„Orzeł Biały” – walka o prawdę drugiej konspiracji

Jedno z najbardziej profesjonalnie wydawanych i merytorycznych w swej treści czasopism okresu powojennego walczyło z kłamstwem szerzonym w przestrzeni publicznej przez komunistyczne organa prasowe. Mimo ograniczonego zasięgu i głębokiego ryzyka związanego z działalnością podziemnych drukarzy i kolporterów, „Orzeł Biały” niósł prawdę pośród sowieckiej dominacji.


„O CO WALCZYMY: – o prawdziwą niepodległość, – o utrwalenie naszych granic na Zachodzie, – o odzyskanie granic wschodnich i południowych, – o sprawiedliwe reformy społeczne oparte na zasadach chrześcijańskich, – o nowego człowieka” – brzmiał fragment winiety „Orła Białego”, konspiracyjnego pisma Obszaru Południowego Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość”.


Informacja bronią


Powojenne struktury podziemia niepodległościowego, mocno przetrzebione w wyniku połączonej z ujawnieniem struktur akcji „Burza” oraz działalności agenturalnej NKWD i UB, były cieniem świetności i aktywnego działania wojennej konspiracji, szczególnie Armii Krajowej stanowiącej zbrojne ramię Polskiego Państwa Podziemnego.

W czasach II wojny światowej podziemie polskie stanowiło fenomen zaangażowania informacyjno-propagandowego. Swoje organa prasowe posiadały okręgi, obwody, a nawet poszczególne oddziały partyzanckie AK, kolportując je nie tylko wśród zaprzysiężonych członków konspiracji, ale też osób przychylnie nastawionych do podziemia, całych rodzin i wśród przypadkowych ludzi.

Prasa konspiracyjna, na czele z ukazującym się co tydzień „Biuletynem Informacyjnym” wydawanym w latach 1939-1945 pod redakcją słynnego Aleksandra Kamińskiego, następnie zaś prof. Kazimierza Kumanieckiego, podtrzymywała społeczeństwo na duchu, piętnowała postawy zdrady i oportunizmu, wreszcie stanowiła niezależną myśl pośród niemieckiej i sowieckiej propagandy. W ostatnim numerze „Biuletynu Informacyjnego”, trzysta siedemnastym z kolei, pisano podsumowując działalność czasopisma:

„Staraliśmy się przez ten okres przeszło pięciu lat dać czytelnikowi rzetelną informację, istotną pomoc i uczciwe naświetlenie zdarzeń. Nie uprawialiśmy propagandy. Pisaliśmy zawsze prawdę. Staraliśmy się zachować konieczny umiar w ocenie, lecz zarazem jasną i twardą postawę, jeśli chodzi o czyn zbrojny oraz niepodległość Narodu (…). Chwała naszym poległym towarzyszom z drukarń, kolportażu i redakcyj!”.


Konspiracja, która zaistniała na terenach Polski po rozwiązaniu Armii Krajowej w styczniu 1945 r., a zatem szereg inicjatyw lokalnych jak Armia Krajowa Obywatelska czy Konspiracyjne Wojsko Polskie, jak również organizacje o ponadregionalnym i ogólnopolskim charakterze – Delegatura Sił Zbrojnych na Kraj i Zrzeszenie „Wolność i Niezawiłość” – miała świadomość wagi szerzenia prawdziwej informacji w zmieniających się realiach końca wojny. Szczególnie ostatnia z wymienionych wyżej struktur konspiracyjnych, Zrzeszenie WiN, przynajmniej w swych kierowniczych gremiach odżegnująca się od walki zbrojnej, postawiła sobie za jeden z głównych celów, oprócz działalności wywiadowczej i kontrwywiadowczej, prowadzenie również walki politycznej, której głównym sposobem miały stać się niezależne wydawnictwa, konspiracyjne gazetki czy ulotki. Zderzenie z realiami – wielu specjalistów zajmujących się redagowaniem, drukiem i kolportażem podziemnej prasy zostało zamordowanych, wywiezionych do sowieckich łagrów czy zamkniętych w więzieniach, a infrastruktura wydawnicza dostała się we wrogie ręce – doprowadziło do tego, że powojenne czasopisma stały na stosunkowo niskim poziomie edytorskim i merytorycznym.


Organ programowo-kierunkowy


Pośród antykomunistycznych czasopism konspiracyjnych szczególnie wybija się pismo Obszaru Południowego WiN „Orzeł Biały”. To na nim wzorowały się inne redakcje podziemne, a od lipca 1946 r. decyzją prezesa obszaru mjr. Łukasza Cieplińskiego „Pługa” czasopismo stało się organem „programowo-kierunkowym”. Ostatecznie od marca do grudnia 1946 r. ukazało się dziewięć numerów „Orła Białego” drukowanych na terenie Górnego Śląska w miejscowości Maciejów (dziś dzielnica Zabrza). Ze strony zarządu obszaru opiekę nad pismem sprawował kpt. Franciszek Błażej „Tadeusz”. On również był autorem części tekstów. Redaktorem merytorycznym był por. Ludwik Naleziński „Marek”, „Leszek”, natomiast zecerem i redaktorem technicznym jego brat – Czesław Naleziński „Bronek”. Objętość pisma wahała się od dziesięciu do dwudziestu jeden stron w formacie A5, jego przeciętny nakład wynosił 1300 egzemplarzy. Poprzez system kolportażu „Orła Białego” dystrybuowano w Okręgach Katowice, Wrocław, Jelenia Góra, część nakładu trafiała do zarządu obszaru czy Zarządu Głównego.

