Marsz Niepodległości tym razem bezpieczny!

11 listopada 2021r. w Polsce i poza jej granicami wyruszyły marsze i sztafety ku czci kolejnej rocznicy odzyskania niepodległości. Były one wyrazem miłości do naszej Ojczyzny i pamięci o ofiarach poniesionych przez naszych przodków by ją odzyskać po latach niewoli.

Warszawa – Marsz Niepodległości

Około 100 tysięcy rodaków z biało czerwonymi flagami zamanifestowało swoje przywiązanie do Ojczyzny uczestnicząc w Marszu Niepodległości. W tym roku nie doszło do żadnych poważnych incydentów. Najbardziej rozczarowane takim scenariuszem były środowiska „Gazety Wyborczej” i stacja TVN, które z opluwania Marszu uczyniły nieodzowną część obchodów polskiego święta narodowego. Wręcz nie mogły doczekać się rozrób, a ich frustracja nasilała się z każdym łączeniem z reporterami na ulicach stolicy.

Nie udało się z „Obywatelami RP”, nie udało się z wyniesioną przez policję z trasy przemarszu bojową, choć fałszywą „babcią Kasią”, która wnuków nie posiada, ale za to „kryteria uliczne” ma we krwi. Na siłę zaczęły szukać więc tematów zastępczych. Znalazły jedynie drobne – jak spalenie przed marszem portretu Donalda Tuska i niemieckiej flagi. No, może jeszcze dwóch „obszczymurków”. Jak na liczący 100 tysięcy osób marsz to trochę mało. Wystarczyło jednak europosłance Sylwi Spurek, która usiłowała zrobić z tego skandal międzynarodowy, pisząc na tweeterze:

Przepraszam wszystkich moich przyjaciół i wszystkie przyjaciółki w Parlamencie Europejskim z Niemiec. Jest mi wstyd, że w Polsce palenie flagi niemieckiej może się komuś kojarzyć z patriotyzmem. To tylko margines debaty.

Sylwia Spurek, europosłanka

Służalstwo wobec Niemców tej europosłanki aż bije w oczy. BEZWSTYD!

Nie zawsze było tak spokojnie

Fot. PAP Rok 2012

Marsz Niepodległości był zwalczany od chwili powstania. Powodem był niechciany, narodowy rodowód. Od roku 2011 jego organizatorem jest Stowarzyszenie Marsz Niepodległości. Nieprzejednanymi wrogami Marszu są środowiska lewicowe nazywające się „Porozumieniem 11 Listopada”.W jego skład wchodzi przede wszystkim „Krytyka Polityczna”, Stowarzyszenie „Nigdy więcej”, Kampania Przeciw Homofobii, Młodzi Socjaliści itp.

Aby zdyskredytować organizatorów i uczestników Marszu, jego przeciwnicy z pomocą mediów – przede wszystkim „Gazety Wyborczej” i TVN dokonali obrzydliwego odwrócenia języka – nazywając bezczelnie (za to zgodnie ze stalinowskimi instrukcjami) polskich patriotów- FASZYSTAMI! Ta obelga bezkarnie miotana jest do dziś – choć sprawa powinna znaleźć się już wiele lat temu w sądzie.

Jako wielokrotna uczestniczka Marszu czuję się osobiście obrażona takimi określeniami! Jednak samo krzywdzące nazewnictwo to tylko część działań wrogów polskości, których drażnił przemarsz tysięcy ludzi z biało-czerwonymi flagami. Czasem sami, czasem wespół z władzami stolicy i kraju organizowali niebezpieczne prowokacje, blokady, napady na uczestników. Pamiętam lata w których nas gazowano, pamiętam, jak wsiadający do pociągu na stacji w Krakowie policjanci wysiadali w Warszawie Zachodniej przebrani za kibiców. Potem na naszych oczach rzucali się na uczestników Marszu i zwykłych policjantów, podpalali race i granaty hukowe, niszczyli infrastrukturę miasta, wybijali szyby w policyjnych radiowozach. Zidentyfikowani przez ochronę marszu uciekali, chowając się za plecami policyjnych oddziałów prewencji.

