespodziewana decyzja

Duńczycy wycofali szczepionki dwóch firm, Johnson & Johnson i AstraZeneca. Kierowali się przy tym głównie obawami przed rzadkim skutkiem ubocznym jakim jest zakrzepica. Europejska Agencja Leków potwierdziła możliwość wystąpienia choroby jako powikłania, lecz podkreśla, że to nie powinno być powodem zaprzestania szczepienia tymi preparatami.

Czy są podstawy by się bać?

Według danych podanych przez profesora Krzysztofa Ziaje na 34 miliony dawek szczepionki AstraZeneki (AS), chorobę rozpoznano zaledwie u 222 osób. Wyliczenia związane z ryzykiem zakrzepicy u zaszczepionych pacjentów AS wynoszą 1 przypadek zachorowania na 100 tysięcy i 1 zgon na milion. Zdaje się to być mniejsze ryzyko w porównaniu do zachorowania na COVID-19.

Według Winton Centre for Risk and Evidence Communication, ryzyko śmierci na COVID-19 w grupie wiekowej 25-latków wynosi 23 zgony na milion, a odpowiednio dla 55-latków 800 zgonów na milion zachorowań. Należy wspomnieć, że roczne ryzyko zakrzepicy dotyczy 1 na 2 tys. kobiet stosujących antykoncepcję hormonalną i 1 na 1 tys. pasażerów lotów długodystansowych.

List Premiera

Portal polsatnews.pl udostępnił treść listu premiera Morawieckiego do szefowej duńskiego rządu Mette Frederiksen, datowany na 4 maja bieżącego roku.

“Polacy pozytywnie podchodzą do szczepień, a coraz więcej moich rodaków korzysta z ochrony, którą dają szczepionki. W ostatnich dniach odnotowałem informację, że Dania zdecydowała się wycofać wprowadzenie szczepionki Johnson&Johnson do obrotu na rodzimym rynku. Gdyby Dania zdecydowała się na odsprzedaż części swoich zapasów, Polska jest gotowa odkupić te szczepionki. Dla Polski i Polaków byłoby to coś więcej niż wzajemne korzystna transakcja. Oznaczałoby to gest solidarności wzmacniającej nasze partnerstwo” – napisał w liście polski premier.

Rzecznik Ministerstwa Zdrowia, Wojciech Andrusiewicz skomentował jego treść:

„Nie reagujemy emocjonalnie, przyglądamy się temu, co się dzieje. Chcemy odkupić szczepionki od krajów, które nie szczepią a potem zakontraktować je u siebie.”

Ministerstwo Spraw Zagranicznych Danii, potwierdziło otrzymanie listu jednak nadal nie wystosowano oficjalnej odpowiedzi. Wszystko wskazuje, że Dania nie chce pochopnie podejmować decyzji o sprzedaży szczepionek, którymi, jak wynika z aktualnych informacji, Duńczycy w dalszym ciągu są szczepieni, mimo rzekomego wycofania.


Źródło zdjęcia tytułowego: flickr.com/Tim Reckmann

ZOOM

więcej

Zobacz też

Obserwujemy