Łowcy pedofili

W Internecie trwa wielka batalia o bezpieczeństwo dzieci. Skala problemu jest tak duża, że grupy aktywistów niemal codziennie natrafiają na kolejnych oprawców. Co raz częściej jednak chęć wymierzenia sprawiedliwości bierze górę nad zdrowym rozsądkiem. W konsekwencji dochodzi nieplanowanych tragedii. 

Śmiertelny samosąd w Holandii 

Kilkoro nastolatków zwabiło do miejskiego parku 73-letniego pedofila, którego poznali podczas rozmowy na czacie. O swojej akcji nie powiadomili policji, tylko sami postanowili wymierzyć karę. Mężczyzna został przez nich dotkliwie pobity. W wyniku ciężkich obrażeń zmarł w szpitalu. Sąd skazał młodzież na karę pozbawienia wolności od 6 do 12 miesięcy oraz prace społeczne. Muszą też zapłacić 60 tys. euro rodzinie zmarłego.  W uzasadnieniu wyroku sądu napisano, że społeczeństwo nie może pozwalać na samosądy, nie tak działa nasz system prawny. Obywatele nie mogą zastępować policji i wymiaru sprawiedliwości”. 

Grupa swoimi wcześniejszymi dokonaniami udowodniła, że chce bronić dzieci przed seksualnymi zwyrodnialcami. Pragnęli służyć prawu, a stali się przestępcami posądzonymi o pobicie za skutkiem śmiertelnym. Z takim bagażem wejdą w dorosłość. Gdyby tylko o swojej akcji powiadomili odpowiednie służby, sprawa miałaby zupełnie inne zakończenie. 

W Niderlandach wolno wszystko 

Jak podaje Interia.pl w Holandii osoby reprezentujące skrajnie liberalne poglądy dążą do legalizacji pedofilii i innych zaburzeń preferencji seksualnych: 

„W sierpniu 2020 roku odtworzono Partię Miłosierdzia, Wolności i Różnorodności (PNVD). Założyciele – Norbert de Jonge i Nelson Maatman dążą do tego, aby seks z dziećmi i zwierzętami, a także posiadanie dziecięcej pornografii były legalne. Partia opowiada się również za legalizacją nekrofilii, jeżeli zmarły wyraził na to pisemną zgodę”. 

Jeszcze w lutym 2020 roku Maatmann na antenie telewizji publicznej, powiedział, że dwu lub trzy letnie dziecko powinno samo decydować, czy chce uprawiać seks. W Holandii niemal każdy, przy minimalnych wymogach formalnych, jest w stanie założyć swoje ugrupowanie. Tamtejszy rząd nie ma prawa, aby ingerować w programy powstających partii politycznych. 

PNVD jest bojkotowana przez część niderlandzkich mediów, a jej poparcie jest bliskie zera.

Polscy łowcy 

W Polsce nie słyszeliśmy jeszcze o młodzieży, która wzorem dorosłych chciałaby tropić pedofilii, ale być może niebawem ktoś i u nas wpadnie na taki pomysł. Najaktywniej na tym polu działają dwie organizacje, założone przez kilkoro rodziców. To Elusive Child Protection Unit Poland oraz Guard Unit Child Polska. O ich działaniach pisaliśmy już na portalu

Obie grupy do tej pory pracowały na podobnych zasadach. Jeśli aktywiści pozyskali twarde dowody w sprawie pedofila, dochodziło do bezpośredniego starcia. O akcji była informowana policja. 

Spotkanie z oprawcami i wirtualny lincz 

Mężczyzna stawia się na miejsce spotkania, myśląc, że jest umówiony z małym dzieckiem. Chodzi o małoletnich poniżej 15 roku życia. Jednak pod wskazanym adresem w rzeczywistości czekają na niego łowcy pedofili. Rozpoczynają filmowanie, a całą transmisję ze spotkania relacjonują na żywo w mediach społecznościowych. Rozmowa przebiega w taki sposób, aby zwyrodnialec przyznał się do zarzucanych mu czynów. Widzimy jego twarz, mamy podane imię i wiemy z jakiej miejscowości pochodzi. Łowcy kontrolują sytuację, mówią spokojnie i wyważenie.  

