Najpierw Covid, a potem długo, długo nic…

Od początku pandemii liczba zakażonych w Polsce wynosi 1 261 010. Zmarło 27 147 osób. To dane z Ministerstwa Zdrowia na dzień 28.12.2020. Zgony uwzględniają zarówno śmierć osoby wyłącznie z powodu COVID-19, jak i współistnienia wirusa z innymi chorobami.

Najtragiczniejszym jak dotąd miesiącem pod względem śmiertelności, był listopad. Zmarło wtedy ok. 60 tys. osób. W miesiącu tym odnotowano również największą liczbę zgonów z powodu COVID-19. Rozkładało się to następująco:

-od 2 do 8 listopada zmarło 2 169 osób,
-od 9 do 15 listopada – 2 447 osób,
-od 16 do 22 listopada – 3 283 osób,
-od 23 do 29 – 3 376 osób.

Z 59 998 osób, które zmarły w listopadzie, 11 275 to zgony z powodu COVID.

To prawie dwa razy więcej niż w analogicznym miesiącu w 2019. Jak pokazują statystyki Rejestru Stanu Cywilnego, to też największa liczba zgonów od zakończenia II wojny. Statystyki porównujące covidowe zgony do czasów powojennych – są jak najbardziej na miejscu. Wydają się być jaskrawym przykładem faktycznej skali zjawiska i obnażają absurdalność teorii antycovidowów.

W USA liczba zmarłych na COVID-19 już przekroczyła 200 tys. osób. Policzono, że jest to strata obywateli na łącznym poziomie ofiar w pięciu wojnach, w których Amerykanie brali udział. Chodzi o wojnę koreańską, w Wietnamie, w Iraku, w Afganistanie i w Zatoce Perskiej.

Powyższe porównania mają oczywiście za zadanie wyłącznie zobrazowanie gigantycznej skali zjawiska. Czym innym jest podanie suchej informacji, że koronawirus zabił w Polsce, w listopadzie 11 tys. osób. Zdecydowanie inną siłę rażenia ma komunikat, że z mapy Polski w 30 dni znika miasto wielkości Darłowa w woj. zachodniopomorskim czy Dąbrowy Tarnowskiej z woj. Małopolskiego.

Na COVID-19 choruje też dusza

Niestety. To jeszcze nie czas podsumowań i ostatecznych podliczeń. Druga fala wirusa, z którą w tej chwili się zmagamy – nie jest prawdopodobnie ostatnią. Trzecia – o której zaczynają powoli wspominać epidemiolodzy i politycy – może być najbardziej bezlitosną lekcją dla wymęczonych długą izolacją ludzi na całym świecie

To może być najdłuższy i najbardziej męczący okres całej pandemii. Ci którzy COVID-19 mają już za sobą wiedzą, że do pełnej sprawności wraca się bardzo długo lub nie wraca się wcale. Wyniszczeni chorobą ozdrowieńcy, którzy regenerują się w powolnym tempie – w zderzeniu z trzecią falą, prawdopodobnie zareagują gwałtownym osłabieniem. I być może cięższym nawrotem choroby. To oczywiście na dziś spekulacje, niemniej w przypadku wielu osób, obniżenie odporności nie cofnie się w kilka tygodni. Trzecia fala spodziewana jest już w okolicach lutego 2021.

Dodatkowo, jeśli nadejdzie, pociągnie za sobą problemy natury psychicznej i to na ogromną skalę. Już teraz znacznie wzrosła ilość osób zgłaszających się do psychologów, psychiatrów i terapeutów. Utrudniony dostęp do medycyny bezpośredniej, spowodował, niemal od pierwszych dni pandemii – znaczny wzrost sprzedaży leków uspokajających, antydepresyjnych i ułatwiających zasypianie

Jeżeli weźmiemy pod uwagę pierwsze 10 miesięcy 2020 roku, czyli od stycznia do października i porównamy to w roku 2019 z rokiem 2018, to sprzedaż antydepresantów ilościowo w aptekach rosła aż o 12 procent. Ale jeżeli popatrzymy na marzec, który był tym pierwszym miesiącem, gdzie zderzyliśmy się z nową rzeczywistością, to ten wzrost jest dwudziestoparoprocentowy.

dr Jacek Frąckowiak, prezes PEX PharmaSequence

Lockdown psychiczny i emocjonalny

Strach o przyszłość, problemy finansowe i zdrowotne to jedno – ale brak motywacji i apatia to drugi, równie poważny problem. Przygotowując materiały do tego artykułu, rozmawiałam się z lekarzami, mającymi codzienny kontakt z pacjentami. Praktycznie każdy wspominał o obojętności i swoistej bierności pacjentów, zwłaszcza seniorów. Mówimy o osobach, które często nie wyszły z domu od kilku miesięcy. Lub opuszczają go jedynie kilka razy w tygodniu idąc do pobliskiego sklepu.

