„Dzika reprywatyzacja” z roszczeniami żydowskimi w tle

Nowelizacja kodeksu postępowania administracyjnego w zamyśle miała ukrócić tzw. „dziką reprywatyzację”. Rząd przekonuje o słuszności zmian, rzecznik praw obywatelskich rozważa wniosek do Trybunału Konstytucyjnego. A wszystko to w atmosferze międzynarodowego skandalu.

Zmiana w KPA jest jednym z tych wydarzeń, które zdaniem wielu miało przykryć zamieszanie związane z tzw. LexTVN. Szerzej ten temat pisałem w materiale „O co tak naprawdę chodzi w LexTVN?” Nowelizacja wywołała głosy oburzenia ze strony Izraela, które zbieram w tekście „Izraelski rzut literą prawa na oślep”. W szczególności, jeśli chodzi o tzw. mienie bezspadkowe.

Trybunału Konstytucyjnego wina

Jak przekonuje Prezydent RP Andrzej Duda w oświadczeniu aktualizacja KPA wynika z konieczności wprowadzenia do polskiego systemu prawnego założeń wyroku Trybunału Konstytucyjnego (TK) z 12 maja 2015 r. W swoim wyroku TK pod wodzą prof. Andrzeja Rzeplińskiego orzekł, że niezgodna z zasadą demokratycznego państwa prawnego jest sytuacja, gdy istnieje możliwość stwierdzenia nieważności decyzji administracyjnej wydanej z rażącym naruszeniem prawa bez jakichkolwiek ograniczeń czasowych.

Wyrok TK z dnia 12 maja 2015 r. P 46/13

Artykuł 156 § 2 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2013 r. poz. 267, ze zm.) w zakresie, w jakim nie wyłącza dopuszczalności stwierdzenia nieważności decyzji wydanej z rażącym naruszeniem prawa, gdy od wydania decyzji nastąpił znaczny upływ czasu, a decyzja była podstawą nabycia prawa lub ekspektatywy, jest niezgodny z art. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.

Co się zmieni?

Zgodnie z uchwalonymi zmianami w połowie września będą umorzone postępowania dotyczące decyzji administracyjnych, które zostały wszczęte po upływie 30 lat od ich wydania.

W myśl tego artykuł 156 § 2 otrzymuje brzmienie:

„§ 2. Nie stwierdza się nieważności decyzji z przyczyn wymienionych w § 1, jeżeli od dnia jej doręczenia lub ogłoszenia upłynęło dziesięć lat, a także gdy decyzja wywołała nieodwracalne skutki prawne.”;

w artykule 158 dodaje się § 3 w brzmieniu:

„§ 3. Jeżeli od dnia doręczenia lub ogłoszenia decyzji, o której mowa w art. 156 § 2, upłynęło trzydzieści lat, nie wszczyna się postępowania w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji.”

Nowy rzecznik praw obywatelskich w rozmowie dla Dziennik Gazeta Prawna wyraził swoje wątpliwości, co do wprowadzanych zmian. Jego zdaniem przepisy przejściowe naruszają zasadę zaufania obywatela do państwa oraz obowiązującego w nim prawa. W jego opinii „uzależniają one sytuację obywateli, którzy wnieśli o stwierdzenie nieważności decyzji, od wydolności i sprawności aparatu administracyjnego. Stawia to obywateli w nierównej pozycji z przyczyn od nich niezależnych”. Rozważa on zaskarżenie przedstawionych regulacji do TK.

Zmiana budzi duże emocje stwierdza mecenas Andrzej Bałaga.

„Ponieważ dotyczy także dekretów i ustaw skutkujących po 1944 r. przejęciem przez państwo nieruchomości prywatnych: dekret Bieruta o nacjonalizacji gruntów warszawskich, dekret o reformie rolnej, decyzje o przesiedleniu, jakie zapadały w ramach akcji Wisła czy o umowę z ZSRR, na mocy której po wojnie przesiedlano Polaków z ówczesnych republik radzieckich, także decyzje nacjonalizujące poszczególne gałęzie gospodarki”.

Czy sprawa dotyczy mienia bezspadkowego?

Jeszcze przez podpisaniem przez prezydenta proponowanych zmian, mogliśmy usłyszeć święte oburzenie ze strony środowisk żydowskich z Izraela i USA. Głównie chodziło o toczący się od kilku lat spór prawny, ale i medialny skupiony wokół tzw. roszczeń żydowskich. Uchwalone zmiany dotyczą spraw, gdzie istnieje właściciel lub jego spadkobiercy, którzy podważają decyzje administracyjne.

Tyczą się więc kwestii reprywatyzacyjnych nie mając związku z postulatami organizacji żydowskich. Kwestię mienia bezspadkowego reguluje m.in. art. 935 kodeksu cywilnego.

Artykuł 935 kodeksu cywilnego

„W braku małżonka spadkodawcy, jego krewnych i dzieci małżonka spadkodawcy, powołanych do dziedziczenia z ustawy, spadek przypada gminie ostatniego miejsca zamieszkania spadkodawcy jako spadkobiercy ustawowemu. Jeżeli ostatniego miejsca zamieszkania spadkodawcy w Rzeczypospolitej Polskiej nie da się ustalić albo ostatnie miejsce zamieszkania spadkodawcy znajdowało się za granicą, spadek przypada Skarbowi Państwa jako spadkobiercy ustawowemu”.

Koniec chaosu prawnego

W wcześniej wspomnianym oświadczeniu Andrzej Duda stwierdza, iż wraz ze jego podpisem pod nowelizacją kończy się epoka chaosu prawnego. Jego zdaniem swój kres ma epoka mafii reprywatyzacyjnych, niepewności milionów Polaków i braku poszanowania dla elementarnych praw obywatelek i obywateli naszego kraju.

ZOOM

więcej

Zobacz też

Obserwujemy