Plan rządu na podniesienie wieku emerytalnego

Rząd chce zniechęcić Polaków do przechodzenia na emeryturę, proponując efektywne wydłużanie wieku emerytalnego. Pakiet zachęt ma polegać na wprowadzaniu systemu szkoleń do dłuższej pracy. Do dokumentu obejmującego treść Krajowego Planu Odbudowy dotarł portal money.pl.

Pracujący uprawnieni do świadczeń emerytalnych mogliby liczyć na obniżenie podatku dochodowego od swoich wynagrodzeń. Dochód ten przekazywany byłby jednak nie do rąk takiego pracownika lecz na jego Indywidualne Konto Emerytalne do wykorzystania w przyszłości.

Według Pawła Dobrowolskiego, głównego ekonomisty PFR, utrzymanie obecnego wieku 60 i 65 lat jako progu wiekowego emerytalnego jest nierealne w obecnych warunkach demograficznych – stwierdził ekspert w wywiadzie dla portalu 300gospodarka.pl. Dożywanie coraz dłuższego wieku (średnia wieku w Polsce to ok. 80 lat) powodować będzie, że połowa naszego życia spędzana byłaby w sposób całkowicie bezproduktywny. Pytanie przez kogo finansowana?

W 2020 r. przyszło w Polsce na świat ok. 355 tys. dzieci. To najmniejszy wynik od 2003 r. To zjawisko będzie miało niebagatelny wpływ na stan krajowej gospodarki i rynek pracy już za jakieś 20-25 lat.

Polska, jak aktualnie większość państw europejskich mierzy się z postępującym starzeniem się własnego społeczeństwa. Niestety żadne projekty demograficzne nie powstrzymają  już tego procesu. Nie da się bowiem raptem w ciągu kilku lat odwrócić tego co jest efektem dekad całkowitej bezczynności w obszarze polityki demograficznej i prorodzinnej. A także celowego zaburzenia systemu podstawowych wartości – ochrony małżeństwa i rodziny jako podstawowej komórki społecznej, której istotną rolą jest prokreacja i wychowanie dzieci.

Co więcej, tylko model rodziny obejmujący przynajmniej 2+3 członków, mógłby w dalszej perspektywie być może odwrócić ten trend. Takie rodziny zaliczane w Polsce już do kategorii wielodzietnych, wciąż są traktowane jako „patologiczne”.

Program ogólnopolski „500+”, na który podobno miało „nie być pieniędzy” i który w razie wdrożenia miał z całą pewnością doprowadzić do ruiny budżet Państwa, finalnie wskazał swoją celowość. Niestety, w ekonomicznie ubogim społeczeństwie jakim jest od przeszło 30 lat społeczeństwo polskie, przede wszystkim wywołał pozytywny skutek w sferze zabezpieczenia socjalnego, nie zaś w ramach polityki demograficznej.

Konieczne wydaje się więc wprowadzanie takich stymulatorów, które mogłyby zachęcić nie tylko do prokreacji, w tym urodzin pierwszego i drugiego dziecka, ale również i przede wszystkim narodzin trzeciego i kolejnych dzieci. Tylko taki projekt jest w stanie odsunąć jeszcze na jakiś czas to co wydaje się i tak nieuchronne. Niestety nowe kolorowe ideologie, które wymierzone są w rodzinę, a także coraz agresywniej rozpychający się świat Islamu, który stawia na model naturalnej niereglamentowanej prokreacji i wielodzietnych związków, to realne zagrożenia dla wszystkich społeczeństw europejskich.

To wszystko spowoduje, że współczesne gospodarki krajowe aby pozostać wydolnymi i aby utrzymać dotychczasowe modele zabezpieczenia społecznego (także systemy emerytalno-rentowe) będą musiały posiłkować się pracownikami – własnymi obywatelami w dłuższym cyklu uznanym za produkcyjny. W odmiennym przypadku będą skazane na poszukiwanie pracowników – obywateli państw obcych, skuszonych wizją lepszego bytu poza granicami własnego kraju.

Ważnym problemem pozostaje także uatrakcyjnienie warunków na rynku pracy dla pracowników dopiero rozpoczynających pracę, posiadających nierzadko wysokie kwalifikacje, uzyskane dzięki krajowemu systemowi edukacji, a rozważających emigrację zarobkową do innych państw. A także odtworzenie pewnych segmentów rynku pracy wymagających swoistego know-how (osobistych kwalifikacji wykonujących dane prace).     

Wybór przed którym staje obecnie Polska i jego władze jest oczywisty i nieodwracalny: albo granica wieku, umożlwiająca nabycie uprawnień emerytalnych, zostanie podniesiona i to już w niedługiej perspektywie (optymalnie w sposób ewolucyjny, poprzez mechanizm różnych stymulujących zachęt) albo należy rozważyć wprowadzenie programów wspierających emigrację zarobkową potencjalnych pracowników z państw obcych. Oby przynajmniej zdolnych do asymilacji w kraju pobytu. Inaczej Polska, jak również Europa w znanym nam kształcie za chwilę będą tylko ckliwym wspomnieniem.

ZOOM

więcej

Zobacz też

Obserwujemy