Wyrok TSUE ws. Rumunii. Ingerencja UE w wymiaru sprawiedliwości państw członkowskich?

Komunikat prasowy dotyczący sądownictwa w Rumunii wywołał poruszenie. TSUE w swojej decyzji zwraca uwagę na niezgodność zmian w wymiarze sprawiedliwości Rumunii z prawem unijnym. Okazuje się, że ten wyrok nie ma przełożenia na większość krajów Wspólnoty. Dlaczego? Na to pytanie odpowiada nam ekspert prawa europejskiego, dr Andrzej Pogłódek.

Czego dotyczył wyrok?

Połączonych ze sobą spraw związanych z wymiarem sprawiedliwości Rumunii. Tamtejsze sądy złożyły sześć wniosków w sprawie wydania orzeczeń w kwestiach reform dotyczących organizacji sądownictwa, systemu odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów i prokuratorów, odpowiedzialności majątkowej państwa oraz odpowiedzialności osobistej sędziów w następstwie pomyłki sądowe. Orzeczenie ma na celu rozwiązanie sporów oraz niejasności w tej materii.

Aby zrozumieć, czego dokładnie dotyczy wyrok należy zwrócić uwagę na genezę samego dołączenia Rumunii wraz z Bułgarią w 2007 Do wspólnoty. Jak zaznacza Trybunał w komunikacie, „Spory te wpisują się w ramy szeroko zakrojonej reformy w dziedzinie wymiaru sprawiedliwości i walki z korupcją w Rumunii, która to reforma była monitorowana na szczeblu Unii od 2007 r. na mocy mechanizmu współpracy i weryfikacji ustanowionego decyzją 2006/9281 w związku z przystąpieniem Rumunii do Unii Europejskiej („MWiW”).”

Proponowane zmiany w prawie krajowym budzą wątpliwości Unii z uwagi na to, że modyfikowane jest prawo związane z warunkiem przystąpienia tego państwa do Wspólnoty. TSUE podkreślił wagę zasady pierwszeństwa prawa Unii Europejskiej w stosunku do naruszeń traktatów Unii Europejskiej lub decyzji z 2006 roku. „Trybunał stwierdził, że w przypadku stwierdzenia naruszenia traktatu UE lub decyzji 2006/928 zasada pierwszeństwa prawa Unii wymaga, żeby sąd krajowy odstąpił od stosowania rozpatrywanych przepisów, niezależnie od tego, czy są one rangi ustawowej czy konstytucyjnej.”

Czy to oznacza, że Unia Europejska ma możliwość aż tak głębokiej ingerencji w kwestie krajowego sądownictwa? To pytanie po odczytaniu wyroku zadawali sobie mieszkańcy całej Unii Europejskiej.

Rumunia i Bułgaria to wyjątkowe przypadki

O zakres możliwej ingerencji Unii Europejskiej w krajowe sądownictwo zapytaliśmy eksperta w dziedzinie prawa europejskiego oraz konstytucyjnego Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego, dr Andrzeja Pogłódka. Podkreśla on pewną ważną, ale umykającą uwadze wielu „wyjątkowość” Rumunii oraz Bułgarii w kwestii sądownictwa. Nie mając tego w świadomości, można mieć wrażenie, że obszar sądownictwa jest pod jurysdykcją TSUE.

„Oczywiście jest to kolejny wyrok, w którym TSUE dokonał oceny reform w obszarze wymiaru sprawiedliwości w jednym z państw członkowskich. W tym znaczeniu stanowi on kolejne potwierdzenie uznawania przez ten organ, że wyżej wymieniony obszar jest w pewnym zakresie objęty prawem Unii Europejskiej. Warto jednak zwrócić uwagę, że w przypadku Rumunii oraz Bułgarii istnieją pewne podstawy prawne do oceny przez TSUE zmian w obszarze wymiaru sprawiedliwości. Oba wymienione państwa są bowiem za swoją zgodą objęte monitoringiem w tym zakresie”

— dr Andrzej Pogłódek, Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego

W związku z opisywanymi zobowiązaniami TSUE powołuje się na Decyzję Komisji 2006/928/WE z dnia 13 grudnia 2006 r. w sprawie ustanowienia mechanizmu współpracy i weryfikacji postępów Rumunii w realizacji określonych założeń w zakresie reformy systemu sądownictwa oraz walki z korupcją.

„Rumunia w ramach procedury monitoringowej przyjęła na siebie określone obowiązki, np. składanie okresowych sprawozdań, wdrażanie rekomendacji KE. Takiej podstawy prawnej brak w przypadku innych niż wspomniane dwa państwa bałkańskie, członków Unii Europejskiej.” – zaznacza dr Pogłódek.

Dodaje także, że to jeden z przykładów, na których świetnie widać, że państwa są zróżnicowane nie tylko pod względem stosowania podwójnych standardów, ale pod względem prawnym. Jedne kraje mają większy zakres suwerenności niż inne. Wiele zależy także od mechanizmów pozwalających instytucjom unijnym na głęboką ingerencję w porządek ustrojowy poszczególnych państw członkowskich.

Ekspert puentuje, że „wyrok zapewne będzie wykorzystywany do wykazywania istnienia kompetencji TSUE w obszarze ustroju wymiaru sprawiedliwości oraz potwierdzenie w jego orzecznictwie pierwszeństwa prawa unijnego przed konstytucjami krajów członkowskich. Dla samej Rumunii nie będzie miał tak istotnego znaczenia, bowiem niektóre z kwestionowanych reform zostały już wycofane przez nowy rząd rumuński.”

Czy wyrok ma wpływ na europejski spór o polskie sądy?

W opinii mojego rozmówcy konsekwencje dla Polski w kontekście omawianego wyroku będą miały charakter głownie polityczny.

„W polskiej polityce, w mojej ocenie wyrok będzie używany przez opozycję jako dowód na istnienie kompetencji TSUE w obszarze szeroko pojętego ustroju wymiaru sprawiedliwości, przy zręcznym pomijaniu, że w odniesieniu do Rumunii istnieje wyraźna podstawa prawa stanowiąca w praktyce część traktatu o przystąpieniu tego państwa do UE”

— dr Andrzej Pogłódek, Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego

Wiązać się to może z kwestionowaniem pewnych szczegółowych rozwiązań przyjętych w Polsce, jednak w opinii eksperta, takie podważanie będzie nieuzasadnione. „W przypadku Polski nie istnieją jednoznaczne podstawy w prawie pierwotnym UE do uznawania tych zagadnień za leżące w zakresie kompetencji organów UE”.

ZOOM

więcej

Zobacz też

Obserwujemy