Segregacja sanitarna na stadionach i niezadowoleni kibice

Klub Legia Warszawa oznajmił, o dodatkowych biletach dla kibiców zaszczepionych. Odzew był taki, jaki można się było spodziewać. Internety się rozpaliły. Wróciły też protesty kibiców w Głogowie w sprawie pandemii. Tym razem konkretnie, przeciw szczepieniom. 

Nie wiadomo jak wielką wiedzę, mają kibice z zakresu epidemiologii i wirusologii. Raczej niewielką, ale trzeba wiedzieć jedno. Zaangażowanie społeczne fanatyków trybun, budziło nieraz respekt. 

Zaangażowanie polityczne 

Poglądy polityczne kibiców i kiboli lokują się głównie po prawej stronie sceny politycznej. Łączy ich, zwłaszcza tych starszych, wspólna niechęć do okresu sprzed roku 1989. Pojawiły się też radykalne próby rozprawy z czasami minionymi. Np. w styczniu 1990 r. fani po derbach Krakowa, obrzucili kamieniami i zdemolowali konsulat ZSRR – niedawnego jeszcze sojusznika. Poczyniono starania, aby wtargnąć do środka, ale przeszkodziły temu czynowi Oddziały Prewencji. Natomiast w sposób demokratyczny redaktor „Fan Śląsk” – a przed wyborami prezydenckimi w 1995 r. przypomniał o upadku polskiego sportu. Ostrzegał, że upadek zaczął się wówczas, gdy ministrem sportu został Aleksander Kwaśniewski.

Kibice Legii (którzy wywieszają flagę „Old fashion man” z napisem po angielsku „lepszy martwy niż czerwony”) na łamach swojego periodyku tak oceniają dawną postawę kibiców Lechii Gdańsk: „(…) gdzie jak gdzie, ale komuchów i tego typu klimatów też w Gdańsku mocno nie trawią (należy im przyklasnąć) Zresztą wiadomo nie od dziś, że Gdańsk był kolebką Solidarności – mecze które odbywały się w Gdańsku podczas stanu wojennego były dla miejscowej społeczności i kibiców Lechii znakomitym miejscem dla antykomunistycznych manifestacji”.

Przypomnijmy, że w walce z komunizmem, niemało do powiedzenia mieli kibice Lechii Gdańsk. Ks. J. Wąsowicz w pracy: „Biało – zielona Solidarność” przypomina: „W ramach walki, Gdańsk miał trzy bastiony; Stocznie Gdańską im. Lenina, Kościół pw. Św. Brygidy i stadion Lechii przy ul. Traugutta 29. W sierpniu 1980 roku w czasie meczu w Płocku z tamtejszą Wisłą, kibice Lechii rozrzucali po całym stadionie ulotki o strajku w stoczni. W 1983 roku podczas meczu z Juventusem Turyn największą owację dostał Lech Wałęsa, co uwieczniły zachodnie stacje telewizyjne. W 1985 roku przed meczem Legia – Lechia kibice w biało-zielonych szalikach pojechali pomodlić się na grób ks. Popiełuszki. Podczas tego meczu zaczęto skandować hasła solidarnościowe, a cały stadion wojskowej, a więc teoretycznie reżimowej Legii, wstał i bił im brawo. 

Po dziś dzień Lechia kontynuuje swoje tradycje, wbrew regulaminowi PZPN. Poprzez flagę: „BKS Lechia Gdańsk. Polski Bastion Prawicy”, z dopiskiem u dołu „A na drzewach zamiast liści będą wisieć komuniści”. Inne płótno „My tworzymy historię miasta” wykonane jest czcionkami znanymi z kolportowanych za komuny podziemnych wydawnictw, w tle mi.in charakterystyczne stoczniowe dźwigi i pomnik trzech krzyży. Pojawił się też, głośny medialnie okolicznościowy transparent „17.09.1939 – IV rozbiór Polski”.  