Pod każdą taką publikacją w kilka sekund pojawia się tysiące komentarzy i udostępnień, np. w lokalnych grupach. Internauci nawołują w nich do samosądu, czy zdradzają pełne dane dziecięcych oprawców lub adres zamieszkania zatrzymanego. Łowcy pedofili upominają internautów, aby nie zdradzali takich informacji i zachowywali kulturę wypowiedzi, ale ich apele nie wiele dają. 

Źródło: https://www.facebook.com/lowcy.pedofili 

Ujawnianie wizerunku sprawców doprowadziło do pierwszych samosądów. 

  • Przypadek 1. Janusz 47 lat z Gdańska 

Po interwencji łowców, został przekazany w ręce policji. Na chwilę obecną otrzymał dozór policyjny, ale grozi mu 5 lat więzienia. Jego wizerunek został już w mediach zauważony. Jak podaje dziennikbaltycki.pl, na jednym z gdyńskich portali zamieszczono jego zdjęcia podczas oczekiwania na autobus z podpisem „A tak dziś Pan Janusz 47 lat na legalu sobie spędza czas … Proszę uważajcie…”. Ktoś pod filmem z Januszem w roli głównej zaproponował, by „ubić dziada”, ktoś inny napisał, że to „chory człowiek”…

  • Przypadek 2. 54 letni strażak z Poznania 

Zamiast 12-latki na miejsce schadzki stawili się członkowie grupy Elusive Child Protection Unit Poland. Kilka osób oglądających transmisję w sieci dołączyło do spotkania, które mogło zakończyć się linczem pedofila. Na filmie słychać dialog: 

– To ty, ku…, pało jeb…? Cwelu, szykuj dupę, pedofilu jeb…, nie ma dla takich miejsca! – krzyczą (…) – Dajcie mi tego cwela! – krzyczy jeden z przybyłych. Łowcy pedofilów odciągają mężczyznę na bok. – Uratowaliśmy ci dupę. (cyt. dosłowny). 

Źródło: https://fb.watch/5pZWRoQvA0/  (materiał przeznaczony wyłącznie dla osób dorosłych)

Koniec z reality show 

Pod wpływem ostatnich wydarzeń – zbyt dużej ingerencji osób trzecich w przeprowadzane akcje oraz ostracyzmu wobec rodzin zwyrodnialców – łowcy pedofili z ekipy Child Guard Unit Poland podjęli decyzję o zaprzestaniu relacji na żywo:

„Kochani! Kieruje nami dobro i bezpieczeństwo dzieci. Nie komentarze w naszą stronę. Nie to, że spadnie nam jak to napisaliście „oglądalność”. Nie to, że „nie będzie już frajdy”. 

Nienawiść jaka występuje w ludziach nas przeraża. Lincz na niewinne rodziny. Dzieci wyśmiewane w szkołach. Do czego to doprowadzało? Gdyby dojrzali ludzie potrafili zrozumieć, że rodziny się nie tyka w takich sytuacjach nasza decyzja byłaby zupełnie inna. Rozmowy na temat tego co z tym zrobić trwały długi czas. My chcemy dobra i bezpieczeństwa osób poszkodowanych jakimi są zarówno ofiary tych dewiantów oraz rodzina, znajomi” – czytamy na ich profilu na Facebook’u. 

Źródło: https://www.facebook.com/ChildGuardunitpoland

Od strony prawnej 

Zdaniem mecenasa Romana Nowosielskiego, komentującego sprawę dla Dziennika Bałtyckiego upublicznianie wizerunku oprawcy jest w tym wypadku mniejszym złem, bo liczy się przede wszystkim bezpieczeństwo dzieci. 

