Patriotyzm polityków

„Dla Ojczyzny ratowania, wrócim się przez morze”, ukazuje zaangażowanie polskiego bohatera narodowego hetmana Stefana Czarnieckiego. Bywali też tacy, o których klasyk mawiał: „Dla Ojczyzny zrobię wszystko i wskoczył na stanowisko”. Czy politycy są apologetami patriotyzmu?


Praktycy, którzy poznali „kuchnię polityczną” wiedzą, że:

  • Do wystąpień trzeba by było zakładać kalosze:
    „Niektóre mowy polityków są jak słodkie galaretki: trochę zapachu, trochę żelatyny, a najwięcej wody”.

  • Chuć zwyciężała:
    „Powiadam ci, moja kobieta mnie zdradza z trzema radnymi. Cóż na to poradzę mają większość”.

  • Pracowano w pocie czoła, wydajnie i z głową:
    „Co głowa – to partia, co partia – to inny program, inny program – nowe wnioski, nowe wnioski – nowa ustawa, nowa ustawa – nowy bałagan, nowy bałagan – nowe wydatki, nowe wydatki – nowe podatki, nowe podatki – nowe dodatki, Da capo al fine (na polskie: w koło Macieju)”.

  • Myślano tylko o dobru ojczyzny:
    „– Mówią, że kolega dla zarobku na dwóch politycznych stołkach siedzi?
    – To kłamstwo! Ładnie bym wyglądał! Z głodu bym umarł! Ja już obecnie na trzech stołkach siaduję i ledwie koniec z końcem wiąże”.

  • Reputacja była istotna:
    „To sobie w sprawie Sejmiku powiedzieć należy: czy wstanie, czy usiądzie i tak dawno leży”.

  • Radni nie ucinali sobie drzemki:
    „Do przedziału wchodzi konduktor:
    – Panie radny trzeba już wstawać
    – Mowy nie ma! Większość śpi”.

  • Frekwencja była najważniejsza, a diety zbyteczne:
    „Na komisjach powtarzać nie trza, radnych zupełnie nie ma, lecz dużo powietrza,
    Lecz przy kasie, gdzie płacą diety, powietrza ani źdźbła, lecz radnych… o rety!”

  • O przeciwnikach politycznych wyrażano się tylko pozytywnie:
    „Nie przeczę, że w szeregach naszych przeciwników politycznych jest wielu ludzi godnych szacunku, niestety jednak ja żadnego takiego nie widzę”.

  • Siedem Be wymyślili złośliwi pismacy:
    „Czyli siedem grzechów głównych na czasie:

    1. Bezczelność
    2. Bezprawie
    3. Buta
    4. Bezwzględność
    5. Błazeństwo
    6. Biurokracja
    7. Bierność”
  • W końcu stworzono przepis na kandydata do Rady Miasta czy Sejmiku:
    „Weź pięć kilo blagi, dwa kilogramy zawracania głowy, litr lizusostwa, ze cztery kopy padam do nóżek i całuję raczki, podlej to wszystko sprytem życiowym i chciwością na gotówkę, a kandydat na radnego gotowy”.

Ewentualne zarzuty, że ten tekst to zohydzanie klasy politycznej III RP są nieprawdziwe. Te wszystkie „podśmiechujki”, z małymi modyfikacjami (radni zastąpili posłów) zostały zaczerpnięte z pism: „Szczutka”, „Mucha”, „Szpilki”, „Cyrulik Warszawski” – wychodzące w Polsce przedwojennej!

Przecież już klasyk mawiał, że historia powtarza się zazwyczaj dwa razy – raz, jako tragedia i raz jako farsa…

Źródło fot. tytułowej: Muzeum Karykatury im. Eryka Lipińskiego. / Materiał prasowy

ZOOM

więcej

Zobacz też

Obserwujemy