Głównym zadaniem czasopisma było informowanie opinii publicznej o najważniejszych wydarzeniach z kraju i zagranicy, szczególnie ze świata polityki. Ponadto prowadzono działalność propagandową i kontrpropagandową, a zatem upowszechnianie myśli politycznej Zrzeszenia WiN oraz walka z komunistycznym przekazem. Nie można zapomnieć również o trzecim zadaniu, a więc aktywności ideowo-wychowawczej, utwierdzającej odbiorców w wartościach patriotycznych i chrześcijańskich.

W piśmie jednoznacznie odwoływano się do tradycji Armii Krajowej. Konspiracyjni redaktorzy zwracali się do czytelnika w pierwszym numerze: „Stajemy przed Tobą nie jako ludzie nowi, nieznani Ci, obcy. O nie! Ty nas znasz dobrze i blisko, bo my jesteśmy ci sami, którzyśmy od najpierwszych dni okupacji niem[ieckiej], idąc ramię w ramię obok Ciebie, podjęli wraz z Tobą walkę o wolność i niezawisłość naszego Narodu i Państwa”. Odróżniano jednak realia okupacji niemieckiej od czasu powojennego, zatem nawoływano do zaprzestania walki zbrojnej, ostrzegając przed prowokacjami ze strony NKWD i UB, polegającymi m.in. na tworzeniu tak zwanych oddziałów pozorowanych czy też wprowadzaniu swojej agentury do istniejących struktur konspiracji, zwłaszcza – jak uważali redaktorzy „Orła Białego” – do oddziałów Narodowych Sił Zbrojnych. Zachęcano do popierania legalnie istniejącej opozycji w postaci Polskiego Stronnictwa Ludowego i marginalnego Stronnictwa Pracy, jak również akcentowano niepodległościową postawę „dołów” (czyli szeregowych członków i działaczy) Polskiej Partii Socjalistycznej.


Reformy są konieczne


W czasopiśmie, prezentującym ideologię Zrzeszenia WiN, akcentowano konieczność przeprowadzenia reform społecznych i ekonomicznych, zwłaszcza reformy rolnej, odwołując się do programu Rady Jedności Narodowej z marca 1944 r. W deklaracjach kierownictwa WiN-u, prezentowanych na łamach „Orła Białego”, wolna Polska miała stać się państwem demokratycznym o ustroju zbliżonym do państw zachodnich, a swoją politykę zagraniczną opierającą o sojusz ze Stanami Zjednoczonymi i Wielką Brytanią. Na arenie międzynarodowej domagano się realizacji postanowień Karty Narodów Zjednoczonych i poszanowania praw małych i średnich narodów:

„Nasza walka o demokratyczne urządzenie Polski musi być połączona z walką o demokratyczne urządzenie świata tj. o równość w traktowaniu niezawisłości wszystkich narodów i o całkowitą swobodę w samodzielnym zorganizowaniu się demokratycznym u siebie”.


Odcinano się od ugrupowań niedemokratycznych, postulowano przeprowadzenie wolnych wyborów i polonizację korpusu oficerskiego w „ludowym” wojsku.

W sposób szczególny redaktorzy „Orła Białego” podkreślali przywiązanie do wartości chrześcijańskich. Pisali: „Jedyną ideologią przeciwstawną komunizmowi jest religia katolicka. Stąd widzimy stałe ataki podstępne na kościół (…). Musimy pamiętać, że manifestując swoje przekonania katolickie, manifestujemy jednocześnie miłość ku Polsce – nierozerwalnie z wiarą Chrystusową złączoną”. W innym zaś tekście, odnoszącym się do prób dechrystianizacji społeczeństwa polskiego: „Od pierwszych chwil po wyzwoleniu przy dźwiękach hymnu narodowego i międzynarodówki zaczęto programową walkę z Bogiem”.

Koniec redagowania „Orła Białego” przypadł na czas po sfałszowanych przez komunistów wyborach do Sejmu Ustawodawczego. Kierownictwo największej organizacji niepodległościowej okresu powojennego uznało, że należy maksymalnie pogłębić konspirację i nastawić się na działalność długofalową, stąd w styczniu 1947 r. drukarnia została zamknięta. Losy osób odpowiedzialnych za tworzenie czasopisma były tragiczne. Por. Ludwika Nalezińskiego „Marka”, „Leszka”, Wojskowy Sąd Rejonowy w Krakowie skazał na 10 lat więzienia. Pozostałych współpracowników i drukarzy skazano na wyroki od 3 do 7 lat pozbawienia wolności. Kpt. Franciszek Błażej „Tadeusz”, w trakcie wydawania pisma kierownik Wydziału Propagandy Obszaru Południowego WiN, następnie zaś prezes obszaru, został zamordowany 1 marca 1951 r. w więzieniu mokotowskim w Warszawie.

Od roku 2011 w ten dzień obchodzony jest Narodowy Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”. Wśród nich byli nie tylko członkowie oddziałów leśnych, ale również redaktorzy, drukarze i kolporterzy, którzy poprzez zmagania o prawdę w życiu publicznym walczyli o niepodległą Polskę.

ZOOM

więcej

Zobacz też

Obserwujemy