„Jeśli na szali z jednej strony kładziemy bezpieczeństwo dziecka, a na drugiej dobra osobiste w postaci prawa do wizerunku i adresu, to ja bym stanął po stronie dzieci – twierdzi prawnik. (…) Upublicznienie twarzy może pozwolić na ujawnienie kolejnych przestępstw i znalezienie świadków, a także na dotarcie do innych ofiar. W tym momencie, mimo że prawa zatrzymanego są ewidentnie naruszane (obowiązuje prawo domniemania niewinności), powinny być one mniejsze od praw dziecka”.

Szczegółową analizę na temat tego czy pedofil w momencie obywatelskiego zatrzymania ma prawo do ochrony wizerunku przedstawiła kancelaria Klugmann. Są zdania, że wówczas nie ma zastosowania artykuł 13 Prawa prasowego. 

„Prawo prasowe chroni wizerunek i dane osoby przeciwko którym toczy się postępowanie przygotowawcze lub sądowe. Będzie to więc osoba, wobec której wydano postanowienie o przedstawieniu zarzutów. Zatem nie będzie to osoba, wobec której dokonano obywatelskiego zatrzymania. I taka osoba nie korzysta z ochrony powyższego przepisu”. 

Prawnicy zwracają jednak uwagę na:

Artykuł 23 Kodeksu Cywilnego

Dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach.

Artykuł 24 Kodeksu cywilnego

§ 1. Ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności, ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Na zasadach przewidzianych w kodeksie może on również żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny.
§ 2. Jeżeli wskutek naruszenia dobra osobistego została wyrządzona szkoda majątkowa, poszkodowany może żądać jej naprawienia na zasadach ogólnych.
§ 3. Przepisy powyższe nie uchybiają uprawnieniom przewidzianym w innych przepisach, w szczególności w prawie autorskim oraz w prawie wynalazczym.

Wynika z nich, że w sytuacji, kiedy osoba na opublikowanym filmie czy fotografii nie ma przysłoniętych np. czarną kreską oczu, jest rozpoznawalna i można ją zidentyfikować to mamy do czynienia z naruszeniem wizerunku. Podkreślają jednocześnie, że nie zawsze dochodzi do bezprawnej publikacji wizerunku. Ich zdaniem dzieje się tak kiedy 

„bezprawność takiego działania uchyla uznanie, iż osoba publikująca taki wizerunek działała w obronie społecznie uzasadnionego interesu oraz wypełniła obowiązek zachowania szczególnej staranności i rzetelności. A takim interesem może być ochrona dzieci”.

Mecenas Andrzeja Bałaga zwraca uwagę na jeszcze inny aspekt działania łowców pedofili. Jego zdaniem nie powinno się dopuszczać do tego typu prowokacji obywatelskich. 

„Jest to penalizacja prowokacji czynnej. Ustawodawca dopuszcza możliwość stosowania prowokacji jedynie w ramach działań podjętych przez organy ścigania. Co istotne, podjęcie czynności prowokacji wymaga uzyskania zgody Sądu Okręgowego wydawanej na wniosek. Tzw. Prowokatorzy obywatelscy to najczęściej osoby, które są niedoświadczone i nie mają przeszkolenia w zakresie dokonywania prowokacji”.

Adwokat przywołuje treść: 

Artykuł 24. Kodeksu karnego

Odpowiada jak za podżeganie, kto w celu skierowania przeciwko innej osobie postępowania karnego nakłania ją do popełnienia czynu zabronionego; w tym wypadku nie stosuje się art. 22 i 23.

Łowcy z Child Guard Unit Poland po nagłośnieniu sprawy w mediach i w imię dobra rodzin oprawców zaprzestali publikacji wizerunków. Podobnie uczyniła grupa Elusive Child Protection Unit Poland. Będą jednak nadal służyć dzieciom i ich rodzicom, którzy zgłaszają się do nich z prośbą o pomoc i interwencję w namierzeniu sprawców dziecięcych tragedii.

ZOOM

więcej

Zobacz też

Obserwujemy