Państwowiec. Władysław Raczkiewicz

Prezydent RP na uchodźstwie Władysław Raczkiewicz, nie był osobą stojącą w dwudziestoleciu międzywojennym w pierwszym szeregu polityków decydujących o sprawach państwa. Znane są jego losy podczas sprawowania urzędu głowy państwa w latach 1939-1947. Jednak losy wcześniejsze pozostają niemal w zapomnieniu, a stanowią przykład wybitnej postawy propaństwowej.

Władysław Raczkiewicz urodził się 16 stycznia 1885 r. (według kalendarza juliańskiego, według gregoriańskiego 28 stycznia) w Kutaisi w Gruzji, wówczas znajdującej się w granicach Imperium Rosyjskiego. Po ukończeniu gimnazjum w Twerze rozpoczął naukę na petersburskim uniwersytecie – najpierw na wydziale matematycznym, później przeniósł się na studia prawnicze. Zaangażował się w działalność polskich organizacji, najpierw Organizacji Młodzieży Narodowej, później Związku Młodzieży Polskiej „Zet”, w którego władzach wkrótce się znalazł.

Z powodów politycznych zmuszony był opuścić uniwersytet w Petersburgu i przenieść się na wydział prawa uniwersytetu w Dorpacie, gdzie ukończył studia w maju 1911 r. Odbył również roczną służbę wojskową w armii rosyjskiej uzyskując stopień chorążego rezerwy artylerii konnej.

Wkrótce po zawarciu małżeństwa z Jadwigą Niesłuchowską przeniósł się do Mińska Litewskiego, gdzie został adwokatem przysięgłym Sądu Okręgowego. Po wybuchu I wojny światowej został zmobilizowany do armii carskiej i otrzymał przydział w sztabie Naczelnika Wojskowego w Mińsku. Po rewolucji lutowej 1917 r. powołany został do życia Naczelny Polski Komitet Wojskowy, którego Władysław Raczkiewicz był przewodniczącym.

Głównym celem „Naczpolu” stało się formowanie polskich jednostek wojskowych spośród Polaków służących w armii rosyjskiej. W marcu 1918 r. Raczkiewicz otrzymał formalną misję do prowadzenia tej działalności od Rady Regencyjnej Królestwa Polskiego.

Angażował się w pracę społeczną, otrzymując również w odrodzonej Rzeczypospolitej funkcje administracyjne, m.in. w czerwcu 1919 r. został komisarzem okręgowym Zarządu Cywilnego Ziem Wschodnich, a wobec zagrożenia bolszewickiego w sierpniu 1919 r. mianowano go Komisarzem Rządu Ziemi Mińskiej. Jego celem był werbunek ochotników do armii polskiej, przyczynił się m.in. do wzmocnienia liczebności Dywizji Litewsko-Białoruskiej. Na terenach zajętych przez Wojsko Polskie w wyniku ofensywy w sierpniu i wrześniu 1920 r. Raczkiewicz tworzył administrację państwową. Wkrótce Józef Piłsudski mianował go Delegatem Rządu przy Rządzie Litwy Środkowej, co stanowić musiało przejaw zaufania i wtajemniczenia w plany tzw. buntu Żeligowskiego.

Władysław Raczkiewicz kontynuował karierę polityka odpowiedzialnego przede wszystkim za sprawy administracyjne. Po krótkim okresie pracy w Wilnie 27 czerwca 1921 r. powołany został w skład gabinetu Wincentego Witosa jako minister spraw wewnętrznych. Funkcję tę pełnił krótko, bo tylko do 13 września 1921 r.

Wśród jego zadań znalazło się uruchomienie punktów granicznych dla repatriantów wracających ze wschodu do Polski, a także przeciwdziałanie infiltracji komunistycznej poprzez uszczelnienie granicy oraz przeprowadzenie spisu ludności. 

Po dymisji pierwszego rządu Witosa przyszły prezydent Polski na uchodźstwie został wyznaczony na wojewodę nowogródzkiego. Tę z kolei misję pełnił aż do sierpnia 1924 r. Była to praca niezwykle wymagająca. Nowogródzkie było najbardziej zacofanym regionem Polski, ubogim, a ludność białoruska nie sprzyjała niepodległej Rzeczpospolitej, co generowało konflikty i napięcia. Następnie Raczkiewicz objął funkcję Delegata Rządu w Wilnie, co wiązało się z faktycznym sprawowaniem urzędu wojewody wileńskiego. Praca ta została doceniona przez Władysława Grabskiego, który 15 czerwca 1925 r. powołał go do swojego gabinetu jako ministra spraw wewnętrznych. Kontynuował sprawowanie urzędu również w ramach rządu Aleksandra Skrzyńskiego, aż do 5 maja 1926 r. Starał się o rozbudowę gospodarki i infrastruktury Kresów Wschodnich.

Po przewrocie majowym opowiedział się po stronie marszałka Józefa Piłsudskiego, w wyniku czego w maju 1926 r. został wojewodą wileńskim, którą to funkcję pełnił do czerwca 1930 r. Wówczas to z powodzeniem wystartował z list BBWR do Senatu, gdzie 9 grudnia 1930 r. został wybrany na marszałka izby. W przemówieniu inauguracyjnym stwierdził:

„Wierzę, że ponad interesy partii i grup i ponad ambicjami stronnictw i jednostek jest wspólna, droga wszystkim nam bez wyjątku, sprawa ogólna (…). Ze swej strony niech mi wolno będzie zapewnić Panów Senatorów, że będę stał na straży tej godności i powagi, i praw Wysokiej Izby i że będę przestrzegał obiektywizmu z samego stanowiska mego wypływającego”.

Po jednej kadencji jako senator Władysław Raczkiewicz powrócił do administracji rządowej, pełniąc krótko funkcję wojewody krakowskiego (sierpień-październik 1935 r.), ponownie ministra spraw wewnętrznych w rządzie Mariana Zyndrama-Kościałkowskiego (od 13 października 1935 r. do 15 maja 1936 r.) oraz wojewody pomorskiego (od 17 lipca 1936 r. do września 1939 r.).

Według wielu opinii był on najlepszym wojewodą pomorskim w okresie dwudziestolecia międzywojennego. Wspierał utworzenie uniwersytetu w Toruniu, starał się zintegrować Pomorze z resztą kraju, zwalczał tendencje separatystyczne ludności niemieckiej.

Z kolei 5 sierpnia 1934 r. podczas II Zjazdu Polaków z Zagranicy powołano Światowy Związek Polaków z Zagranicy (tzw. Światpol), na którego prezesa wybrano Władysława Raczkiewicza. Organizacja miała na celu wspieranie Polonii i harmonizacja jej działań.

Począwszy od 1 września 1939 r. wojewoda Raczkiewicz koordynował prace administracji na terenie Pomorza oraz organizował ewakuację urzędów. 6 września otrzymał od premiera Sławoja Składkowskiego polecenie ewakuacji urzędu wojewódzkiego. Sam zaś 11 września dowiedział się, że rząd polecił mu udać się do Stanów Zjednoczonych, aby tam zorganizował pomoc Polonii amerykańskiej dla walczącej ojczyzny.

13 września został mu wystawiony paszport służbowy. 17 września Raczkiewicz przekroczył polsko-rumuńską granicę, by po dziesięciu dniach dotrzeć do Paryża, gdzie wkrótce – w wyniku zbiegu okoliczności różnych czynników, został prezydentem RP na uchodźstwie.

ZOOM

więcej

Zobacz też

Obserwujemy