Kiedy mniejszość jest większością

„Jadą wozy kolorowe taborami, jadą wozy kolorowe wieczorami. Opowiedzcie mi, Cyganie, jak tam u was jest”? Tą znaną wszystkim piosenkę, śpiewaną przez Marylę Rodowicz, napisał Jerzy Ficowski.

Jego postać pięknie odwzorowali w swoim filmie „Papusza” Krzysztof Krauze i Joanna Kos-Krauze. Mam na myśli „cygański epizod” Ficowskiego. Życiorys tego poety jest dużo obszerniejszy i bogatszy, niż tylko lata spędzone w taborze. Jerzy Ficowski był żołnierzem Armii Krajowej oraz uczestnikiem Powstania Warszawskiego, był wybitną postacią ówczesnego świata kultury i sztuki. Dość wspomnieć, że władał zarówno językiem rosyjskim, hiszpańskim, włoskim, francuskim, niemieckim, rumuńskim, jidysz i romskim. Ze wszystkich tych języków tłumaczył wiersze i prozę na język polski. A w wolnych chwilach sam tworzył wybitne teksty – jak ten dla Maryli Rodowicz.

Skąd wziął się Ficowski w romskim świecie? To proste – przez przypadek. Zmuszony do ucieczki przed UB – na początku lat 50 tych, schronił się na dwa lata w cygańskim taborze, by ocalić życie. Dzięki temu kamuflażowi poeta zyskał bezpieczeństwo – a my wszyscy bezcenne dzieła sztuki – jak choćby „Cyganie na polskich drogach”, czy ‘Demony cudzego strachu”.

Dzięki tej konspiracji odkryta została również romska poetka Bronisława Wajs, która najpierw zachwyciła Ficowskiego a następnie samego Tuwima. I to właśnie jej biografią jest „Papusza”. Dla jednych film o wspaniałej i barwnej kulturze romskiej, dla innych o znienawidzonych Cyganach, którzy kradną i niszczą. Dla mnie to film z najpiękniejszymi kadrami przyrody, jakie kiedykolwiek miałam przyjemność oglądać w kinie.

Romowie są w Polsce od ponad 600 lat

Można Cyganów lubić lub nie – to przecież dotyczy wszystkich „innych”. Mamy w Polsce kilka mniejszości narodowych. Są Białorusini, Ukraińcy, Litwini, Ormianie, Rosjanie. Jest mniejszość żydowska czy niemiecka. Wśród mniejszości etnicznej są Łemkowie, Tatarzy, Karaimi… Dlaczego tak gorliwie jeździmy na Podlasie i biesiadujemy w Kruszynianach z Tatarami – a tak niechętnie zbliżamy się do Cyganów?

Jak to możliwe, że kiedy spłonęła „Tatarska Jurta” u Bogdanowiczów – rzutkę na odbudowę robiła szczodrze cała Polska. Ale nasza filantropia ustępuje, kiedy krzywda dzieje się Cyganom? Przecież społeczność romska jest jedną z najbardziej doświadczonych przez los i historię grup, jaka kiedykolwiek bytowała na naszych terenach. Dlaczego nie potrafimy im współczuć?

Bazowanie na stereotypach

W jednej ze scen „Papuszy” umierający mąż głównej bohaterki, prosi ją, aby ugotowała mu rosół na kurze – ale koniecznie kradzionej – bo z innej mu nie smakuje.

Kiedy małe dziecko jest niegrzeczne, straszy się je, że zabiorą je Cyganie.

Biorąc pod uwagę szereg utrwalonych stereotypów zwróciłam się z pytaniami o sytuację Romów do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, do departamentu Wyznań Religijnych, oraz Mniejszości Narodowych i Etnicznych. Z informacji przekazanych mi przez Pana Andrzeja Sosnowskiego, zastępcy dyrektora wynika:

„(…) Romowie są grupa zamieszkującą obszar całego kraju i są wyraźnie ludnością o charakterze miejskim – 92% tej populacji zamieszkuje miasta. Największe skupiska występują na południu Polski w województwach: małopolskim, śląskim i dolnośląskim.