Sama znam w swoim bezpośrednim otoczeniu takie przypadki. Czuję się niekomfortowo, prowadząc aktywne życie, wiedząc, że oni od 9 miesięcy nie oddalili się od mieszkania nawet na kilometr. Ciężko namówić takich pacjentów do aktywności fizycznej, regularnego przyjmowania leków czy optymistycznego podejścia do codzienności. Dawniej, przy życiu trzymało ich oczekiwanie na przyjazd bliskich, wyjazd na działkę czy spotkania towarzyskie. A nawet wyjścia do przychodni i możliwość skonfrontowania swoich obaw z lekarzem. Teraz stali się odrętwiali.

Niemożność odbycia osobistych wizyt u lekarza, powoduje u nich poczucie wykluczenia i pozbawiania należnych świadczeń, na które ciężko pracowali całe życie. Skontaktowałam się w tej sprawie z Biurem Rzecznika Praw Pacjenta. Spytałam, czy rzeczywiście pacjenci skarżą się na utrudniony dostęp do badań i opieki zdrowotnej.

” (…) W okresie ostatnich 10 miesięcy na infolinię Biura Rzecznika Praw Pacjenta zgłoszono 20 358 sygnałów dotyczących POZ, w tym 2 617 (13%) z nich dotyczyło zagadnień związanych z dostępem do badań diagnostycznych. W porównaniu z okresem ubiegłego roku nastąpiło podwojenie ilości sygnałów dotyczących POZ także w aspekcie dostępu do diagnostyki (…)”.

Otrzymana informacja potwierdza, to o czym wspominali lekarze. Tak samo przyczyny wzrostu zgonów w ostatnich tygodniach potwierdza w jednym z wywiadów epidemiolog dr Paweł Grzesiowski. „Część z tych pacjentów to chorzy na Covid, ale nierozpoznani, i część pacjentów, którzy zmarli z powodu tego, że pandemia utrudniła im dostęp do lekarzy i do szpitali”.

Jest wiele powodów, dla których pacjenci „niecovidowi” są niediagnozowani. Duża grupa sama unika lekarzy ze strachu przed zakażeniem. Inni nie potrafią lub nie mogą skontaktować się z przychodnią telefonicznie czy online. Jeszcze inni narzekają na długi okres oczekiwania oraz zmiany w umiejscowieniu placówek. Ich przychodnie znajdowały się na terenie szpitali jednoimiennych i zostały przeniesione.

„Badaj się i lecz”

Ta ogólnopolska kampania, to doskonałym, choć spóźnionym o kilka miesięcy pomysł. Przygotowały go organizacje zdrowotne z inicjatywy Boehringer Ingelheim (jedna z 20 wiodących firm farmaceutycznych na świecie).

Uzasadnienie akcji jest następujące: 

„…Kontynuacja terapii chorób przewlekłych, jak również wczesne rozpoznanie i rozpoczęcie leczenia są niezwykle istotne również podczas pandemii COVID-19, a zaniechanie tych działań może mieć groźne skutki zdrowotne. Choroby przewlekłe, takie jak cukrzyca, choroby sercowo-naczyniowe, czy choroby płuc nie zniknęły, a chorzy nagle nie wyzdrowieli. Jednak część osób unika lekarzy, przychodni czy szpitali. Kampania „Badaj Się i Lecz” kieruje swoje przesłanie do wszystkich zaniepokojonych swoim stanem zdrowia, szukających wskazówek i wiarygodnych informacji. Kampania zachęca do kontaktów z lekarzami szczególnie osoby chorujące przewlekle, ale także te, u których pojawiły się niepokojące objawy mogące sugerować jakieś schorzenie, jednocześnie wyjaśniając skutki zaniechania leczenia, czy koniecznej diagnozy”.

Na dziś pozytywnym sygnałem są informacje o zmniejszającej się liczbie nowych zakażeń. Jest szansa przypuszczać, że po czarnych statystykach z listopada, najbliższe miesiące będą przynosić krzepiące dane. Obserwujemy również z nadzieją powszechne szczepienia w Wielkiej Brytanii oraz oczekujemy na szczepionkę w Polsce.

Walcząc z COVID-19 pamiętajmy jednak, że nie jest to jedyna choroba, jakiej należy się obawiać. Dbajmy o siebie i bliskich na wszystkich płaszczyznach, opiekujmy się nie tylko chorymi na koronawirusa.

ZOOM

więcej

Zobacz też

Obserwujemy