Czy ateiści w Polsce są dyskryminowani w Święta Wielkiej Nocy? Duchowe rozterki Anny Muchy

Niedawno prawie wszystkie plotkarskie portale (i poważniejsze również) doniosły, że popularna aktorka młodego pokolenia, aktualnie bardziej jednak kojarzona przez średnie i dojrzalsze rzesze telewidzów, niejaka Anna de domo Mucha, wybrała się podczas Wielkiej Soboty na zakupy. 

Operacja pt. „Gdzie w Warszawie ateiści, agnostycy i innowiercy robią zakupy w święta? Wody szukam, gałki muszkatołowej szukam …” mission impossible, relacjonowana przez Aktorkę na żywo na Instagramie okazała się jednak nie taka trudna, mimo jej dramatycznego przebiegu. Poszukująca otwartych sklepów w Wielką Sobotę, z radością obwieściła swoim fanom już na początku wycieczki, że nie muszą kupować chleba na zapas, bo chleb jest i będzie w Warszawie.

Również ostatni etap poszukiwań zakończył się powodzeniem. Co prawda ratunek nadszedł aż z Dalekiego Wschodu, ale zapewnił dobrostan odważnej Aktorce. Jak bowiem oznajmiła radośnie całemu światu „Na rogu Niepodległości i Koszykowej jest sklep. Azjaci nas uratują, słuchajcie.”

Pytanie Pani Anny o komfort osób niewierzących lub innowierców w Polsce podczas Świąt Wielkanocnych (lub Święta Wiosennego Przesilenia – według poprawnych politycznie) mogłoby sugerować, że tylko w naszym „skansenie Europy”, wyżej wspomniani mogą się czuć dyskryminowani. A wręcz nawet umrzeć z głodu. W domyśle, inne kraje, także naszej starej, ale na wskroś nowoczesnej Europy, są na pewno pod tym względem „fajniejsze” ☺ 

W Polsce na podstawie Ustawy z 1951 r. o dniach wolnych od pracy, za takie uznaje się m.in. pierwszy i drugi dzień Wielkiej Nocy. Soboty nie są uznawane za dzień wolny od pracy, ale fakt, że pracownicy nie muszą pracować również w Wielką Sobotę zazwyczaj wynika z odpowiedniej konstrukcji czasu pracy. Mimo że jako Polacy jesteśmy bardzo pracowitym narodem, nie może przekraczać czasu pracy, zgodnie z Kodeksem pracy, 8 godzin na dobę i przeciętnie 40 godzin w przeciętnie pięciodniowym tygodniu pracy w przyjętym okresie rozliczeniowym nieprzekraczającym 4 miesięcy. 

A jak wygląda okres Świąt Wielkanocnych w innych krajach Unii Europejskiej i ogólnie w Europie? Wspomniana Wielka Sobota jest uznawana ustawowo za dzień wolny od pracy w Portugalii. Warto podkreślić, że w Wielki Piątek polscy pracownicy aktywnie pracują. Bardziej szczęśliwi wydają się więc pracownicy m.in. w Niemczech, Anglii, Walii, Szkocji, Irlandii Płn., Hiszpanii, Norwegii, Szwecji, Finlandii, Danii, Szwajcarii, Austrii, Czechach, na Słowacji, czy w Portugalii.

W krajach skandynawskich oraz w Hiszpanii i Portugalii już w Wielki Czwartek może być kłopot z nabyciem wody i gałki muszkatołowej. W tych krajach Święta obchodzi się uroczyście już wcześniej. Pierwszy dzień Wielkiej Nocy w tym roku był wolny od pracy we wszystkich krajach unijnych. Również w Poniedziałek Wielkanocny na odpoczynek mogą sobie pozwolić obywatele znakomitej większości państw europejskich. Tylko w Bułgarii, Estonii, Grecji, Portugalii, Rumunii oraz na Malcie obywatele wymienionych krajów muszą wrócić do pracy.

Jak więc przeżyć w wyzwolonej Europie w tak trudnym czasie jakim jest okres świąteczny grupom społecznym czującym się wykluczonymi – należałoby zapytać za Klasykiem? Może, wsłuchując się w rady mądrzejszych, warto wybrać się na dłużej na Daleki Wschód, skoro tylko Azjaci mogą nas uratować? I poznać bliżej tamtejszą kulturę …

ZOOM

więcej

Zobacz też

Obserwujemy