Kurier por. Edmund Bukowski „Zbyszek”

Historia Polski Podziemnej obfituje w postaci heroiczne. Swoim życiem i wytrwałą pracą na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego stanowić mogą wzór. Do takich osób należał por. Edmund Bukowski ps. „Zbyszek” – oficer Okręgu Wileńskiego AK, żołnierz powojennego podziemia niepodległościowego.

Edmund Bukowski urodził się 11 sierpnia 1918 r. w Wilnie, dzieciństwo spędził w miejscowości Pustoszka na Wileńszczyźnie. Po ukończeniu szkoły powszechnej rodzice wysłali go na dalszą naukę do kolegium ojców jezuitów w Wilnie – elitarnej szkoły, która oprócz solidnego nauczania skupiała się również na rozwoju duchowym wychowanków. „Tam też utrwaliła się jego religijność oraz kult Matki Bożej Ostrobramskiej” – napisał Krzysztof Bukowski, syn Edmunda, w książce „Mój ojciec kapitan Zbyszek. Polskość po wileńsku”.

Po zdaniu matury rozpoczął studia prawnicze na Uniwersytecie Stefana Batorego w Wilnie. Wybuch wojny przerwał marzenia o karierze prawniczej, skierował zaś Edmunda w szeregi niepodległościowej konspiracji.

Władze okupacyjne Wileńszczyzny zmieniały się jak w kalejdoskopie. Najpierw Wilno zajęła Armia Czerwona, by po kilku tygodniach wycofać się stamtąd i „dobrodusznie” przekazać tereny te Litwie kowieńskiej. W 1940 r. państwa bałtyckie zostały zajęte przez Związek Sowiecki, wówczas do Wilna ponownie zawitali czerwonoarmiejcy. Wskutek operacji Barbarossa rok później Wilno zajęte zostało przez armię niemiecką. Stan ten trwał do roku 1944, gdy ponownie teren ten znalazł się w Związku Sowieckim.

Pomimo zmiennych losów na Wileńszczyźnie trwała i aktywnie działała polska konspiracja. Edmund Bukowski rozpoczął pracę niepodległościową w ramach Związku Walki Zbrojnej. Przyjął pseudonim „Zbyszek”. Niemal od samego początku pracował jako kurier, przemierzając tereny Wileńszczyzny, zapewniając tym samym łączność między konspiracyjnymi strukturami podziemia. Ułatwiała mu to znajomość języka litewskiego. Współpracował również z komórką legalizacyjną wyrabiającą fałszywe dokumenty.

„Podczas pracy sztabowej część materiałów otrzymywał od Ireny Chełmickiej kierującej grupą wileńskich harcerek-łączniczek, zwerbowanych z przedwojennego zastępu. Konspiracyjna współpraca przerodziła się w przyjaźń, następnie w narzeczeństwo. Po wojnie wzięli ślub i zostali moimi Rodzicami” – opisywał Krzysztof Bukowski.

Praca kurierska wiązała się z ciągłym zagrożeniem aresztowaniem, wpadką podczas podróży. W londyńskich aktach dotyczących żołnierzy Polski Podziemnej czytamy: „»Zbyszek« jako kurier i łącznik, wielokrotnie przebywał bardzo niebezpieczną drogę z Wilna do Warszawy, przewożąc pocztę konspiracyjną, rozkazy, gotówkę i części radiostacji.

W maju 1944 r. oprócz rozkazów i waluty przewoził ostatnią część radiostacji, zauważył, że na stacji Czarny Bór, wsiedli do pociągu Gestapowce i rozpoczęli rewizję. »Zbigniew« umocował bagaż i wyskoczył z jadącego pociągu. Strzały dosięgły go. Ranny w nogę pod osłoną nocy doczołgał do domu znajomego członka konspiracji i po opatrzeniu rany, przewieziono go do szpitala w Wilnie”.

Operacja „Ostra Brama” – plan zbrojnego wystąpienia oddziałów Armii Krajowej i zajęcia Wilna przy taktycznym współdziałaniu z Armią Czerwoną – zakończyła się sukcesem z tragicznym finałem. Choć Wilno zostało wyswobodzone spod okupacji niemieckiej prędko okazało się, że Sowieci nie mają najmniejszego zamiaru respektować integralności terytorialnej RP. Żołnierze AK zostali internowani i wywiezieni do sowieckich łagrów.

