Listy Episkopatu Polski w roku 1945

Rok 1945 miał charakter przełomu. Uchwały jałtańskie, utrata Kresów Wschodnich i objęcie administracji nad Ziemiami Zachodnimi, zakończenie II wojny światowej, represje komunistyczne wobec przeciwników politycznych, powrót Stanisława Mikołajczyka i utworzenie Tymczasowego Rządu Jedności Narodowej, amnestia dla żołnierzy podziemia. Wreszcie olbrzymie przemiany społeczne, migracje, konsekwencje wojny w moralności i psychice jednostek. Episkopat wobec tego nie mógł być obojętny.

W zbiorze „Listy pasterskie Episkopatu Polski 1945-1974” wydanym w 1975 r. znalazły się trzy dokumenty datowane na rok 1945. Zaledwie jeden z nich ma charakter listu jako takiego. Warto jednakże przypomnieć o wszystkich trzech mających pierwszorzędny charakter w poznaniu realiów „roku przełomu” – jak zwykło się określać rok 1945 – z perspektywy hierarchii Kościoła katolickiego

Budowa kraju w zdrowym duchu demokratycznym

Chronologicznie pierwszym z dokumentów był „Komunikat z plenarnej Konferencji Episkopatu Polski” wydany 4 października 1945 r. na Jasnej Górze. To właśnie tam, w centrum duchowym Narodu Polskiego, obradowali biskupi w dniach 3-4 października. Głównym tematem dyskusji stał się program działalności Kościoła w nowych realiach okresu powojennego, a także stosunek do wytworzonej przez komunistyczny rząd sytuacji, w której władze 12 września 1945 r. uznały umowę konkordatową z 1925 r. za wygasłą. 

Komunikat informował o tym, że biskupi podjęli szereg uchwał dotyczących spraw administracyjnych, a także przestrzegających przed „materializmem, bezbożnictwem, sektami i propagandą antychrześcijańską”. Hierarchowie Kościoła katolickiego w Polsce zachęcili wiernych do uczestnictwa w odbudowie kraju „w zdrowym duchu demokratycznym”, jednakże zobowiązując do przeciwstawiania się próbom rugowania Kościoła z przestrzeni publicznej. Jednocześnie wezwali wiernych, by trwali „w ścisłej religijnej łączności z Ojcem świętym i Stolicą Apostolską”, podkreślając wierność Piusa XII dla sprawy polskiej.

Podsumowując kondycję moralną narodu, episkopat przypomniał o bohaterskiej postawie wielu duchownych i świeckich w okresie II wojny światowej. Jednocześnie wyraził ubolewanie nad wzmożeniem się niemoralnych tendencji w społeczeństwie wymieniając wśród najważniejszych „zakłamanie i nieszczerość, samolubstwo i nienawiść, nieuczciwość, kradzież i nieobyczajność”. 

W komunikacie czytamy dalej: „Ze szczególnym bólem i niepokojem patrzy Episkopat na szerzenie się zbrodni spędzania płodu, które sprzeciwiając się zasadniczo prawu Bożemu i prawu natury godzi jednocześnie w rozwój i w samo życie Narodu”. 

Biskupi zalecili również wsparcie dla osób ubogich, których w realiach okresu powojennego było aż nadto.

Swój komunikat episkopat zakończył wezwaniem do odbudowy państwa na zasadach chrześcijańskich zaznaczając konieczność do posiadania przez katolicką większość społeczeństwa swojej reprezentacji sejmowej.

„Chcemy współpracować z poczucia katolickiego”

Ważnym dokumentem stało się również przemówienie wygłoszone przez prymasa Polski kard. Augusta Hlonda 28 października 1945 r. w Poznaniu podczas akademii ku czci Chrystusa Króla. Zostało ono zatytułowane „Kościół katolicki w Polsce wobec zagadnień chwili”. Prymas przypomniał obradujący w Poznaniu w 1937 r. Pierwszy Międzynarodowy Kongres Chrystusa Króla wyliczając refleksje, które towarzyszyły uczestnikom wydarzenia.

Ów kongres „wezwał narody chrześcijańskie, by się chroniły przed zarazą bezbożnictwa przez pełne życie religijne, przez odrodzenie moralne, przez śmiałą realizację spóźnionych reform społecznych i przez gruntowanie wiary we współczesnej umysłowości”. Świat pozostał jednak głuchym na wezwania kongresu. 

