Chrupiące larwy mącznika zagoszczą w polskim menu dzięki UE

Na liście tzw. Nowej Żywności Unii Europejskiej pojawił się Tenebrio molitor. Już wkrótce sklepowe półki zapełnią się chrupiącymi przekąskami. Zdaniem ekspertów larwa może w przyszłości stać się alternatywnym źródłem białka. W kolejce do zatwierdzenia czekają także inne owady. Era robalowych farm to tylko kwestia czasu.

Simba: Ooh, co to jest?
Timon: Żarcie, a nie wygląda?
Simba: Oohyda!
Timon: Mniam, mniam, mniam (oblizuje palce). Smakuje jak kurczak.
Pumba: Fiuumb! (połyka robala). Glut, i to pożywny!
Timon: To naprawdę rzadkie przysmaki. Ymm, pikantne i do tego chrupiące.

Scenę z filmu Król Lew Walta Disneya, kiedy Timon podaje Simbie do zjedzenia robaka znają niemal wszyscy. Może się okazać, że wkrótce za sprawą unijnych decyzji jej indeks cytowań znacznie wzrośnie, a Polacy będą mogli ją sparafrazować:

Polska: Ooh, co to jest?
Unia Europejska: Żarcie, a nie wygląda?
Polska: Oohyda!
Unia Europejska: Mniam, mniam, mniam (oblizuje palce). Smakuje jak kurczak.
Komisja Europejska: Fiuumb! (połyka robala). Glut, i to pożywny!
Rada Europejska: To naprawdę rzadkie przysmaki. Ymm, pikantne i do tego chrupiące.

Stało się. Rada Unii Europejskiej wpisała larwy chrząszcza mącznika młynarka (Tenebrio molitor) na listę tzw. nowej żywności. Jak można przeczytać na europa.eu, tą nazwą określa się produkty, które nie były spożywane przez ludzi w UE przed 15 maja 1997 r.

Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) ocenił, że robaki stanowią bogate źródło białka. Państwa członkowskie dały Komisji zielone światło, aby ta zezwoliła na wprowadzenie mącznika na rynek UE.

Spożywcza rewolucja

Chipsy z chrząszcza to azjatyckie smakołyki, a już wkrótce dzięki Unii Europejskiej będziemy mieli ich europejską wersję. Kto ma gryzonie, ten wie jakim rarytasem są larwy mącznika dla naszych futrzastych przyjaciół. A może zupełnie nieświadomie trafiły do naszego żołądka. Dość często pojawiają się w nieodpowiednio przechowywanych produktach mącznych.

UE zapewnia, że larwy, które spotkamy na sklepowych półkach będą podlegały ścisłej kontroli jakości. Oto jak będziemy je pozyskiwać:

„Do zbierania larw (w wieku ~ 11 tygodni) stosuje się przesiewanie mechaniczne, oddzielając je od podłoża, wylewów i odchodów. Zepsute larwy, które mają ciemniejszy kolor w porównaniu z żywymi larwami, są usuwane przez kontrolę wzrokową. Po zbiorach przeprowadza się co najmniej 24-godzinny post, aby larwy pozbyły się treści jelitowej” – zapewniają autorzy opinii o dopuszczeniu produktu na europejski rynek.

Źródło: https://efsa.onlinelibrary.wiley.com/doi/10.2903/j.efsa.2021.6343

Alternatywne źródło białka

To pierwszy krok do spełnienia marzeń eurodeputowanej Sylwii Spurek, która dąży do całkowitej eliminacji hodowli zwierząt i przemysłu mięsnego, o czym już pisaliśmy tutaj.

Władze UE powołują się na dane FAO – Organizacji Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa – według których:

„owady jako pożywienie pojawiają się jako szczególnie istotny problem w XXI wieku ze względu na rosnące koszty białka zwierzęcego, brak bezpieczeństwa żywnościowego, presję środowiskową, wzrost populacji i rosnące zapotrzebowanie na białko wśród klas średnich. Dlatego należy znaleźć alternatywne rozwiązania dla konwencjonalnego inwentarza żywego. 

Spożycie owadów ma zatem pozytywny wpływ na środowisko, zdrowie i źródła utrzymania. FAO wskazuje również, że owady są bardzo pożywnym i zdrowym źródłem pożywienia o wysokiej zawartości tłuszczu, białka, witamin, błonnika i minerałów. Dlatego są alternatywnym źródłem białka ułatwiającym przejście na zdrową i zrównoważoną dietę”. Źródło: https://ec.europa.eu/food/safety/novel_food/authorisations/approval-first-insect-novel-food_en

Jeśli ktoś nie ma ochoty na zjadanie robali, nawet w sproszkowanej formie, np. jako składnik makaronu, musi koniecznie zacząć czytać dokładnie etykiety produktów. Jako ciekawostkę dodam, że na zatwierdzenie przez Komisję Europejską oczekują już kolejne 11 owadów. Smacznego i Hakuna Matata.


Źródło zdjęcia tytułowego: Kadr z filmu „Król Lew”.

ZOOM

więcej

Zobacz też

Obserwujemy