Zagrożenie na granicy Polski z Białorusią

Do tej pory dużo mówiło się o tym, że Białoruś celowo zalewa Litwę migrantami. Potem problem rozszerzył się na Łotwę. Tymczasem Polska również nie może spać spokojnie.  Od kilku tygodni dochodzi do zatrzymań dziesiątek nielegalnych migrantów na polsko-białoruskiej granicy. 

Czy Łukaszenka zaleje nas migrantami z Bliskiego Wschodu i Azji Środkowej? 

Według oficjalnych danych Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej, od początku roku funkcjonariusze zatrzymali 871 osób za nielegalne przekroczenie granicy z naszym krajem. Granica polsko-białoruska staje się miejscem, gdzie w ostatnim czasie Straż Graniczna zatrzymuje niemałe grupy nielegalnych imigrantów. Wśród przybyszów są obywatele takich krajów jak Irak, Iran, Afganistan czy Kamerun. 

Pytanie, co będzie dalej, zwłaszcza w kontekście dramatycznej sytuacji w Afganistanie. 

Stanowisko polskich władz 

Zastępca szef MSWiA Maciej Wąsik, stwierdził, że Białoruś traktuje migrantów, jako żywą broń i jest to odwet za pomoc białoruskiej sprinterce – Kryscinie Cimanouskiej.  O sprawie pisałam w materiale „Białoruska sportsmenka Kryścina Cimanouska jest już w Polsce”.

Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji uspokaja: 

Co więcej, szef MSWiA napisał list z podziękowaniami za trud pracy dla wszystkich funkcjonariuszek i funkcjonariuszy Straży Granicznej. 

W związku z bieżącą sytuacją Rada Ministrów chce dostosować przepisy do aktualnej sytuacji migracyjnej, z którą mamy do czynienia na granicy zewnętrznej. Celem jest usprawnienie postępowania w sprawie nielegalnego przekroczenia granicy, a także zapewnienie bezpieczeństwa wewnętrznego państwa i ochronę porządku publicznego. Polski resort spraw wewnętrznych współpracuje też ze swoimi odpowiednikami w państwach Unii.  

O co chodzi Białorusi? 

Warto postawić tu pytanie czy Aleksandr Łukaszenka nie chce ukarać Polski za wspieranie białoruskiej opozycji. Być może chodzi też o testowanie szczelności naszej granicy. 

Fot. Podlaski Oddział SG

ZOOM

więcej

Zobacz też

Obserwujemy