Naród petycje pisze

Jeśli ktoś uważa, że politycy na Wiejskiej nie mają się czym zajmować, można im ważnych zadań dołożyć. Każda osoba ma prawo w naszym kraju, złożyć projekt w formie petycji. Trafia on do Sejmu i jeśli spełnia wymogi formalne może zostać uchwalona. Jeszcze tylko odpowiednia Komisja do spraw Petycji powinna wyrazić zgodę. 

Całkiem niedawno ktoś wpadł na pomysł, aby zakazać obchodzenia Halloween i do tego zabrać uczestnikom takiego wydarzenia 500+. W ustawie czytamy: „Kto w dniu 31 października chodzi i puka po mieszkaniach, prosząc o cukierki lub ostrzegając przed popełnieniem złośliwego żartu – podlega karze grzywny w wysokości co najmniej 500 złotych lub karze ograniczenia wolności”. 

Na szczęście nawet PiS był przeciw i ustawa nie weszła do dalszych etapów legislacyjnych. Lecz to mogły być tylko trudne początki. Przyszłym pomysłodawcom przypomina się, że jest w naszym kraju wiele świąt „obcych” które wymagałyby regulacji. 

– Halloween. Naszym odpowiednikiem są Dziady. Te można byłoby obchodzić w zamian. Telewizja publiczna miałaby obowiązkowo na wszystkich kanałach o 20, odtworzyć Wielką Improwizację w Gustawem Holoubkiem w roli głównej. Nieobowiązkowe byłoby sprawowanie uczt z kutią i wódką w roli główniej.

Walentynki. Wyjątkowo ordynarna dyskryminacja singli w tym dniu, którzy nie mogą iść normalnie do restauracji, bo wszędzie zakochane pary piją sobie z dziubków. Należy oczywiście powrócić do Nocy Kupały. Puszczanie wianków i szukanie kwiatu paproci, jest też wyrazem walki z prezentowym, konsumpcyjnym rozpasaniem.   

Święto Holi. Napływowe kulturowo, hinduskie święto wiosny, w postaci wzajemnego obrzucania się kolorowymi proszkami albo oblewania farbami. Za dużo tych barw. Nieodpowiednie ich użycie może ukazać tęcze, a ta jak wiadomo powinna być zakazana. Oblewanie wodą w dyngusa jest bardziej uzasadnione. Ciecz ta jest przynajmniej przeźroczysta.

– Dzień Św. Patryka. W wielu polskich pubach, nawet o zgrozo, również tych angielskich, zabarwia się piwo na zielono i spożywa alkohol w nadmiernych ilościach. To jest niedopuszczalne. Świętowanie patronów obcych państw nie powinna odbywać się na ziemiach naszych, zwłaszcza, że w naszej tradycji ma dominować powaga, patos i nostalgia. 

Święto Dziękczynienia. Nie jest jeszcze tak znanym świętem u nas, ale prognozuje się, że popularność znacznie wzrastać. Ku utrapieniu mieszkańców budynków inwentarskich czyli indyków. Nazwa wskazuje, że w ten dzień mamy być wdzięczni i radować się z tego co mamy. Tego to już za wiele. Nie po to jesteśmy wychowywani w duchu narzekactwa, nieufności i zawiści, żeby teraz temu wszystkiego zaprzeczać.  

Black Friday. Sklepy oferują promocje, wydłużają godziny obsługi a nawet całą noc są otwarte. Zaoferowani okazjami klienci, nakręcają produkcje przedmiotów, które potem trafiają i tak dość szybciutko na śmietnik. Dla dobra planety powinno się forsować Międzynarodowy Dzień bez Zakupów. Tylko znów jest problem, w Lechistanie wciąć wielu rodaków pamięta czasy pustych półek. I jak tu dogodzić wszystkim?

Jeżeli któryś obywatel się poczuwa, aby walczyć z niewłaściwymi „świętowaniami”, powinien żądania popełnić na piśmie. Różnych naleciałości nie brakuje, inne czają się tylko, aby ujrzeć światło dzienne. Najwyższa pora temu zaradzić. Polaku, walcz z nieróbstwem w Sejmie. Pisz petycje. Sama się przecież nie napisze. 

ZOOM

więcej

Zobacz też

Obserwujemy