Infodemia nowym młotem na czarownice

Informacja podawana przez rządy lub media głównego nurtu staje się coraz bardziej dogmatem. Szczególnie widać to w wiadomościach dotyczących pandemii koronawirusa. Nie ma już miejsca na zadawanie pytań lub przedstawianie innych poglądów. Poprawności politycznej miejsca ustąpiła infodemia pełniąca rolę nowego „młota na czarownice”.

Żyjemy w czasach, kiedy światem rządzi informacja. Świat pandemiczny nie patrzy na fakty, logikę i nie znosi sprzeciwu wobec oficjalnej wykładni. Decyzje wypowiedziane przez premiera lub ministra zdrowia nie czekają na opublikowanie stosownego rozporządzenia w Dzienniku Ustaw. Zarówno z jednej jak i z drugiej strony mamy do czynienia z potokiem informacji, których nurt może być niebezpieczny.

Już w 2018 roku Światowa Organizacja Zdrowia w dokumencie pod nazwą „Zarządzanie epidemiami: kluczowe fakty dotyczące głównych śmiertelnych chorób” zdefiniowała infodemię następująco:

Infodemią jest szybkie rozprzestrzenianie informacji różnych rodzajów, z uwzględnieniem plotek, pogłosek i niewiarygodnych informacji. Są one upowszechniane natychmiast i na skalę międzynarodową dzięki popularności telefonów komórkowych, mediów społecznościowych, internetu i innych technologii służących do porozumiewania się”

Nie „Warto Rozmawiać”

Szerokim echem w przestrzeni internetowej odbiło się ostanie (jak na dzień dzisiejszy) wydanie programu „Warto Rozmawiać” prowadzonego przez Jana Pospieszalskiego. W odcinku emitowanym na żywo 12 kwietnia goście programu przedstawiali fakty dotyczące pandemii koronawirusa. Prezentując dowody na podparcie swoich tez kwestionowali politykę rządu co do nakładania obostrzeń mających zatrzymać rozwój epidemii.

„Jak wiele z tych osób mogłoby żyć, gdyby nie lockdown podstawowej opieki zdrowotnej? Kiedy zaszczepieni lekarze zaczną z powrotem przyjmować pacjentów? I dlaczego medycy kwestionujący zasadność aktualnej polityki pandemicznej padają ofiarą postępowań dyscyplinarnych? Czy jedynym rozwiązaniem dla problemu pandemii jest polityka szczepionkowa i co z leczeniem innych chorób, które przez koronawirusa zostało mocno ograniczone?”

— Jan Pospieszalski w zapowiedzi odcinka

W kolejnym tygodniu tematem programu miały być skutki zdalnego nauczania, a jednym z gości był minister edukacji Przemysław Czarnek. Chwilę przed emisją ekipa dowiedziała się jednak, że program nie zostanie nadawany na żywo. Zostanie on nagrany do tzw. „puszki” i wyemitowany nie wiadomo, kiedy. Do tej pory nie został on zaprezentowany. 

Uważaj, bo zostaniesz foliarzem

Śledzisz wypowiedzi rządu na temat pandemii, czytasz różne artykuły dotyczące tej tematyki, zauważasz, że mimo lockdownu wskaźnik zakażeń nie maleje. Rodzą się w tobie pytania. Uważaj, bo to najprostsza droga do zostania foliarzem. Nonsensopedia definiuje foliarzy następująco:

Foliarz to określenie w slangu internetowym, oznaczające osobę wierzącą w teorie spiskowe, interesującą się do przesady zjawiskami paranormalnymi, ezoteryką, UFO, astrologią, NWO, teorią płaskiej Ziemi, medycyną alternatywną, szkodliwością maseczek, Lehitami i innymi urojeniami. Znawca jedynie słusznej i prawdziwie prawdziwej prawdy na temat rządów, planów depopulacji ludzkości, Big Pharmy, żydomasonerii i jaszczurów”.

Każdy z nas może nagle awansować do miana foliarza, szura czy covidianina. Wystarczy np. zadać niewinne pytanie: „Czy szczepionki na COVID mogą być śmiertelne?”. Na to pytanie starałem się odpowiedzieć we wcześniejszym tekście.

Foliarze w rządzie

Niektórzy stwierdzą, że mogą spać spokojnie. Przecież foliarze i inne tego typu istoty działają w ciemnych zakamarkach Internetu, gdzie normalny człowiek nie ma dostępu. Nic bardziej mylnego. Foliarza możesz też znaleźć w mediach głównego nurtu. Ba. Nawet w kręgach rządowych.

Wystarczy tutaj wspomnieć wypowiedź byłego już prezesa Głównej Inspekcji Sanitarnej Jarosława Pinkasa, który stwierdził, iż noszenie maseczek nie ma nas chronić przed wirusem, ale wzbudzać w nas strach ze świadomości istnienia pandemii.

Skoro o maseczkach mowa, na ten temat wypowiedział się niedawno jeden z członków Rady Medycznej przy premierze. Prof. Miłosz Parczewski podczas rozmowy w RMF FM powołał się na badania, które jasno zakładają, iż noszenie maseczek na zewnątrz jest bez sensu.

ZOOM

więcej

Zobacz też

Obserwujemy