Media powstańczej Warszawy

Dyskutując o heroicznym zrywie rozpoczętym 1 sierpnia 1944 r. w pamięci mamy przede wszystkim zacięte walki o każdą piędź ziemi, tragiczne losy ludności cywilnej – szczególnie rzeź Woli, problemy z aprowizacją, wreszcie zawieszenie broni po 63 dniach niespotykanego w dziejach bohaterstwa mieszkańców Warszawy. Zapominamy jednocześnie, że w częściach miasta opanowanych przez powstańców w miarę skromnych możliwości istniała namiastka życia. Istotnym jej elementem były powstańcze media.

W stolicy Polski okupowanej przez niemieckie władze tętniło wydawnicze życie. To właśnie w Warszawie podziemne państwo posiadało Tajne Wojskowe Zakłady Wydawnicze, w konspiracji ukazywały się książki i gazety. Do najważniejszych podziemnych tytułów należał „Biuletyn Informacyjny” z Aleksandrem Kamińskim, jako redaktorem naczelnym. Już 5 listopada 1939 r. ukazał się pierwszy numer czasopisma. Ostatecznie stał się on tygodnikiem, a w roku 1943 jego nakład osiągnął 47 tysięcy egzemplarzy!

Pamiętając, że praca redakcyjna, drukarska i kolporterska odbywała się w ścisłej konspiracji, jest to liczba absolutnie rekordowa. Biuro Informacji i Propagandy Komendy Głównej ZWZ-AK oprócz „Biuletynu Informacyjnego” wydawało również dwutygodnik „Wiadomości Polskie” redagowany przez Tadeusza Manteuffla. Ponadto prasa konspiracyjna kwitła w terenie. Wśród tytułów znajdujemy m.in. „Małopolski Biuletyn Informacyjny”, „Na Posterunku”, „Świt Polski”, czy „Biuletyn Kujawski”. BIP pilnował jednolitości ideowej podległych mu gazet, stąd rozsyłane wiadomości agencyjne z informacją, w jaki sposób należy patrzeć na bieżące wydarzenia polityczne i frontowe.

Oprócz „oficjalnych” tytułów związanych z Polskim Państwem Podziemnym i jego wojskowym ramieniem ukazywał się cały szereg innych gazet, związanych z rozmaitymi środowiskami politycznymi – od narodowo-radykalnej prawicy („Szaniec”) po komunistów („Trybuna Wolności”).

Wraz z wybuchem Powstania Warszawskiego ujawniły się również struktury podziemnej propagandy i prasy. Przygotowaniami do działania podczas sierpniowego zrywu kierował Tadeusz Żenczykowski. Już na początku powstania na murach pojawiły się afisze zawierające „Odezwę władz powstańczych 1 sierpnia 1944 r.” wydaną przez Komendanta Okręgu Stołecznego AK. Czytamy w niej między innymi:

„Polacy! Oddawna oczekiwana godzina wybiła. Oddziały Armii Krajowej walczą z najeźdźcą niemieckim we wszystkich punktach Okręgu Stołecznego. Wzywam ludność Okręgu Stołecznego do zachowania spokoju i zimnej krwi we współdziałaniu z walczącymi oddziałami (…)”.

Wśród żołnierzy i ludności cywilnej kolportowano prasę. Jawnie już ukazywał się „Biuletyn Informacyjny”. 8 sierpnia 1944 r. swoją działalność rozpoczęła również powstańcza rozgłośnia „Błyskawica”. Jej sygnałem był utwór „Warszawianka”, swoim zasięgiem obejmowała całą Europę, a nawet docierała do Stanów Zjednoczonych. Pierwsze słowa wygłoszone w „Błyskawicy” brzmiały:

„Halo, tu mówi »Błyskawica«! Stacja nadawcza Armii Krajowej w Warszawie, na fali 32,8 oraz 52,1 m. Duch Warszawy jest wspaniały. Wspaniałe są kobiety Warszawy. Są wszędzie; na linii razem z żołnierzami lub jako sanitariuszki albo też łączniczki. Nawet dzieci ożywione są cudownym duchem męstwa. Pozdrawiamy wszystkich wolność miłujących ludzi świata! Żołnierzy Polski walczących we Włoszech i we Francji, polskich lotników i marynarzy”.

W działalność propagandową żołnierze BIP włączyli się również na innych polach. Przykładowo w mokotowskim BIP-ie pracowało około stu osób, byli wśród nich pisarze, aktorzy czy filmowcy. W czasie przerw od natarć niemieckich organizowano spektakle i występy artystyczne. Jedną z osób, która w sposób szczególny została zapamiętana ze swych występów w szpitalach, na powstańczych barykadach i schronach, był Mieczysław Fogg, żołnierz Armii Krajowej o pseudonimie „Ptaszek”. Za udział w powstaniu został odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi z Mieczami.