W Sosnowcu natomiast pojawiła się flaga z dużymi literami „Czerwone Zagłębie” i mniejszymi napis „Gdy znów powstaniemy przypomni sobie o nas świat, zjednoczeni pod jedną flagą zbudujemy nowy ład”. Odpowiedzieli sympatycy Radomiaka Radom i podczas meczu z Zagłębiem Sosnowiec, wywiesili transparent przypominający o czerwcu ’76: „pamiętamy, jak krzyczeliście Przecz z Warchołami”. Ci ostatni w swoim repertuarze mają przyśpiewkę: „gdyby nie Ursus, gdyby nie Radom, to byś wp….. lał chleb z marmoladą”.  

Narodziny społeczeństwa obywatelskiego

W ostatnich kilkunastu latach, zrodziło się za sprawą kibiców – społeczeństwo obywatelskie. Przynajmniej namiastka takiego społeczeństwa. 

Zorganizowanych protestów nie brakowało, choćby w Łodzi, gdzie sesję Rady Miasta odwiedzali z osobna zarówno kibice ŁKS jak i Widzewa. Presja tłumu znacznie większa niż nad debatą o losach Camerimage Łódź Center.  

W 2011 roku w tysięcznej demonstracji uczestniczyli zawodnicy, działacze, trenerzy, sympatycy sportów halowych i piłkarscy kibice Stilonu (w tym i łysogłowi ubrani w dresy). „Gorzowianin wyszedł na ulicę – wydarzenie to rzadkie i wyjątkowe. Warto docenić tę akcję, bo tak naprawdę pierwszy raz usłyszeliśmy głos mieszkańca. Głos mieszkańca niezadowolonego. Głos, którego prezydent nie może bagatelizować. Najwygodniej – z perspektywy magistratu – jest powiedzieć: wyszła na ulicę kibicowska hołota. To jednak przykre uogólnienie, także dla zwykłych gorzowian (…)”.

„Obalanie” rządu w Polsce

Największy wzrost aktywności politycznej nastąpił dekadę temu. OZSK wystosował oświadczenie, w którym czytamy m.in.: „Z ogromnym niepokojem Ogólnopolski Związek Stowarzyszeń Kibiców obserwuje działania, podjęte przez polityków oraz organy państwa, wymierzone przeciwko polskim kibicom. Pod pozorem walki z chuligaństwem i bandytyzmem próbuje się zniszczyć całe, niezależne i wolne, środowisko kibiców piłkarskich, zrzeszonych w stowarzyszeniach kibiców”. Przy tym politycy mają zapominać o sprawach ważniejszych – związanych z przygotowaniem infrastruktury na Euro 2012.

Rozpoczyna się ogólnopolska akcja: „Niespełnione rządu obietnice = temat zastępczy kibice”, pojawiają się okolicznościowe transparenty o takiej samej treści. W Poznaniu ponadto, podczas meczu Lecha z Legią, pojawia się „flaga tzw. „sektorówka” na sektorze gospodarzy: Projekt Euro 2012: stadiony przepłacone, autostrady – nie będzie, dworce – przypudrowane, lotniska – prowincjonalne, zawodnicy słabi, temat zastępczy kibice, rząd zadowolony”. 

Akcja zbiega się z finałem Pucharu Polski, gdzie fani, którzy narzekają na rządzących w pierwszej połowie (transparenty, opuszczenie trybun na znak protestu), po zakończonym spotkaniu wywołują „pokazowe” zamieszki. Pomeczowe reperkusje to: zamknięcie najbezpieczniejszych stadionów w lidze Legii i Lecha, mecze bez udziału publiczności w niektórych miastach, a w całej ekstraklasie, I II lidze nie wpuszczanie kibiców gości oraz nasilenie się akcji protestacyjnych,

W wielu miejscach, na stadionowych płotach lub przed zamkniętymi obiektami sportowymi pojawiają się hasła przeciw „Tuskolandii”: 

– „Miały być drogi – jest drogi cukier”, 

– „Kibole Donka – Ziemniaczana stonka”, 

– „Zemsta Tuska, stadionowa pustka”, 

– „Nie róbmy polityki, zamknijmy stadiony”, 

– „Zwalczyliście dopalacze, z kibolami nie wygracie”, 

– „Przeżyliśmy Rusków, przeżyjemy i Tusków”, 

– „Miała być Irlandia, mamy Białoruś”.

