Bluzka z dekoltem lub swastyka na piersi – czy uczeń w szkole może nosić co chce?

Szkolny wizerunek pod lupą eksperta. Jeden z naszych czytelników wysłał do redakcji prośbę o pomoc prawną w zakresie interpretacji zapisów prawa oświatowego. Chodzi o zażegnanie sporu rodziców i nauczycieli na temat wyglądu zewnętrznego uczniów. Wyjaśniamy czy i jak bardzo dyrekcja może ingerować w wizerunek swoich wychowanków.

W jednej z krakowskich szkół podstawowych pojawiły się kontrowersje wokół nowych punktów w statucie związanych z wyglądem ucznia. W dokumencie zapisano, że noszone ubrania mają nie urażać uczuć patriotycznych, religijnych oraz moralnych. Wybierana odzież nie może odsłaniać ramion, dekoltu i powinna zakrywać nogi przynajmniej do połowy ud. Ponadto w szkole są niedozwolone: makijaż, pomalowane paznokcie, farbowane włosy, tatuaże związane z subkulturami młodzieżowymi.

Jak relacjonuje nasz rozmówca, kilkoro rodziców zarzuciło dyrekcji, że zapis o nieurażaniu uczuć jest nieprecyzyjny i stoi w sprzeczności ze świeckością szkoły.

„W zależności też od wychowania i wieku określenia te mogą być rozumiane w skrajnie odmienny sposób przez różne osoby, co może stać się powodem do dyskryminacji. W praktyce bowiem oznaczać to może, że dzieci będą karane np. za koszulki z motywami halloweenowymi” – przekonywał jeden z przedstawicieli Rady Rodziców.

Padły również zarzuty o naruszanie zasad prawa oświatowego.

„Podobnie sprawa ma się z zapisami odnośnie farbowania włosów, makijażu czy malowania paznokci oraz biżuterii – rozumiem powód, dla którego te zapisy się pojawiły w statucie, ale statut szkoły powinien być zgodny z postanowieniami aktów powszechnie obowiązujących, w tym w szczególności postanowieniami Prawa oświatowego – stąd wszelkie postanowienia statutowe dotyczące szeroko pojętego wyglądu uczniów (takie jak np. zakaz noszenia makijażu czy malowania paznokci) są sprzeczne z tym prawem. A statut szkoły nie może łamać prawa” – fragment notatki wysłanej do rodziców za pomocą dziennika elektronicznego przez przedstawiciela Rady Rodziców.

Okiem eksperta

O pomoc prawną zwróciłam się do radcy prawnego Witolda Pyzika, eksperta ds. Prawa Oświatowego.

Zdaniem mecenasa szkoła nie może w całkowicie dowolny i nieograniczony sposób regulować kwestii wyznaczających światopogląd ucznia, który jest pokazywany poprzez wygląd zewnętrzny. Aby wprowadzić pewne ograniczenia, niezbędne jest odpowiednie sformułowanie postanowień statutu oraz programu wychowawczo-profilaktycznego szkoły.

„Niektórzy są zdania, że przepisy prawa oświatowego, a dokładnie art. 99, który mówi o prawach ucznia, przewiduje możliwość uregulowania w statucie zasad ubioru ucznia, z pominięciem jego wyglądu, więc nie można zakazać uczniom malowania paznokci, farbowania włosów, czy ostrego makijażu. Według mnie taka interpretacja tego przepisu jest nietrafna. Przepis ten zawiera przykładowe wyliczenie sfer, w których należy określić obowiązki ucznia, ale wyliczenie to ma charakter katalogu otwartego. Oznacza to, że w statucie można określić obowiązki ucznia również w innych sferach, oczywiście w granicach celów systemu oświaty. Obowiązkiem jest uregulowanie w statucie zasad ubioru, co nie wyklucza jednak uregulowania również kwestii wyglądu”

– mec. Witold Pyzik, eksperta ds. Prawa Oświatowego.

Artykuł 99 Prawa Oświatowego

Obowiązki ucznia określa się w statucie szkoły z uwzględnieniem obowiązków w zakresie:


1) właściwego zachowania podczas zajęć edukacyjnych;


2) usprawiedliwiania, w określonym terminie i formie, nieobecności na zajęciach edukacyjnych, w tym formy usprawiedliwiania nieobecności przez osoby pełnoletnie;

3) przestrzegania zasad ubierania się uczniów na terenie szkoły lub noszenia na terenie szkoły jednolitego stroju – w przypadku, o którym mowa wart. 100 obowiązek noszenia przez uczniów jednolitego stroju;


4) przestrzegania warunków wnoszenia i korzystania z telefonów komórkowych i innych urządzeń elektronicznych na terenie szkoły;


5) właściwego zachowania wobec nauczycieli i innych pracowników szkoły oraz pozostałych uczniów.