Nielicznym udało się tego losu uniknąć. Mjr Maciej Kalenkiewicz ps. „Kotwicz”, cichociemny, wyprowadził swoich ludzi do Puszczy Rudnickiej, po czym poległ w boju pod Surkontami 21 sierpnia 1944 r. w walce z doborowymi jednostkami NKWD. Mjr. Zygmuntowi Szendzielarzowi ps. „Łupaszka” udało się przebić do Polski pojałtańskiej, gdzie kontynuował epopeję 5. Wileńskiej Brygady AK walcząc na Białostocczyźnie i Pomorzu.

W lipcu 1944 r. NKWD aresztowało w Wilnie Edmunda Bukowskiego. Szczęśliwie, wykorzystując nieuwagę eskortujących go enkawudzistów, udało mu się zbiec. Będąc poszukiwanym przez sowieckie służby specjalne w porozumieniu z przełożonymi postanowił przedostać się wraz z narzeczoną do Polski centralnej. Końcem września 1944 r., gdy Niemcy dobijali powstańczą Warszawą (w powstaniu poległa siostra Ireny Chełmickiej – Bożenna), dotarli na Pragę. Nie oznaczało to jednak kresu konspiracji. Por. „Zbyszek” przedostawał się za „kordon”, na powrót do Wilna, by utrzymywać łączność pomiędzy coraz liczniejszymi wileńskimi ekspatriantami a Komendą Okręgu.

Wreszcie struktury wileńskiej AK przeniosły się na teren Polski pojałtańskiej, zachowując konspirację, wspomagając rzuconych na nieznane dotychczas tereny wilnian.

Ze środowisk wileńskiej konspiracji w porozumieniu z Naczelnym Wodzem powstał Ośrodek Mobilizacyjny Wileńskiego Okręgu AK, na czele którego stanął ppłk Antoni Olechnowicz ps. „Pohorecki”, ostatni komendant Okręgu Wileńskiego AK. Do jego zadań należało m.in. prowadzenie wywiadu, utrzymywanie kontaktu z grupami rozrzuconych po Polsce wilnian i świadczenie im pomocy materialnej. Pod egidą ośrodka działały również 5. i 6. Wileńska Brygada AK. Edmund Bukowski ze świetnie sfabrykowanymi dokumentami (raz jako przedstawiciel Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego) wielokrotnie wyjeżdżał na Zachód w celu utrzymania łączności z dowództwem Wojska Polskiego. Nigdy nie skorzystał z okazji, by opuścić kraj z żoną Ireną oraz urodzonym w roku 1947 synem Krzysztofem i spokojnie osiąść w krajach wolnego świata. Służba Ojczyźnie stała na pierwszym miejscu.

Wskutek działań aparatu bezpieczeństwa pętla wokół dowództwa Ośrodka Mobilizacyjnego (por. „Zbyszek” należał do sztabu struktury) coraz wyraźniej się zaciskała. W czerwcu 1948 r. Urząd Bezpieczeństwa przeprowadził „akcję X”, w ramach której aresztowano tysiące wilnian, w tym całe dowództwo wileńskiej konspiracji. Z samych rodzin Bukowskich i Chełmickich ujętych przez aparat bezpieczeństwo zostało aż szesnaście osób.

„Gdy aresztowano Tatę i Mamę – pisze Krzysztof Bukowski – miałem dziesięć miesięcy. Taty już nigdy nie zobaczyłem. Jego los przypomina plansza umieszczona w jednej z byłych cel więzienia mokotowskiego – obecnie tworzonego Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL. Tam też wieje grozą w podziemnym korytarzu wiodącym do pomieszczenia, gdzie na schodkach padał zbrodniczy strzał kata w tył głowy skazanego”.

11 listopada 1949 r. Wojskowy Sąd Rejonowy w Warszawie skazał Edmunda Bukowskiego na karę śmierci. Wyrok został wykonany 14 kwietnia 1950 r.

Irena Bukowska z domu Chełmicka otrzymała wyrok 15 lat pozbawienia wolności. Komunistyczne więzienie opuściła w roku 1956, gdy jej syn miał dziewięć lat. Już nigdy nie pojechała do Wilna, z którym wiązało ją tyle wspomnień. Do końca życia bezskutecznie poszukiwała miejsca pochówku jej męża. Zmarła w 1997 r. Dziesięć lat później, w Dzień Matki, została pośmiertnie odznaczona Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski przez Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego.

W 2012 r. szczątki por. Edmunda Bukowskiego ps. „Zbyszek” zostały jako pierwsze odnalezione i zidentyfikowane na powązkowskiej „Łączce”.

ZOOM

więcej

Zobacz też

Obserwujemy