Zamiast chirurgów będą nas zszywać asystenci

Pomysłem na uzdrowienie sytuacji kadrowej wśród chirurgów ma być wprowadzenie zawodu asystenta lekarza. Część środowiska sceptycznie podchodzi jednak do zakresu obowiązków, które miałby wykonywać. Bartosz Fiałek, specjalista w zakresie reumatologii i popularyzator wiedzy medycznej wyjaśnia jak bardzo potrzebna jest lekarzom pomoc i na czym powinna ona polegać.

Szczegóły projektu

Z przygotowanego projektu nowelizacji wynika, że asystent lekarza byłby przygotowany do wykonywania wskazanych czynności przed i pooperacyjnych. Mógłby również asystować w jej trakcie. Ratownicy medyczni oraz pielęgniarki, po odbyciu dodatkowych kursów doszkalających wspieraliby pracę chirurgów. Zdaniem przedstawicieli resortu zdrowia powołanie nowego zawodu odciąży specjalistów i pomoże rozwiązać problem z deficytami wykwalifikowanego personelu medycznego.

„Rozwiązanie to spowoduje, iż system opieki zdrowotnej wzbogaci się o wysoko wyspecjalizowaną kadrę medyczną, która zdobędzie wiedzę i umiejętności w wykonywaniu dodatkowych czynności i będzie realnym wsparciem w odciążeniu lekarzy np. chirurgów. Kształcenie prowadzone w trybie szkolenia specjalizacyjnego zapewni pełny nadzór, nad jakością kształcenia oraz kompetencjami przyszłych specjalistów” – czytamy w projekcie.

Uszczęśliwiani na siłę

Stowarzyszenie Porozumienie Chirurgów Skalpel wydało oficjalne oświadczenie w tej sprawie. Lekarze doskonale wiedzą w jak trudnym położeniu znajduje się polska chirurgia. Większość fachowców zbliża się do wieku emerytalnego, a specjalizacja ta nie cieszy się powodzeniem na studiach medycznych.

Mimo piętrzących się problemów, chirurdzy skupieni w stowarzyszeniu sceptycznie odnoszą się do pomysłu Ministerstwa Zdrowia. Ich zdaniem pomoc, która miałaby zostać udzielana przez asystenta chirurgicznego lekarza jest zbyteczna, bo te zadania należą do rezydentów. Zwracają także uwagę, że pomoc, jaką oferuje resort nie jest niczym nowym.

Nikt z naszym Stowarzyszeniem Porozumienie Chirurgów SKALPEL niczego w tej sprawie jak dotąd nie konsultował. A szkoda, bo byśmy chętnie przypomnieli, że w Polsce istnieje już taka specjalizacja jak pielęgniarstwo chirurgiczne i pielęgniarstwo operacyjne” – pisze stowarzyszenie we wpisie na swoim profilu na Facebook’u.

Mają też własną propozycję poprawy sytuacji lekarzy chirurgów.

„Braki kadrowe w chirurgii można by rozwiązać o wiele prostszy i nie wymagający dodatkowych nakładów sposób, zatrudniając sekretarki medyczne, które uwolniłyby nas z tzw. papierologii. W tym czasie my moglibyśmy spokojnie realizować plan operacyjny”.

A czy lekarza potrzebuje asystenta?

Tak, nawet od zaraz. Lekarze mówią jednomyślnie, że potrzebują wsparcia osób, które pomogą im uporać się z dokumentacją medyczną. Nieważne czy nowa profesja będzie nazwana asystentem, czy sekretarką medyczną. Liczy się realna pomoc lekarzowi, który mógłby zająć się faktycznym leczenie pacjentów.

O komentarz w sprawie poprosiliśmy Bartosza Fiałka, lekarza specjalistę w zakresie reumatologii oraz popularyzatora wiedzy medycznej. Ekspert przypomina, że powołanie zawodu asystenta medycznego lub sekretarki medycznej było planowane jeszcze w 2018 roku w ramach podpisanego 8 lutego 2018 roku porozumienia, kończącego protest rezydentów.

„Jednym z postulatów środowiska lekarskiego była sugestia znacznego ograniczenia udziału personelu medycznego w realizacji czynności biurokratycznych. Z powodu skrajnych braków kadrowych, rozbuchana do ogromnych rozmiarów biurokracja, nie pozwala nam na spędzanie adekwatnej ilości czasu z pacjentami. Wypełnianie dodatkowej dokumentacji medycznej kosztem prowadzenia procesu diagnostyczno – terapeutycznego jest niedopuszczalna. Należy zauważyć, że większość wypełnianej przez pracowników ochrony zdrowia dokumentacji, nie wymaga specjalistycznego wykształcenia medycznego, a zabiera dużo czasu. Tak, więc uważam, że powołanie nowego zawodu, który będzie odpowiedzialny za realizację dokumentacji medycznej prowadzonej głównie dla celów statystycznych, znacznie odciąży personel medyczny i pozwoli spędzać więcej czasu z pacjentami. Taka pomoc powinna być zorganizowana dla wszystkich specjalizacji lekarskich, których pracownicy mają ograniczany czas z powodu biurokracji|”

— Bartosz Fiałek

Obecnie trwa etap konsultacji społecznych. Miejmy nadzieję, że głos środowiska lekarskiego dotrze do odpowiednich osób w resorcie zdrowia, bo samo wprowadzenie asystenta medycznego dla wszystkich lekarzy, a niewybranych specjalizacji, popiera ogół środowiska. Ma to być jednak osoba, która zajmie się w szczególności biurokracją, a nie będzie przejmowała zadań leżących w kompetencji rezydentów czy też doświadczonych lekarzy.

ZOOM

więcej

Zobacz też

Obserwujemy