Wyścig z czasem o życie Polaka

Polski pacjent w stanie śpiączki przebywa w szpitalu w Anglii. Po raz kolejny został pozbawiony odżywania i nawadniania. Praktycznie wyczerpały się już prawne możliwości walki o życie mężczyzny. Została tylko droga dyplomatyczna. Jeśli nic się nie zmieni to Polak umrze w ciągu najbliższych kilku dni.

Europejski Trybunał Praw Człowieka zawiódł

Jak informuje portal LifeSiteNews – Europejski Trybunał Praw Człowieka odrzucił wniosek części rodziny RS* o zastosowanie środków tymczasowych, które mogłyby zapobiec jego śmierci. W rezultacie brytyjski szpital przestał dostarczać mężczyźnie pokarm oraz nawadnianie poprzez aparaturę. Jeśli nic się nie zmieni to Polak umrze w ciągu najbliższych kilku dni.
* Mężczyzna oficjalnie jest znany pod inicjałami RS. Brytyjski sąd zakazał publikacji nazwiska pacjenta, członków jego rodziny i lekarzy

„Za postępowaniem brytyjskiego szpitala i sądu stoi mentalność eugeniczna” – podsumowuje dr teologii Bawer Aondo- Akaa, działacz społeczny i aktywista pro-life.

Wcześniej matka i siostra RS złożyły skargę do ETPC. Zdecydowały się na taki krok, gdyż brytyjski sąd pozbawił je możliwości apelacji od decyzji, na mocy której szpital dostał zielone światło aby pozbawić go pokarmu. Taki obrót sprawy spowodował, że obecnie jest w mocy decyzja Sądu Opiekuńczego. W tym momencie jedyną szansą na ocalenie RS byłaby interwencja dyplomatyczna ze strony polskich władz. Możliwości podjęcia kolejnych kroków w obronie syna wyczerpały się. Tak dramatyczną informację przekazała Polskiej Agencji Prasowej rodzina mężczyzny. 

,,Nasze możliwości praktycznie się wyczerpały. Złożyliśmy wniosek do premiera i rządu o złożenie skargi przez państwo polskie do ETPC z art. 33 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Czyli, żeby Polska wystąpiła przeciwko Wielkiej Brytanii w tej sprawie”.

Ponieważ brytyjski sąd odrzucił możliwość przewiezienia RS do Polski do wielkiej Brytanii polscy medycy wyrazili gotowość udania się na Wyspy. Jak widać są ludzie dobrej woli, którzy chcą pomóc, ale potrzeba na to zgody Brytyjczyków.

Polscy prawnicy w obronie RS

W obronie RS stanął Instytut Ordo Iuris. Polscy prawnicy wystąpili do Komitetu ds. Praw Osób z Niepełnosprawnościami ONZ o wydanie tymczasowej decyzji w sprawie naszego rodaka.

Eksperci z Instytutu powołują się na Konwencję ONZ o Prawach Osób Niepełnosprawnych. Specjaliści z dziedziny prawa wskazali na kilka artykułów konwencji, które mówią jasno, że każda osoba niepełnosprawna ma prawo do życia i ,, osiągnięcia najwyższego możliwego stanu zdrowia”.  Na stronie internetowej Instytutu Ordo Iuris możemy zapoznać się z opinią
dr Filipa Furmana, Dyrektora Centrum Nauk Społecznych i Bioetyki Instytutu Ordo Iuris.

„Życie ludzkie stanowi wartość chronioną w każdych warunkach. Próby leczenia i rehabilitacji osób, które samodzielnie oddychają, a ich stan, zgodnie z opiniami specjalistów z zakresu neurologii, może ulec daleko idącej poprawie, nie mogą być uznane za terapię daremną. Podejście do kwestii bioetycznych wyraźnie różni się w tej kwestii w Wielkiej Brytanii i Polsce. Prawo musi jednak chronić wartości podstawowe, takie jak ludzkie życie” – stwierdza dr Filip Furman.

Tortury

To już trzeci raz, gdy Polaka odłączono od aparatury podtrzymującej życie. Sprzęt był już odłączany najpierw na dwa dni, a następnie na pięć. Oprzyrządowanie było potem z powrotem przyłączane. Raz – w związku z wnioskiem o apelację, i drugi raz – w związku z nowymi dowodami, które przedstawili bliscy RS walczący o jego życie.

Część rodziny wskazuje, że po odłączeniu mężczyzny od aparatury, która wspomaga oddychanie – RS jest w stanie oddychać samodzielnie. Dlatego nie było już potrzeby przyłączać go do niej ponownie. Teraz walka toczy się o nieodłączanie pacjenta od pokarmu.

Historia lubi się powtarzać

Dr Bawera Aonko-Akaa, Ambasador Konwencji ONZ o prawach osób niepełnosprawnych mówi wprost – sytuacja z brytyjskiego szpitala to dążenie do zamordowania człowieka z powodu jego niepełnosprawności.

,,Niemalże wszystkie elity zachodniej Europy dążą do tego, by arbitralnie wybierać które życie jest w ogóle godne życia. Tak było w czasach II wojny światowej podczas morderczo- eugenicznej akcji T4, kiedy pierwsze obozy koncentracyjne były właśnie dla osób z niepełnosprawnościami”.

Dr Aondo-Akaa i stawia otwarte pytanie: jak to wpłynie na kondycje moralno-etyczną ludzkości, gdy jeden człowiek decyduje o życiu drugiego?

ZOOM

więcej

Zobacz też

Obserwujemy