Nord Stream 2 – scenariusze dla Polski

Informacja o wstępnym porozumieniu Berlina i Waszyngtonu w sprawie dokończenia projektu Nord Stream 2 ma pierwszorzędne znaczenie dla bezpieczeństwa energetycznego naszej części Europy. O szansach i wyzwaniach stojących przed Polską w związku z budowaną drugą nitką niemiecko-rosyjskiego gazociągu rozmawiamy z Wojciechem Jakóbikiem – redaktorem naczelnym portalu biznesalert.pl.

Jacek Ożóg: Czy niedawne porozumienie jest dla rządzących kubłem zimnej wody? Co prawda były minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski mówi, że jesteśmy przygotowani na czarny scenariusz, tym niemniej…

Wojciech Jakóbik: Zatrzymanie budowy Nord Stream 2 to był cel maksimum dyplomacji polskiej, a także różnych partii politycznych – był ponadpartyjny opór, wobec tego projektu. Liczyliśmy więc na to, że w okresie rządów Donalda Trump’a uda się nawet go zatrzymać. Działania administracji Trump’a zatrzymała budowę na rok, ale nic więcej. Administracja Bidena nie zdecydowała się na kolejny, bardziej radykalny krok pomimo również ponadpartyjnych apeli Kongresu. Mamy propozycję układu, który nie jest pomysłem naszych marzeń, który jest niesatysfakcjonujący przede wszystkim ze względu na bilateralny charakter rozmów o całej Europie środkowo-wschodniej (bez udziału Polski i Ukrainy) oraz konsultacje markowane post factum jako listek figowy koncertu mocarstw. Będziemy prawdopodobnie dążyć do rewizji porozumienia. Propozycja amerykańsko-niemiecka nie wchodzi automatycznie w życie, musi to być zaakceptowana co najmniej przez Ukrainę. Cel maksimum się więc oddala, choć wciąż nie jest zupełnie skreślony. Jakieś pośrednie cele są jednak do osiągnięcia. Już teraz Nord Stream 2 jest opóźniony o 2 lata. Jeszcze 3 lata temu mało kto mówił, że da się coś w tej sprawie zrobić.

Jacek Ożóg: Jakie więc są opcje na stole? Czy należy do nich podpięcie się do projektu, co dawniej suflowali niektórzy analitycy?

Wojciech Jakóbik: Nie mamy żadnego interesu w podpinaniu się do gazociągu Nord Stream 2. Polska już teraz korzysta z dostaw gazu z terytorium Niemiec, Nord Stream 2 nie jest w ogóle do tego potrzebny. Udział w nim jest niewskazany, jest to projekt szkodliwy z wielu punktów widzenia. Na szczęście gaz dociera do Polski z różnych kierunków.

Jacek Ożóg: W takim razie co byłoby dla nas zadowalające?

Wojciech Jakóbik: Polska do pewnego stopnia przegrała retorycznie. Był triumfalizm po działaniach Amerykanów wobec gazociągu, część obserwatorów myślała nawet, że projekt będzie na pewno zatrzymany. Jednak w chłodnych analizach (Ośrodka Studiów Wschodnich, Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych) nie było to potwierdzone, było jasne, że piłka jest w grze.  Teraz opcją jest rozmowa z parlamentem amerykańskim o dalszych sankcjach i rozmowa z Niemcami o moratorium na budowę do czasu uzyskania ostatecznego układu. Kolejny ciekawy pomysł to „wyłącznik” (mniej satysfakcjonujące rozwiązanie), który dawałby możliwość uzależnienia dostaw od zachowania Rosji. To rozwiązanie było kiedyś rozważane, ale w obecnym projekcie go brakuje. Powinniśmy angażować się w różne transgraniczne projekty gazowe czy elektroenergetyczne, jednak przy istnieniu Nord Stream 2 ciągle brakuje gwarancji bezpieczeństwa.  Gazociąg jest wyzwaniem z punktu widzenia bezpieczeństwa i ciągle prowadzona muszą być na ten temat rozmowy, w które należy włączyć Komisję Europejską i inne państwa zainteresowane. Niemcy weszły w buty Komisji Europejskiej i samozwańczo negocjowały w imieniu całej Unii.

Jacek Ożóg: Pojawiają się komentarze o potencjalnych kolejnych sankcjach dla Rosji, ale z punktu widzenia dyplomatycznego te wypowiedzi nie mają żadnego znaczenia. Wygląda na to, że Putin wygrał wszystko.

Wojciech Jakóbik: Jeszcze nie wygrał, natomiast wygra, jeżeli porozumienie nie zostanie skonkretyzowane i wzmocnione. Widać, że tego Rosjanie się boją – po znacznej krytyce układu na zachodzie pojawiła się krytyka w Rosji. Rosjanie też podbijają stawkę w negocjacjach, czego nie robiliby, gdyby byli pewni całkowitego zwycięstwa.

Jacek Ożóg: Czy zaistniała sytuacja nie oznacza, że wbrew buńczucznej retoryce to właśnie Biden jest najbardziej prorosyjskim prezydentem USA w ostatnich kilku dziesięcioleciach?

Wojciech Jakóbik: Nie uważam tak. Odniosę się tylko do sprawy Nord Stream 2. Trzy administracje amerykańskie od ok. 2015 roku miały do czynienia z NS2: Obamy, Trump’a i Bidena. Zostały podjęte pewne działania, natomiast żadna z administracji nie zadała decydującego ciosu projektowi. Pętla się zaciskała, ale nie zacisnęła. To moim zdaniem był wielki błąd.

Jacek Ożóg: Za Trump’a były chociaż sankcje.

Wojciech Jakóbik: W 2019 roku, 4 lata za późno. One dały wsparcie, ale to też nie jest tak, że zrobiono wszystko co się da. Największym przeciwnikiem gazociągu był Kongres, który popychał prezydentów do zdecydowanego działania, tak jak w przypadku sankcji Trump’a.

Jacek Ożóg: Jaki jest najbardziej prawdopodobny obrót wydarzeń? Jak Pańskim zdaniem skończy się ta sprawa?

Wojciech Jakóbik: Bezpieczeństwo dostaw do Polski nie jest zagrożone, ale na Ukrainie możliwe są różne scenariusze, łącznie z nową agresją Rosji wspieraną przez szantaż gazowy. My mamy alternatywę. Spór o Nord Stream 2 będzie się toczył, być może nawet projekt zostanie zakończony. Na pewno natomiast rozpocznie się dyskusja czy i na jakich warunkach uruchomić dostawy gazu – to kolejne boisko, na którym będziemy mogli grać na arenie międzynarodowej, o ile oczywiście nasza dyplomacja będzie wystarczająco sprawna.

Jacek Ożóg: Dziękuję za rozmowę.


Źródło fot. Twitter prezydenta Joe Biden’a https://twitter.com/potus/status/1416079414719307779

ZOOM

więcej

Zobacz też

Obserwujemy