Od 30 lipca „Biuletyn Informacyjny” stał się dziennikiem. 2 sierpnia ukazał się jego pierwszy powstańczy numer w nakładzie 20 tysięcy egzemplarzy (później nakład wzrósł do 28 tysięcy). W przejętych przez powstańców jawnych drukarniach rozpoczęto wydawanie prasy. Od 3 sierpnia ukazywał się w nakładzie 5 tysięcy (później 10 tysięcy) egzemplarzy organ Polskiej Partii Socjalistycznej – „Robotnik”. Z kolei Delegatura Rządu na Kraj drukowała pismo „Rzeczpospolita Polska”. Stronnictwo Narodowe dysponowało pismem „Walka” w nakładzie 3 tysięcy egzemplarzy.

W jednej z drukarni wykonywano również plakaty z odezwami, a także ulotki w języku węgierskim skierowane do węgierskich żołnierzy stacjonujących pod Warszawą. W zakładzie litografii artystycznej „W. Główczewski” wydrukowano sześć barwnych plakatów (każdy w nakładzie 1000-1500 sztuk), m.in. „Do broni!” czy „Każdy pocisk – jeden Niemiec”, a także serię znaczków pocztowych.

Jak podaje Grzegorz Mazur w pracy „Biuro Informacji i Propagandy SZP-ZWZ-AK 1939-1945” Komendant Okręgu Warszawa AK płk Antoni Chruściel ps. „Monter” w rozkazie z 15 sierpnia 1944 r. stwierdzał:

„Od pierwszych strzałów w stolicy pracują i walczą żołnierze propagandy, sprawozdawcy prasowi, fotoreporterzy, filmowcy, patrole megafonowe, kolporterzy i instruktorki PŻ [Pomocy Żołnierzowi]. Wzywam wszystkich żołnierzy do udzielania pomocy tym żołnierzom w ich pracy, pamiętając, że ułatwia ona oddziałom znoszenie trudów wojny, uodparnia je na wstrząsy psychiczne, a dowództwu umożliwia wykorzystanie polityczne wojennego trudu żołnierza AK”.

Począwszy od pierwszych dni powstania aż do 5 października 1944 r. ukazało się w Warszawie około 167 tytułów prasowych. Część z nich była wprost kontynuacją przedpowstańczych tytułów wydawanych przez stronnictwa polityczne, organizacje wojskowe czy społeczne, a także harcerstwo. 97 z nich zaczęto wydawać dopiero w czasie powstania. Swoje pisma posiadały niektóre powstańcze zgrupowania i bataliony.

Powstańcza prasa spełniała rolę informacyjną mówiąc o przebiegu walk zarówno w samej Warszawie, jak i na różnych frontach II wojny światowej. Na jej łamach wymieniano informacje o zaginionych, wreszcie oddziaływano propagandowo na żołnierzy i ludność cywilną.

Ciekawe dane statystyczne przedstawił ppłk Ryszard Bzinkowski w artykule „Prasa Powstania Warszawskiego:

„Wśród wszystkich tytułów 33 proc. stanowią wydawnictwa sygnowane przez AK. Drugim wydawcą prasy powstańczej była Delegatura Rządu RP na Kraj posiadająca 9 proc. ogólnej liczby pism. Pisma AK, DR i czwórporozumienia (PPS, SL, SP i SN), realizujące w znacznej mierze wspólną politykę informacyjną, liczyły łącznie niemal 55 proc. wszystkich wydawnictw. Pisma lewicy komunistycznej (RPPS, AL, SL „WL”, CKL i PPR) stanowiły 10 proc. ogólnej liczby tytułów, przy czym warto zauważyć, że głoszone przez nie idee i poglądy pod koniec Powstania znalazły nowych zwolenników nie tylko wśród KB, PAL i syndykalistów, ale również w części ugrupowań ludowych. Apogeum działalności wydawniczej osiągnięto między 13 i 16 sierpnia, gdy ukazywało się 67 tytułów jednocześnie”.

Oddając hołd walczącym w Powstaniu Warszawskim z bronią w ręku pamiętajmy również o często anonimowych redaktorach, drukarzach i kolporterach, którzy niejednokrotnie przypłacili życiem walkę o rzetelną i ideową informację podczas powstańczego zrywu.


fot. arch. Ossolineum

ZOOM

więcej

Zobacz też

Obserwujemy