Przebojem staje się przyśpiewka „Donald matole twój rząd obalą kibole”. Na sektorach zajmowanych przez fanatyków pojawiają się też transparenty o treści: „Trybuna zamknięta na wniosek Tuska”, a kibice opuszczają swoje miejsca. Pojawiają się niebojkotujący „łamistrajkowie”. Nie prowadzi się tradycyjnego dopingu albo robi się jego parodię. Skanduje się hasła i pozdrawia: Adama Małysza, Roberta Kubicę, Irenę Santor, Rysia z Klanu, Krystynę z gazowni, Koziołka matołka, Kaczora Donalda, Myszkę Miki czy Papę smerfa. W repertuarze pojawiają się też pieśni biesiadne, discopolowe i przedszkolne. 

Kibice Legii urządzają happening, którego głównymi bohaterami staje się koza, transparent „Matołów u władzy dostatek” i były kandydat na prezydenta Krzysztof Kononowicz. Podczas meczu odbywa się plażowanie z ręcznikami wywieszonymi zamiast flag, materacami, rękawkami pływackimi, kołami ratunkowymi i maskami.W środkach masowego przekazu bardzo często pojawiają się „kibole”; poznański biznesmen odpowiedzialny za catering na stadionie – „Litar” i warszawski artysta wykonujący tatuaże – „Staruch”. 

Sprawnością działań wykazują się organy ścigania, zwłaszcza policja. We Wrocławiu wg. „Rzeczpospolitej”: „Usłyszeliśmy polecenie, że z tłumu kibiców mamy wyłapywać osoby „trzymające transparenty obrażające premiera. Pakować do więźniarek i przewozić na komisariaty – opowiada policjant z prewencji”. W Białymstoku za skandowanie obraźliwych haseł, policja wlepia mandaty kibicom Jagielloni. A w Płocku, osobami z miejscowej Wisły, które wywiesiły transparent „Tola ma Donalda, Donald ma Tole” zainteresował się wymiar sprawiedliwości.

Zaczynają, omijać zakazy wyjazdowe, walcząc tym samym z PZPN-em, rządem i stróżami prawa. Kibice Miedzi Legnica: „W związku z niemożnością udania się na mecz wyjazdowy z Ruchem Zdzieszowice, SKTM, korzystając z okazji, organizuje wyjazd autokarowy do kościoła św. Antoniego, który mieści się w Zdzieszowicach, przy ul. Pokoju 1. Kościół ten został oryginalnie zbudowany w 1920 r., a następnie na jego miejsce powstał obecny kościół. Miało to miejsce w latach 1935-1937. Budynek ten jest zbudowany w stylu neogotyckim, z widocznymi inspiracjami sztuki monumentalnej okresu XX-lecia międzywojennego. Jest on doskonałym reprezentantem sztuki sakralnej Opolszczyzny w ostatnich latach przed II wojną światową. W trakcie zwiedzania przewidujemy możliwość indywidualnego pomodlenia się w intencji rządzących naszym krajem, aby ich decyzje już zawsze cechowała rozwaga i troska o dobro wspólne, a także czas wolny, w trakcie, którego będzie można zwiedzić Zdzieszowice. Szczegółowy program wycieczki zostanie podany niebawem”.

W 2012 roku pojawiła się głośna sprawa Acta. Fanatycy postanowili wyjść na ulice – przeciwko cenzurze internetu. 26 stycznia planowano podpisanie ACTA (Anti-Counterfeiting Trade Agreement), umowy międzynarodowej. Kilkadziesiąt tysięcy Polaków protestowało z flagami Polski. Protest miał charakter apolityczny i bezpartyjny. Najbardziej widoczni i najgłośniejsi byli narodowcy i kibole. 

„Nasz Kraj – Nasze Zasady”, zdaje się mocno przyświecać szalikowcom. Zapowiadany nowy lockdown i zamykanie stadionów, już niebawem. Rządzący powinni zdać sobie sprawę, że głos trybun, bywa nieraz dość mocno słyszalny. 

ZOOM

więcej

Zobacz też

Obserwujemy