Prymas przypomniał okres terroru hitlerowskiego wymierzonego również w chrześcijan: „Dla wyznawców Chrystusa, ale i dla żydów nastał okres terroru, nieprawdopodobnego okrucieństwa, niewolnictwa, obozów, komór gazowych. Kto się nie sprzedawał w służbę brunatnego ateizmu, był poza prawem”. Jednakże kard. Hlond zaznaczył, że Polska przetrwała ten koszmar, Hitler „nie dosięgnął polskiej duszy, nie zmógł polskiej wiary”.

W dalszych słowach prymas Hlond ukazał dwa zasadnicze światopoglądy dominujące nad Europą okresu powojennego – chrześcijański i materialistyczny. Wymienił główne punkty, w którym pozostawały rozbieżne. Podał również nieliczne zasady wspólne, jak rozwój cywilizacji, reformy społeczne, konieczność podniesienia poziomu materialnego i kulturalnego szerokich warstw społecznych. 

Zaznaczył miejsce wierzących Polaków w relacji między chrześcijaństwem a materializmem: „Chcemy współpracować z poczucia katolickiego nad wprowadzeniem takiego ustroju społecznego, w którym by nie było ani przywilejów, ani krzywdy, ani proletariatu, ani bezrobotnych, ani głodnych, ani bezdomnych (…)”. Jednocześnie powiedział: „Lud katolicki oczekuje, że nowa państwowość będzie owiana myślą chrześcijańską, plemiennym geniuszem Narodu, tajemnicą rodzimej psychiki”. 

W swej przemowie kard. Hlond wyrażał nadzieję na połączenie idei reform społeczno-ekonomicznych z jednoczesnym zachowaniem przywiązania Polaków do wiary katolickiej.

Wobec nowego prawa małżeńskiego

7 grudnia 1945 r. polscy biskupi zgromadzeni na Jasnej Górze wydali „Orędzie Episkopatu Polski w sprawie małżeńskiej”. To pierwszy dokument okresu powojennego skupiony na wyłącznie jednym zagadnieniu życia religijnego i społecznego. Pokazuje to wagę tematu i chęć przeciwdziałania niekorzystnym trendom ujawniającym się już w roku 1945. Była to również reakcja na Dekret z dnia 25 września 1945 r. Prawo małżeńskie, w którym Rada Ministrów oraz Prezydium Krajowej Rady Narodowej wprowadziły w odniesieniu do instytucji małżeństwa przepisy niezgodne z zasadami moralności chrześcijańskiej.

W pierwszej części orędzia biskupi przypomnieli katolickie nauczanie odnośnie do małżeństwa przypominając encyklikę Piusa XI „Castii connubii” z 1930 r. Episkopat przypomniał również, że „małżeństwo jest instytucją prawa naturalnego”, „małżeństwo między katolikami jest nie tylko umową, lecz także sakramentem”, „obustronna wierność małżeńska jest obowiązkiem sumienia”. Potępiono cudzołóstwo, jak również „sztuczne i z prawem natury niezgodne” unikanie potomstwa oraz aborcję jako „zbrodnię przeciw życiu ludzkiemu”.

Biskupi zaznaczyli, że dekret wprowadzający nowe zasady odnośnie do prawa małżeńskiego ogłoszony został bez wysłuchania woli narodu, ze zlekceważeniem postulatów katolickich. 

„Z bólem stwierdzamy, że duch prawa jest laicystyczny, niezgodny z chrześcijaństwem, przeciwny katolickim tradycjom kraju”. 

W szczególności biskupi zaprotestowali przeciwko obowiązkowym ślubom cywilnym dla katolików, wprowadzeniu rozwodów czy poddaniu małżeństw katolickich jurysdykcji sądów państwowych. Swoje orędzie episkopat podsumował: „Miejmy w poszanowaniu godność i czystość małżeństwa katolickiego. Na przekór szerzącej się łatwiźnie życiowej brońmy jego nierozerwalności”.

W nową rzeczywistość Kościół katolicki w Polsce wchodził z otwartą przyłbicą, chcąc uczestniczyć w odbudowie kraju, jednak opartego na zasadach chrześcijańskich. 

Wyraźnie protestował także wobec groźnych tendencji społecznych (m.in. zbrodni aborcji) oraz nowemu prawu prowadzącemu do podważenia istotnych dla społeczeństwa instytucji prawnych i społecznych.

ZOOM

więcej

Zobacz też

Obserwujemy