Czy Polski Ład będzie niebezpieczny dla portfeli młodych Polaków?

Zadłużenie Polaków z roku na rok rośnie. Na pewno na ten trend miała wpływ także pandemia. Wielu pracowników sektorów, które najdotkliwiej odczuły ekonomicznie skutki obostrzeń, musiało się przebranżowić lub straciło pracę. Co trzecia osoba w czasie pandemii straciła część dochodów, a aż 5% nie zarabiało wcale. 

Największe średnie zaległości w spłacie długów zanotowano w grupie osób między 45. a 54. rokiem życia. Dłużnik w średnim wieku ma zazwyczaj 24,7 tys. zł niespłaconych zobowiązań, jest mężczyzną mieszkającym w mieście. Zaległości takich osób wynoszą aktualnie 32,6 mld zł.

Według danych z BIG InfoMonitor wartość nieopłaconych w terminie rachunków, alimentów czy kosztów sądowych oraz rat kredytów wynosi po I kw. 2021 r. prawie 80 mld zł. 

W ostatnim roku nastąpił również wzrost średniej kwoty przeterminowanych zobowiązań. Obecnie jest to już ponad 29 tys. zł na osobę, niemal 1 tys. zł więcej niż przed rokiem (3,5 %). Co ciekawe, zarazem liczba niesolidnych dłużników spadła w przeciągu roku o ponad 90 tys. (3,2%) i wyniosła na koniec I kwartału 2021 r. ponad 2 mln 700 tys. osób.

Czy w takim razie propozycja w Polskim Ładzie – udzielenie kredytu hipotecznego bez wkładu własnego – może zagrozić portfelom młodych Polaków? Wielu z nich, którzy byli dotychczas wykluczeni z ubiegania się o sfinansowanie zakupu swojego pierwszego lokum zyskało w końcu na to szansę. 

Program „mieszkanie bez wkładu własnego” ma polegać na tym, że Państwo udzieli gwarancji wkładu własnego na zakup pierwszego mieszkania (również z rynku wtórnego) czy budowy domu osobom w wieku od 24 do 40 lat. Gwarancja ma wynosić maksymalnie do 40% wartości nieruchomości, a kwotowo do 100 tys. zł. przez okres 15 lat. Gwarancji ma udzielać Bank Gospodarstwa Krajowego, zaś środki mają być wypłacane dopiero wtedy, gdy pojawią się problemy ze spłatą kredytu. Nie trzeba będzie gromadzić oszczędności aby uzyskać finansowanie w banku na wymarzony cel.

Oczywiście są także i zagrożenia. Kredytobiorca nie posiadający wkładu własnego generuje większe ryzyko dla banku. A to zapewne spowoduje podwyższenie rat i ogólnego kosztu kredytu. Wprowadzenie zaś maksymalnych pułapów cenowych za metr kwadratowy może spowodować ograniczenie liczby lokali, które będą mogły być objęte programem.

Zadłużanie się na remont, zakup bądź budowę własnego lokum jest jednym z najważniejszych powodów zaciągania długu przez Polaków, w szczególności młodych małżeństw lub osób w wieku ok. 30. roku życia. Nowy program raczej doprowadzi do powiększenia się tej grupy. Szacuje się, że rocznie z programu skorzystać będzie mogło ok. 80 tys. polskich rodzin. To dużo. 

Wydaje się, że wskazane zagrożenia są i tak niewielkie, biorąc pod uwagę spodziewane systemowe skutki programu. Popyt na własne lokum pozostaje w Polsce wciąż mocny, a kredyty hipoteczne były zawsze najczęściej wykorzystywanym instrumentem jego nabycia. Pocieszające jest również to, że o ile zaciągamy kredyty hipoteczne średnio na 25-26 lat, to średni okres spłaty kredytu wynosi ok. 13 lat. Z danych zawartych w ogólnopolskim raporcie o kredytach mieszkaniowych i cenach transakcyjnych nieruchomości AMRON-SARFIN z roku 2020 wynika, że wśród Polaków od lat najbardziej popularne są nadal kredyty hipoteczne zaciągane na okres między 25 a 35 lat.

Lepsze warunki bytowe zazwyczaj też stanowią stymulator. W szczególności w przypadku młodych małżeństw, przy planowaniu powiększenia rodziny. Polski Ład przewiduje ponadto wykreowanie dodatkowego instrumentu finansowego dla rodziców w postaci kapitału opiekuńczego. To kwota 12 tys. zł., która będzie mogła być wykorzystana przez rodziców na pokrycie kosztów opieki nad drugim dzieckiem pomiędzy 12. a 36. miesiącem życia. 

Oby te wszystkie zachęty skłoniły młodych ludzi do jak najliczniejszego zakładania rodzin. I takich decyzji, w kontekście Polskiego Ładu życzmy sobie wszyscy!

Fot. FB/pisorgpl

ZOOM

więcej

Zobacz też

Obserwujemy