Koniec ,,umów śmieciowych”?

Co jakiś czas, pojawiają się głosy, że trzeba zwiększyć uprawnienia inspektorów pracy. Chodzi o to, aby osoby pracujące na umowach cywilnoprawnych, decyzją administracyjną, przechodziły automatycznie na umowy o pracę. Obecnie inspekcja pracy może wydać pracodawcy takie zalecenie. Jeśli pracodawca tego nie zrobi – zostaje czasochłonna droga sądowa. 

Umowy cywilnoprawne na polskim rynku pracy 

W Polsce takie zatrudnienie jest bardzo popularne. W Europie plasujemy się wysoko pod względem liczby takich rozwiązań. Dane na ten temat podaje Główny Urząd Statystyczny: 

,,Szacunkowa liczba osób, z którymi została zawarta umowa zlecenie lub umowa o dzieło, a które nie były nigdzie zatrudnione na podstawie stosunku pracy w 2019 r. wyniosła ok. 1,2 mln i porównaniu z ubiegłym rokiem zmniejszyła się o ok. 8%.”

I choć liczba takich umówi się zmniejsza, to wciąż są bardzo popularne.

Czy będą zmiany? 

Umowy cywilnoprawne mają swoje plusy i minusy. Problem pojawia się wtedy, gdy zamiast umowy o pracę proponuje się pracownikowi umowę o dzieło lub zlecenie, a pracuje on na takich samych warunkach jak na umowie o pracę. W ten sposób obchodzone jest prawo pracy. Dlatego jak bumerang powracają postulaty, by to ukrócić. 

Jak nieoficjalnie dowiedział się portal Money.pl, w Nowym Ładzie Mateusza Morawieckiego będą przepisy, które ujarzmi szafowanie tzw. śmieciówkami. Szykowany jest pakiet przepisów i ustaw, których celem będzie ograniczenie stosowania umów cywilnoprawnych.

Projekt rozszerzający uprawnienia Państwowej Inspekcji Pracy wnieśli też do Sejmu posłowie Lewicy.  ,,Firmy tną koszty i oszczędzają na zdrowiu i życiu pracowników zatrudnionych na śmieciówkach” – wskazywał w parlamencie poseł Adrian Zandberg.

Źródło: twitter.com/partiarazem

Zgodnie z projektem ustawy Koalicyjnego Klubu Lewicy, Państwowa Inspekcja Pracy sama będzie mogła przekształcić ,,śmieciówkę” w umowę o pracę. Chodzi o przypadki, gdy pracodawca łamie prawa pracownicze. Wtedy Inspekcja będzie mogła w trybie natychmiastowym przeprowadzić kontrolę i zmienić umowę. 

W 2019 roku inspektorzy stwierdzili, że 3795 umów zlecenia łamie prawo pracy. Według raportu PIP  najwięcej tzw. śmieciówek stosowanych jest w budownictwie, handlu oraz gastronomii. 

O zmiany przepisów dotyczących zatrudniania zabiega też NSZZ „Solidarność”. Związkowcy w ubiegłym roku powrócili z projektem zmiany przepisów.  

„Solidarność” postulowała, by wszystkie umowy cywilnoprawne, były w pełni oskładkowane. Druga zmiana to nadanie inspektorom PIP uprawnień do przekształcania umów cywilnoprawnych pomiędzy zleceniobiorcami czy samozatrudnionymi, a pracodawcami w umowy o pracę. Chodzi o przypadki, gdy inspektor stwierdzi, że pracownik pracuje w warunkach umowy o pracę. 

Barbara Surdykowska z Biura Eksperckiego NSZZ Solidarność wskazuje, że Solidarność od lat postuluje pełne oskładkowanie dochodów z tytułu umowy zlecenia. Za takim rozwiązaniem przemawiają liczne argumenty. Chodzi nie tylko o wyższe docelowe świadczenia emerytalne. Bardzo istotne jest to, że taka reforma zmniejszyłaby presję na fałszywe umowy cywilnoprawne oraz przyczyniła się do wzmocnienia uczciwej konkurencji na rynku pracy. 

Plany PIP

Państwowa Inspekcja Pracy zaplanowała, że w 2021 rok przeprowadzi 52 tysięcy kontroli. Pod lupę trafią też umowy cywilnoprawne. 

 

„Działania Państwowej Inspekcji Pracy w obszarze zatrudniania na podstawie umów cywilnoprawnych będą skupiać się na dokonaniu oceny warunków świadczenia pracy, w szczególności na podstawie umów zlecenia i umów o dzieło. Kontrolami objęte będą zwłaszcza podmioty należące do branż, w których w ostatnich latach stwierdzono znaczący odsetek nieprawidłowości, tj. działających w obszarze budownictwa, handlu i napraw oraz zakwaterowania i usług gastronomicznych”.

ZOOM

więcej

Zobacz też

Obserwujemy