Czy unijna polityka klimatyczna wykończy polski przemysł materiałów budowlanych?

Branże przemysłu cementowego, ceramicznego, gipsowego i wapienniczego apelują do rządu. Przedsiębiorcy chcą, aby podjęto kroki w ich obronie przed negatywnymi skutkami polityki klimatycznej unii europejskiej. ,,Fit for 55” uderza w rentowność polskiego przemysłu materiałów budowanych.

 „Oczekujemy, że w przyjętej jeszcze w tym roku przez Rząd RP Polityce Przemysłowej Polski powinien być określony budżet na realizację wsparcia dla przemysłu materiałów budowalnych m.in. przemysłów: cementowego, ceramicznego, gipsowego oraz wapienniczego, a także określone ze strony państwa instrumenty prawne i organizacyjne zapewniające realizację polityki przemysłowej w odniesieniu do tych przemysłów” .

Przedstawiciele pracowników i pracodawców wymienionych branż zwracają się do rządu o natychmiastowe działania w obronie energochłonnego przemysłu materiałów budowlanych. Branża wskazuje , że polityka klimatyczna UE zagraża rentowności i istnieniu tej gałęzi gospodarki, która jest rozwojowa i ważna dla polskiej gospodarki. Dlatego wymaga wsparcia ze strony władz.

Gdy produkcja w Polsce stanie się zbyt droga to przeniesie się poza granice UE. To spowoduje likwidację miejsc pracy na naszym rynku. Polacy i Polska stracą finansowo. Stąd apel o rozmowy Rady Ministrów z partnerami społecznymi, branżowymi i samorządowymi na temat sprawiedliwej transformacji polskiego przemysłu cementowego.

Emisja CO2 się nie zmniejszy

Autorzy apelu argumentują, że globalna produkcja materiałów budowalnych będzie taka sama, gdyż jest na nie popyt. Po prostu fabryki i zakłady zostaną zlokalizowane w krajach, które nie stosują restrykcyjnej polityki klimatycznej. Zatem produkcja dwutlenku węgla nie zostanie ograniczona.

Zaprzestanie produkcji tych wyrobów w Europie i w Polsce nie oznacza, że zmniejszy się ich globalna produkcja lub że przestaną one być wykorzystywane w budownictwie. Co za tym idzie, nie zmniejszy się przez to globalna emisja, CO2. Oznacza to tylko przeniesienie produkcji poza UE, do krajów, które nie stosują restrykcyjnych przepisów zapobiegających emisji.

Będzie się to wiązało z uzależnieniem od zewnętrznych producentów, wzrost cen i utratę miejsc pracy. A co równie istotne – utratę znaczących wpływów podatkowych do budżetu państwa.

Co będzie z produkcją cementu?

Według danych portalu wysokienapiecie.pl, ok. 33% kosztów produkcji cementu to energia elektryczna. Dążenie do tzw. ,,neutralności klimatycznej” może spowodować, że ten udział wyniesie aż połowę.

W porównaniu z obecnym kosztem produkcji spoiwa do zapraw budowlanych, ok. 50 euro/tonę, szacuje się, że koszty operacyjne wyprodukowania tony cementu (opex) wzrosną dwa razy. Podwoi się również zużycie energii elektrycznej w cementowniach.

Branża walczy nie od dziś

Polska przoduje w produkcji cementu. Jest druga po Niemczech. 2020 rok zamknął się wyprodukowaniem 18,7 mln ton. Sektor cementowy i budowlany daje prace 2 milionom ludzi.

Jak informuje PAP, już w maju branża cementowa apelowała do premiera o mechanizmy obronne, by polskiego cementu nie wyparł jego odpowiednik ze wschodu. Przedsiębiorcy zwracali uwagę, że ,,obecny stan rzeczy nie tylko obniża konkurencyjność polskich i europejskich producentów cementu oraz szeroko pojętego sektora energochłonnego, ale także uderza w założenia Europejskiego Zielonego Ładu. Jego realizacja to, bowiem jedno z kluczowych wyzwań, przed którym stoją sektory budowlany i cementowy. Kolejne stanowi Krajowy Plan odbudowy oraz wchodzące w jego skład inwestycje”.

Nasze sprawy w naszych rękach

Jak widać branża związana z budownictwem to wielka szansa, by nasza gospodarka dźwignęła się po pandemii i przyspieszyła. Mamy ogromny potencjał. To od rządu, jego zdecydowanych działań, asertywności i determinacji zależy czy rozwiniemy skrzydła. A warto.

ZOOM

więcej

Zobacz też

Obserwujemy