Słowo „Żyd” jest obelgą?

Lider zespołu Jidyszkajt i prezes stowarzyszenia HaKoach, Dawid Gurfinkiel zachęca Radę Języka Polskiego, aby poszła tropem słowa „Murzyn”. „Żyd” stał się bowiem obelgą. W zastępstwie, powinno się zastosować słowo hebrajskie „Jehudah”, imię jednego z synów biblijnego patriarchy, Jakuba.

Na początku przypomina mi się Bolesław Prus, który w „Lalce” posłużył się subiektem Ignacym Rzeckim, do wyrażeń typu: „Z tymi Żydami to może być kiedyś głupia awantura. Tak nas duszą, tak nas ze wszystkich miejsc wysadzają, tak nas wykupują, że trudno poradzić z nimi. Już my ich nie przeszachrujemy, to darmo, ale jak przyjdzie na gołe łby i pięści, zobaczymy, kto kogo przetrzyma”.

Okazało się, że podobnie myśleli niemieccy zwyrodnialcy, nazywani dziś powszechnie nazistami.

Bardziej współcześnie kompozytor Andrzej Szpilman zauważył, że „hołota przyzwyczaiła się, że Żyd to ktoś gorszy, kim można bezkarnie pomiatać”.

Przy tego typu wspominkach, jak bumerang wraca też pytanie o teraźniejszość i antysemityzm. Jesteśmy? Nie jesteśmy? Od studiującej judaistykę na UJ, dowiedziałem się o dwóch przykładach. Jeden z profesorów który przyjechał na gościnny wykład z Tel Avivu, był zaskoczony napisami na murach kazimierzowskich kamienic „Jude Gang”. Postanowił zareagować autoironią robiąc sobie fotki. Ze sobą. Z bohomazami w tle. Do tego pozując niczym kulturyści na swych mistrzostwach.

Drugie świadectwo dał przedstawiciel Centrum Kultury Żydowskiej w Krakowie. Na pytanie o antysemityzm powiedział, że w wielu krajach zachodniej Europy wejścia do podobnych centrów kultury strzegą bramki, ochroniarze, itd. W Krakowie tych zabezpieczeń nie potrzeba.

Gdy jeden z zasłużonych polskich kardynałów, został zapytany czy czytał o sobie, że jest Żydem, miał odpowiedzieć, niestety, nie jestem przedstawicielem tego narodu.

Powinniśmy pójść tym śladem, gdy ktoś tak podobnie, by o sobie usłyszał. Niestety bardzo nam przykro, ale nie jesteśmy Żydami. Choć bardzo byśmy chcieli, ponieważ:

  • Żydzi są najstarszym narodem świata,
  • nie stronią od walki – w wielu armiach na świecie podjęło broń przeszło milion żydowskich żołnierzy, w samym tylko Wojsku Polskim – 80 000,
  • Żydzi aszkenazyjscy mają najwyższy iloraz inteligencji na świecie,
  • na amerykańskich uniwersytetach – uczeni stanowią nadreprezentację, a na najlepszym uniwersytecie świata Harwardzie wykłada co trzeci profesor,
  • dziewięciu na dziesięciu młodych Żydów w USA studiuje,
  • blisko co czwarty nagrodzony nagrodą Nobla jest Żydem – głównie w dziedzinie ekonomii,
  • na prestiżowej liście najbogatszych amerykanów miesięcznika „Forbes” stanowią jedną czwartą całości populacji, a w ścisłej czołówce krezusów jest blisko co drugi,
  • wpływowe gazety cytowane na całym świecie: Washington Post, New York Times, Los Angeles Times, Chicago Tribune są w „mojżeszowych” rękach,
  • dzięki nim chodzimy w weekendy do kina, na filmy amerykańskie, bo założyli największe wytwórnie Metro Goldwyn-Mayer, Universal, Columbia Picture, 20 th Century Fox Paramount Picture, Warner Bros,
  • na ekranie dostarczają nam radości i wzruszeń, choćby Marilyn Monroe, Woody Allen, Kirk Douglas, Paul Newman, Harrison Ford, Dustin Hoffman, Steven Spielberg, Natalie Portman, Scarlett Johanson, Mel Brooks,
  • nie byłoby co na polskim w szkole robić, gdyby nie było ludzi, w których płynęła krew „narodu wybranego”: Słowackiego, Mickiewicza, Baczyńskiego, Hemara, Brzechwy, Leśmiana, Słonimskiego, Tuwima, Boya – Żeleńskiego.

A więc raczej słowo Żyd oznacza geniusza, a nie obelgę, czyż nie?

ZOOM

więcej

Zobacz też

Obserwujemy