Kobiety Niezłomne. Irena, Bronisława, Kazimiera

W okresie powojennego zniewolenia część Polaków stawiła zbrojny opór. Wśród nich były kobiety – wywiadowczynie, łączniczki, sanitariuszki. Kilkanaście z nich swoją patriotyczną postawę przypłaciło życiem w wyniku wyroków komunistycznych sądów.

Strażniczka

Irena Odrzywołek urodziła się 20 grudnia 1925 r. w Byczynie jako córka Józefa i Zofii. Ukończyła siedem klas szkoły powszechnej, następnie dwie klasy w szkole handlowej. W okresie II wojny światowej nie związała się z konspiracją, a od maja 1945 r. rozpoczęła pracę jako strażniczka w więzieniu św. Michała w Krakowie (obecne Muzeum Archeologiczne). Jednocześnie wstąpiła do komunistycznej Polskiej Partii Robotniczej.

Latem 1946 r. podczas spaceru więźniów poznała Bolesława Pronobisa ps. „Ikar” – żołnierza Armii Krajowej – związanego z powojennym podziemiem zbrojnym. Więzień wtajemniczył Irenę w swoje plany. Zamierzał przy wsparciu z zewnątrz doprowadzić do rozbicia więzienia i uwolnienia więźniów. 17 sierpnia 1946 r. dostarczyła mu do celi trzy pistolety i dwa granaty. Żeby kupić broń, wcześniej sprzedała swój zegarek. Jednocześnie był to jej ostatni dzień w pracy. Kolejnego dnia w więzieniu już się nie stawiła.

Następnego dnia doszło do spektakularnej akcji opanowania więzienia siłami więźniów pod dowództwem „Ikara”, a także istotnym wsparciem z zewnątrz. Akcją kierował Jan Janusz ps. „Siekiera”, dowódca krakowskiej kompanii Zgrupowania Partyzanckiego „Błyskawica” pod dowództwem mjr. Józefa Kurasia ps. „Ogień”. Plan zakończył się sukcesem. Dzięki akcji bez jednego wystrzału wolność odzyskało 64 przetrzymywanych więźniów. 

Irena musiała się ukrywać, wyjechała na Śląsk. Pojawiają się niepewne informacje, że w tym czasie pełniła rolę łączniczki Narodowych Sił Zbrojnych. 5 listopada 1946 r. została aresztowana i osadzona w Katowicach. Rozpoczęły się brutalne tortury fizyczne i psychiczne. 3 grudnia 1946 r. skazano ją na karę śmierci. 16 grudnia 1946 r., cztery dni przed dwudziestoma pierwszymi urodzinami, została zamordowana. Do dziś nieznane jest miejsce jej pochówku.

Schronienie

Bronisława Kierzkowska. Stosunkowo niewiele informacji posiadamy na jej temat. Urodziła się 1 marca 1915 r. w Wierzchowiskach Dolnych na Lubelszczyźnie. W okresie II wojny światowej oraz po jej zakończeniu wraz z mężem Michałem często gościli partyzantów. Regularnie kwaterował u nich Stanisław Łukasik ps. „Ryś”. 15 kwietnia 1945 r. do jej domu w Wierzchowiskach przywieziono Stanisława Łukasika, rannego podczas akcji na Izbę Skarbową. 23 kwietnia zabudowania zostały otoczone przez grupę operacyjną UB. „Ryś” w ostatniej chwili został ukryty pod podłogą werandy przez matkę Bronisławy. 

Domowników brutalnie przesłuchiwano. Bronisława została aresztowana i przewieziona do Bełżyc. Chciano by wydała ludzi współpracujących z podziemiem. Zachowała jednak dzielną postawę. Podczas spotkania z dziesięcioletnim synem zapewniała go, że wkrótce wróci. Wojskowy Sąd Okręgowy w Lublinie skazał ją 23 czerwca 1945 r. na karę śmierci. Wyrok wykonano 8 lipca 1945 r. w podziemiach Zamku Lubelskiego.

Wywiadowczyni

Kazimiera Garbowska urodziła się 23 czerwca 1922 r. na Wołyniu. W wieku niespełna dwudziestu lat wyszła za mąż. Jej małżeństwo trwało zaledwie pięć miesięcy – mąż Kazimiery został zamordowany przez żołnierzy Ukraińskiej Powstańczej Armii. Niespełna rok później Wołyń zaczął na masową skalę spływać krwią. Rzeziom Polaków usiłowała przeciwstawiać się nieliczna polska samoobrona. Kazimiera wstąpiła do jednej z nich, dowodzonej przez Gracjana Wiatra ps. „Miotełka”, jako sanitariuszka przyjmując pseudonim „Wdowa”. Wraz z dowódcą weszła w skład większego zgrupowania pod dowództwem cichociemnego por. Władysława Kochańskiego ps. „Bomba” skupionego w miejscowości Huta Stepańska. 

W wyniku coraz gwałtowniejszych ataków UPA, Polacy wycofali się dołączając do 27 Wołyńskiej Dywizji Piechoty Armii Krajowej. Kazimiera, chora na tyfus, pozostała w miejscowości Sarny, a po dojściu do zdrowia – mając na celu przedostanie się za Bug – dołączyła do komunistycznej konspiracji.

Jak się okazało, przeszłość w „czerwonej partyzantce” otworzyła jej możliwość zatrudnienia się w lubelskich strukturach Urzędu Bezpieczeństwa. Początkowo pracowała jako kelnerka w kasynie, następnie została telefonistką. 31 maja 1945 r. nie zgłosiła się do pracy. Jak się okazało, ostrzegła działających nadal w konspiracji akowców o tym, że UB posiada w ich szeregach informatora. 

Ukrywała się krótko, bowiem 25 czerwca 1945 r. została aresztowana. Przeszła szybkie śledztwo, po którym 10 lipca stanęła przed obliczem Wojskowego Sądu Rejonowego w gmachu Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Lublinie. Zarzucono jej, że „…od lutego 1945 do 25 czerwca 1945 w Lublinie brała udział w związku pod nazwą »Armia Krajowa« mającym na celu obalenie istniejącego demokratycznego ustroju Państwa Polskiego, a udział jej przejawiał się w tym, że kontaktowała się z członkami tego związku Władysławem Kobylańskim, Rorakiem Stanisławem i Kulikiem”. 

Tego samego dnia zapadł wyrok – kara śmierci. Kolejnego dnia dowódca Okręgu Wojskowego W. Radziwinowicz, uprawniony do skorzystania z prawa łaski, odmówił ocalenia skazanej. Zamordowana została 13 lipca 1945 r. w wieku 23 lat. Jak pisze dr hab. Tomasz Panfil, wedle rodzinnej tradycji, gdy dowódca plutonu egzekucyjnego chciał jej zawiązać oczy, odpowiedziała „Sami sobie zawiążcie!”.

ZOOM

więcej

Zobacz też

Obserwujemy