Bunt przedsiębiorców #otwieraMy

Kolejne branże grzmią. W miniony weekend przedsiębiorcy rozpoczęli akcję #otwieraMY. Wspierani przez kancelarie prawne, biorą los swoich firm we własne ręce nie bojąc się o ewentualne kary, wizyty policji i sanepidu. Są gotowi do walki. Zapraszają klientów i wzywają innych do ponownego otwarcia swoich biznesów. 

Jedno orzeczenie, wielkie zmiany 

Wszystko zaczęło się od doniesień medialnych związanych z orzeczeniem sądu w Opolu. Sąd uznał, że kara nałożona na fryzjera była bezpodstawna. Właściciel mimo nakazu zamknięcia salonów, wykonywał swoje obowiązki. Nie można całkowicie zamknąć działalności gospodarczej, powołując się na ustawę o zapobieganiu chorób zakaźnych, która pozwala jedynie na doraźne ograniczenia. Zgodnie z Konstytucją RP, rząd musiałby wprowadzić stan nadzwyczajny w Polsce. Dopiero taka sytuacja uprawniałby do całkowitego zamykania poszczególnych sektorów gospodarki. W uzasadnieniu wyroku napisano, że:

„O ile oceniane zakazy, nakazy i ograniczenia były merytorycznie uzasadnione, o tyle tryb ich wprowadzenia doprowadził do naruszenia podstawowych standardów konstytucyjnych i praw w zakresie wolności działalności gospodarczej (…) Do uregulowań prawnych dotyczących ograniczeń praw i wolności człowieka i obywatela mają zastosowanie wszystkie konstytucyjne i legislacyjne zasady, obowiązujące poza regulacjami właściwymi dla stanów nadzwyczajnych z Rozdziału XI Konstytucji RP. W związku z tym w celu wprowadzenia ograniczeń wolności i praw człowieka nie można powoływać się na nadzwyczajne okoliczności, uzasadniające szczególne rozwiązania prawne oraz okolicznościami tymi nie można usprawiedliwiać daleko idących ograniczeń swobód obywatelskich wprowadzanych w formie rozporządzeń. 

Jeden nieprawomocny (jeszcze) wyrok sądu sprawił, że przedsiębiorcy, mocno wspierani przez kancelarie prawne, promują w social mediach swoją akcję #otwieraMy .

Bojkot i wzywanie do wznowienia działalności 

Wspomniany wyrok zmienił podejście przedsiębiorców. Protest jest szeroko promowany na ogólnopolskiej grupie Strajk Przedsiębiorców, gdzie dopisują się kolejne firmy zdecydowane na otwarcie działalności. Duży udział mają kancelarie prawne, deklarujące swoje wsparcie. Na stronie pojawił się nawet poradnik, jak zachować się w przypadku kontroli policji i sanepidu opublikowany przez Kancelarię adwokacką Magdalena Wilk. 

https://www.facebook.com/adwMagdalenaWilk/

Inna z kancelarii z kolei opublikowała informacje o otwierających się branżach oraz zachęca do wpierania ich działalności. Dodatkowo dla każdego województwa uruchomiono osobne facebookowe grupy, gdzie mają spływać informacje o kolejnych otwierających się obiektach.

Sytuacja jest mocno dynamiczna. Tylko w ubiegły weekend swoje otwarcie świętowała restauracja Trzy Korony z Cieszyna, czy kluby nocne z Wrocławia. 13 stycznia swoje otwarcie zapowiada restauracja Wesołe Gary z Krakowa, w której będzie można zjeść posiłek na miejscu pod warunkiem wcześniejszej rezerwacji telefonicznej na hasło „testowanie jedzenia”.  

Wznowienie pracy zapowiada także branża fitness, która zgodnie z przyjętym prawem, prowadzi nabory do kadr narodowych. Jak donosi Tygodnik Podhalański, również przedsiębiorcy z małopolski organizują „góralskie veto” i podczas tajnych obrad, zapowiadają otwarcie swoich biznesów.

Co zrobi rząd?

Wkrótce przekonamy się, czy zdesperowani przedsiębiorcy, zachęcani przez adwokatów i samych obywateli, mogą zacząć masowo otwierać swoje biznesy. Wbrew woli polskiego rządu. Na ten krok pozwolą sobie w pierwszej kolejności osoby, które nie mogą skorzystać z traczy pomocowych. W przeciwnym wypadku pomoc jaką otrzymali ze strony Państwa musieliby zwrócić. Wydaje się, że to dopiero początek akcji, której będziemy bacznie się przyglądać.

ZOOM

więcej

Zobacz też

Obserwujemy