Pandemiczny los dziecka

Rozmowa z Rafałem Drzewieckim z Biura Rzecznika Praw Dziecka.

Pytam zwłaszcza o sytuacje dzieci tzw.” zagubionych w systemie”, czyli takich, które w czasie normalnych zajęć szkolnych, pojawiały się na lekcjach, ale w czasie nauki zdalnej gdzieś się „zawieruszyły” i nie logują się do systemu.

Aneta Dmowska: Czyja to wina, że część dzieci unika zajęć i tak ciężko jest ustalić co się z nimi dzieje?

Rafał Drzewiecki: Oprócz unikania szkoły przez ucznia, możemy mieć do czynienia ze zjawiskiem niedostatecznego wykonywania władzy rodzicielskiej. Tu szkoła ma ogląd rodzinnej sytuacji ucznia, zwłaszcza, jeśli jest to jego kolejny rok w szkole. Ponadto, w ramach obowiązków, związanych z kontrolą realizacji obowiązku szkolnego, dyrektor szkoły lub gmina – szczególnie, jeśli sprawa wykracza poza zakres ich ustawowych kompetencji – mają obowiązek zawiadomić w razie potrzeby, właściwy ze względu na miejsce zamieszkania dziecka sąd rodzinny – o tym, że małoletni podlegający obowiązkowi szkolnemu lub nauki – nie ma zapewnionych odpowiednich warunków nauki. To do sądu rodzinnego należy na podstawie przepisów Kodeksu Rodzinnego i Opiekuńczego – wydanie stosownych zarządzeń, koniecznych ze względu na dobro dziecka. Katalog obowiązków, które podlegają kontroli przez dyrektorów właściwych szkół lub też przy realizacji których, współpracują oni z rodzicami, nie może być dowolnie określany. Obowiązki te wynikają bowiem z treści przepisów prawa.

A.D. Czy w takiej sytuacji, nie powinien reagować również Rzecznik Praw Dziecka? Nawet, jeśli nie leży w jego kompetencjach podejmowanie konkretnych interwencji, przypisanych innym służbom, to jednak „trzymać rękę na pulsie”?

R.D. Ależ niniejszym pragnę Pani podkreślić, że Rzecznik Praw Dziecka podejmuje działania przewidziane prawem, biorąc pod uwagę w szczególności docierające do niego informacje, które mogą wskazywać na naruszanie praw lub dobra dziecka. Rzecznik realizuje swoje zadania poprzez badanie, czy wskutek działania lub zaniechania organów państwowych, organizacji lub instytucji, bądź też innych osób za dziecko odpowiedzialnych – nie doszło do naruszenia jego praw lub dobra. Rzecznik nie zastępuje jednak innych organów i nie wydaje rozstrzygnięć w sprawach nie należących do jego kompetencji.

A.D. Co więc z tymi dziećmi, które nie pojawiają się na zdalnych lekcjach? Na razie nie widać końca szkoły on-line, a absencje niektórych są regularne i niepokojące, zwłaszcza w kontekście tego, czym mogą zajmować się podczas nieobecności na lekcjach – a mogą wszystkim.

R.D. Zagadnienie, które Pani porusza, leży w bezpośredniej kompetencji dyrektorów szkół i gmin. Ustawowy obowiązek w tym zakresie, określa art. 41 ustawy z dnia 16 grudnia 2016 roku Prawo oświatowe (Dz. U. z 2020 r, poz. 910). Zgodnie z nim, dyrektorzy publicznych szkół podstawowych, kontrolują spełnianie obowiązku szkolnego przez dzieci zamieszkałe w obwodach tych szkół, a gmina kontroluje spełnianie obowiązku nauki, przez młodzież, zamieszkałą na terenie tej gminy. W sformułowaniach tych, mieszczą się czynności materialno-techniczne dyrektora szkoły obwodowej, a w szczególności: prowadzenia księgi ewidencji i księgi uczniów, przyjmowanie od dyrektora innej szkoły powiadomienia o spełnianiu, bądź zaniechaniu spełniania obowiązku w tej szkole, oraz dokonywania wpisów w księdze ewidencji, ewentualnie wysyłanie rodzicom upomnień w sprawach dotyczących nieobecności.

A.D. Nie jest wielką tajemnicą, że część dzieci znika z powodów ekonomicznych. Szkoła zdalna to koszty: komputer, kamerka, słuchawki, telefon, podłączenie do Internetu. Pandemia to dla wielu rodzin potężne obniżenie standardu życia. Aktualny raport Stowarzyszenia Wiosna, który właśnie się ukazał – boleśnie to obnaża.

R.D. Należy oczywiście brać pod uwagę sytuację ekonomiczną poszczególnych rodzin. Przyczyny nieobecności dzieci są różne – od wspomnianego przez Panią braku sprzętu czy konieczności współdzielenia go z rodzeństwem, po choćby brak dostępu do Internetu. Ale tu znowu obowiązki należą do szkoły. Jeśli uczeń nie loguje się do systemu, to w ramach obowiązku współpracy szkoły z rodzicami (mam tu na myśli wychowawcę) – należy nawiązać kontakt z rodzicami i taką przyczynę ustalić. Ona może być oczywista lub nie – i dlatego brak reakcji będzie oznaczał niezrealizowanie przez szkołę obowiązku ustawowego i konieczność zgłoszenia takiej sytuacji organowi nadzoru pedagogicznego tj. kuratorowi właściwemu dla danego regionu. Należy w tym miejscu wskazać, że możliwości Rzecznika Praw Dziecka są w tym zakresie ograniczone, zgodnie bowiem z zasadą subsydiarności podejmowanych działań – nie wyręcza on i nie zastępuje stron w prowadzeniu ich spraw.

A.D. Bardzo dziękuję za rozmowę.

ZOOM

więcej

Zobacz też

Obserwujemy