Romowie, zgodnie z ustawą o mniejszościach narodowych i o języku regionalnym są mniejszością etniczną, której odmienna tożsamość kulturowa, zgodnie z art. 35 Konstytucji – gwarantującym obywatelom polskim należącym do mniejszości narodowych i etnicznych wolność zachowania i rozwoju własnego języka i kultury, zachowania obyczajów i tradycji – jest chroniona prawem.

Państwo polskie nie prowadzi polityki asymilacyjnej wobec tej grupy ani żadnej innej mniejszości narodowej czy etnicznej. Wielowiekowa marginalizacja tej grupy w Europie przyczyniła się do jej złej sytuacji społeczno-ekonomicznej, co wymaga szeroko rozumianych działań integracyjnych w wielu dziedzinach: edukacji, poprawie warunków mieszkaniowych, ochronie zdrowia itd. Z tego powodu państwo prowadzi programy integracji tej grupy od 2001 r. Ich celem jest wyrównanie szans i integracja społeczna tej grupy…”

Problem leży gdzie indziej

Skoro więc mniejszość romska jest traktowana identycznie, jak wszystkie pozostałe, jest również objęta programami integracji na identycznych zasadach. Dlaczego budzi taki brak zaufania czy niechęć? Odpowiedź być może leżeć w danych uzyskanych z MSWiA.

” (…) Romowie w Polsce są grupą najsłabiej wykształconą. Symboliczny odsetek osób z wyższym wykształceniem, które stanowią głównie ludzie młodzi (efekt podejmowanych od 2001 r. działań proedukacyjnych) wskazuje, że ta wąska grupa wciąż nie pełni roli wzorcotwórczej.

Nadal wiodącą rolę odgrywa tzw. starszyzna, a więc osoby najsłabiej wykształcone, mające często negatywny stosunek do formalnego wykształcenia, wzmocniony złymi doświadczenia z przeszłości, wyniesionymi ze szkół niedostosowanych do odmienności kulturowej, w tym językowej…”

Tabela: Aktywność ekonomiczna (ustalana dla ludności w mieszkaniach w wieku 15 lat i więcej)

Razem12776100,00%
 pracujący170013,31%
bezrobotny198515,54%
bierny zawodowo802962,85%
nieustalona (dotyczy osób przebywających za granicą co najmniej 12 miesięcy)10628,31%

Mając na uwadze tak wysokie bezrobocie wśród Romów, a także ich niechęci do zdobywania wykształcenia – są często postrzegani jako nacja dość wygodna i bezczynna.

Uzasadnieniem takiego stwierdzenia może być również fakt, że wiele rodzin romskich oficjalnie zgłosiło swój pobyt na terenie Polski, dopiero po wprowadzeniu programu Rodzina 500+. Przypomnijmy, że warunkiem pobierania świadczenia jest rejestracja pobytu.

Polacy często uważają, że Romowie są na ich utrzymaniu i nie utożsamiają się z krajem, w którym żyją.  Są postrzegani jako beneficjenci programów pomocowych, z większymi przywilejami, niż polskie rodziny ciężko pracujące.

Władze naturalnie chciałby to zmienić. Jak podkreśla w przekazanych mi danych MSWiA: „(…) Edukacja pozostaje priorytetem działań na rzecz integracji społecznej i obywatelskiej Romów w Polsce. Odbywa się to m.in. przez promowanie edukacji przedszkolnej dla dzieci romskich, systemy stypendialny dla uczniów i studentów pochodzenia romskiego, podyplomowe studia romologiczne na Uniwersytecie Pedagogicznym w Krakowie, system finansowana 25 świetlic integracyjnych oraz inne działania, dostosowywane do lokalnych potrzeb i zmieniających się okoliczności (np. programy Rodzina 500+ i Dobry start pozwoliły ograniczyć wsparcie z programów integracji na zakup wyprawek szkolnych) …”

ZOOM

więcej

Zobacz też

Obserwujemy