Widziałam, jak do takiego prowokatora, który nieszczęśliwie złamał nogę, spieszyły trzy ambulansy Pogotowia Ratunkowego równocześnie. To wszystko widziałam osobiście! Nie cofano się nawet przed prowokowaniem potencjalnych incydentów międzynarodowych – jak słynne podpalenie budki przed rosyjską ambasadą przez prowokatorów na zlecenie ministra rządu, Bartłomieja Sienkiewicza.

W niektórych latach „nieznani sprawcy” czyli ówczesne służby przygotowywały nawet kostki brukowe i miejsca wybrane na spektakularne i łatwe do filmowania miejsca burd. „Krytyka Polityczna” do pacyfikowania Warszawiaków sprowadziła nawet z Niemiec bojówkarzy Antify. Ważny był też aspekt międzynarodowy. Szkalowanie Polaków i to w dniu ich narodowego święta było niewybaczalnym aktem. Prowokacje na Rondzie Dmowskiego trwały tak długo, aż obce telewizje nakręciły „burdy” – dopiero kiedy zapadał zmierzch i agencje pozwijały swoje kamery, pozwalano nam- czyli dziesiątkom, setkom tysięcy ludzi wcześniej z niewiadomego powodu stłoczonych dookoła, wyruszyć marszem przed siebie.

To robiła policja, to robiły służby – jestem świadkiem naocznym! Pozwalało to gazetom typu „The Washington Post”, czy „The Indepenent”, ale także wielu innym znieważać Polaków i dobre imię Polski. Osoby, które się tego dopuszczały do dzisiaj zostały nierozliczone i BEZKARNE!    

Antypolacy w akcji

Jak wspomniałam, Marsz Niepodległości, jako widomy i masowy dowód przywiązania do Ojczyzny i biało-czerwonych barw budzi wrogość w kręgach ludzi uznających za rzecz niedopuszczalną miłość do własnego kraju i wspólnoty. Pomysłów na przedstawienie go przez „internacjonałów” czymś innym było wiele. Każda z tych prób kończyła się kompromitacją i frustracją. Widać, poza niszczeniem idei narodowej stała nicość.

Były orły z czekolady prezydenta Bronisława Komorowskiego, marsze konkurencyjne czy happeningi lewackie „Kolorowe Niepodległe”. Pomimo wsparcia przez niemieckich lewaków cieszyły się śladową frekwencją. Podobnie było i w tym roku – kilkaset osób skusiło się na „Antyfaszystowskie Street Party”. Muzyczka, tańce, celebryci, bębenki, ani jednej polskiej flagi narodowej. tak ma wyglądać polskie święto narodowe w chwili zagrożenia polskich granic? – NIE DO WIARY!

Jak to opisał jeden z lewicowych komentatorów: „Nad głowami maszerujących powiewały flagi Unii Europejskiej i tęczowe. Na sztandarach hasła: „Wolność, równość, antyfaszyzm”, „Tolerancja, honor, ojczyzna”, „Polska, dom dla wszystkich”. Artyści przygotowali transparenty, m.in. z napisem „Jestem imigrantką, mam polski dowód”. – W ten sposób chcieliśmy zakwestionować tożsamość narodową, ale również naszą tożsamość” – mówi Yulia Krivich, ukraińska artystka mieszkająca w Polsce.

W komentarzach internetowych ich sympatyków znajdziemy też inwektywy pod adresem uczestników Marszu Niepodległości: „Porównajcie te twarze i facjaty z marszu niepodległości. Inny świat, inny gatunek. A co oni właściwie świętowali?”pisał jeden z admiratorów „Antyfaszystowskiego Party”.

źródło fot. tvp.info/PAP

ZOOM

więcej

Zobacz też

Obserwujemy