Zgodnie z zasadą katalogu otwartego można wprowadzić do statutu własne regulacje dotyczące obowiązków ucznia. Takie, które doprecyzowują ustawowe, oraz takie, które wynikają z innych zadań szkoły.

Ubiór jako wyznacznik tolerancji 

Przeciwnicy narzucania uczniom zasad związanych z ubiorem i wyglądem zewnętrznym podnoszą, że szkoła powinna być pluralistyczna. Ma dawać przykład tolerancji, czego przejawem ma być swobodny wygląd zewnętrzny. Nasz ekspert zupełnie nie zgadza się z takim podejściem do tematu. Za przykład stawia

Artykuł 1, pkt 1. Prawa oświatowego

System oświaty zapewnia w szczególności:

1) realizację prawa każdego obywatela Rzeczypospolitej Polskiej do kształcenia się oraz prawa dzieci i młodzieży do wychowania i opieki, odpowiednich do wieku i osiągniętego rozwoju;

„Takim elementem wychowania jest np. przygotowanie ucznia do przyszłej kariery na rynku pracy, gdzie będzie musiał się podporządkować do zasad panujących w danej społeczności, w tym np. dresscodu pracodawcy. Jeśli pracodawca wymaga odpowiedniego ubioru, adekwatnego do stanowiska, które zajmuje lub wynikającego z przepisów BHP, to trzeba ucznia wychować na dorosłego odpowiedzialnego człowieka, który do tych zasad bez problemu się przystosuje. Jeśli będzie przedsiębiorcą, również będą od niego wymagane określone postawy i zachowania.

W tym kontekście nie ma tu mowy o wolności w zakresie wyrażania własnego JA. Skoro możemy zostać usunięci ze stanowiska za nieadekwatny strój, tak samo w szkole możemy takie rzeczy regulować, by wychować młode pokolenie, które będzie przystosowane do pożądanych zachowań na rynku pracy” – zwraca uwagę mecenas.

W szkole, oprócz statutu, innym dokumentem, który ustala priorytety i potrzeby wychowawcze jest program wychowawczo-profilaktyczny. Jego treść powinna być powiązana z regulacjami określającymi wymagania w zakresie ubioru i wyglądu ucznia.

Noszenie emblematów i symboli.

Niektóre szkoły wprowadzają do statutu zakaz używania symboli świadczących o przynależności do subkultur. Zakazuje się więc noszenia szalików kibica, rzepów, czy przypinek przyczepianych do ubioru. Obecnie główny spór toczy się o czerwoną błyskawicę i tęczową flagę.

Mecenas zauważa, że jeśli chodzi o symbol Strajku Kobiet, można go od razu wpisać do statutu jako grafikę zakazaną, ponieważ stoi za nim konkretna organizacja polityczna. Mówi o tym

Artykuł 86 Prawa oświatowego

1) W szkole i placówce mogą działać, z wyjątkiem partii i organizacji politycznych, stowarzyszenia i inne organizacje, a w szczególności organizacje harcerskie, których celem statutowym jest działalność wychowawcza albo rozszerzanie i wzbogacanie form działalności dydaktycznej, wychowawczej, opiekuńczej i innowacyjnej szkoły lub placówki.
2) Podjęcie działalności w szkole lub placówce przez stowarzyszenie lub inną organizację, o których mowa w ust. 1, wymaga uzyskania zgody dyrektora szkoły lub placówki, wyrażonej po uprzednim uzgodnieniu warunków tej działalności oraz po uzyskaniu pozytywnej opinii rady szkoły lub placówki i rady rodziców.


3) W szkołach i placówkach, określonych w przepisach wydanych na podstawie art. 83 ust. 6, oraz w szkołach i placówkach, w których nie utworzono rady szkoły lub placówki, nie stosuje się wymogu uzyskania pozytywnej opinii odpowiednio rady szkoły lub placówki i rady rodziców, o których mowa w ust. 2.

Z kolei używania symbolu tęczowej flagi można zakazać wyłącznie w szkołach katolickich.  

„Zgodnie z postanowieniami konkordatu (art. 14 ust. 2) podlegają one prawu kościelnemu, a prawu polskiemu tylko w zakresie realizacji minimum podstawy programowej. Wszystkie szkoły publiczne, zwłaszcza samorządowe nie mają podstaw do zakazywania takie symboliki, chyba że stanie się ona emblematem organizacji politycznej” – podsumowuje mecenas Pyzik.

W pozostałych szkołach brak ku temu podstaw.

Szkoła ubrana w przepisy

Jeśli ktoś w statucie pisze tylko o tym, że uczeń ma być ubrany schludnie, to z pewnością będzie to stanowiło pole do nadużyć. Takie kwestie należy doprecyzowywać, co jest dozwolone i zgodne z przepisami prawa oświatowego.

ZOOM

więcej

Zobacz też

Obserwujemy