Wcześniej wirus, teraz ważny dygnitarz ucieka z Chin

Półtora roku po wybuchu pandemii Wuhan jest na ustach świata. W cieniu świętowania roku akademickiego przez ponad 11 000 osób jest coś więcej. W tym samym czasie pojawiają się doniesienia o ucieczce do USA ważnego chińskiego dygnitarza. Na światło dzienne wychodzą także tajemnicze filmiki z laboratorium, z którego miał się wydostać koronawirus.

11 000 ludzi na stadionie bez dystansu i maseczek

W Wuhan, mieście, w którym zaczęła się pandemia koronawirusa, na tamtejszym stadionie zebrało się blisko 9000 studentów wraz z rodzinami, aby razem świętować zakończenie roku akademickiego. Seria zdjęć podanych przez agencję AFP obiegła zagraniczne serwisy oraz media społecznościowe.

Z fotorelacji wynika, iż studenci ubrani w granatowe togi siedzieli w zatłoczonych rzędach, bez maseczek i nie zachowując dystansu społecznego. Studenci rocznika 2020 umieszczali posty na Weibo (chińska wersja Twittera) z okazji zakończenia roku. Jeden z uczniów napisał: „Dziękuję mojej szkole za zorganizowanie nam, klasie 2020, ceremonii ukończenia szkoły”.

Co ciekawe tego wydarzenia nie odnotował publiczny serwis informacyjny China Xinhua News.

W tym samym czasie inne państwa azjatyckie z Japonią na czele nadal borykają się z pandemią COVID-19. Jak donoszą media przeszło 83% Japończyków domaga się odwołania igrzysk olimpijskich w Tokio. Powodem jest kolejna fala koronawirusa oraz opór społeczny związany ze szczepieniami.

Chiński szpieg ucieka do USA

„Chińskojęzyczne antykomunistyczne media i Twitter huczą w tym tygodniu od plotek, że wiceminister bezpieczeństwa państwa Dong Jingwei (董经纬) uciekł w połowie lutego, lecąc z Hongkongu do Stanów Zjednoczonych ze swoją córką Dong Yang” – czytamy we wstępie artykułu SpyTalk

Wynika z niego, że długoletni urzędnik w chińskim Ministerstwie Bezpieczeństwa Państwowego miał przekazać USA informacje o Instytucie Wirusologii Wuhan, z którego miał wydostać się wirus Sars-COV-2. Miały one zawierać dowody na prawdziwe pochodzenie koronawirusa. Z ogólnie dostępnych informacji wynika, że Dong Yang był odpowiedzialny za działania kontrwywiadowcze Chin. Do zakresu jego działań należało przechwytywanie szpiegów.

Według dr. Han Lianchao, byłego urzędnika chińskiego ministerstwa spraw zagranicznych, który uciekł po masakrze na placu Tiananmen w 1989 roku, kwestię ucieczki Dong’a chińscy urzędnicy podnieśli w marcu ubiegłego roku podczas chińsko-amerykańskiego szczytu na Alasce. W jednym ze swoich tweetów, dr Han powołując się na anonimowe źródła stwierdził, że minister spraw zagranicznych Chin Wang Yi i szef Yang Jiechi Komunistycznej Partii Spraw Zagranicznych zażądał od Amerykanów oddania Dong’a. Sekretarz Stanu USA Anthony Blinken miał odmówić.

Jak podaje portal media chińskie twierdzą również, że córka Dong’a Yang, uciekła z nim z Hongkongu około 10 lutego. Jest rzekomo byłą żoną dyrektora wykonawczego Alibaba Group, Jiang Fana, który kieruje TMall, dużym „chińskim Amazonem”. Założyciel Alibaba, Jack Ma, znalazł się pod ostrzałem Pekinu jesienią ubiegłego roku po tym, jak skrytykował chińskie organy regulacyjne i banki na forum publicznym w Szanghaju.

W kwietniu Fan został zdegradowany ze stanowiska kierowniczego w koncernie Alibaba. Chiński gigant e-commerce zdegradował dyrektora wyższego szczebla za nadszarpnięcie reputacji firmy po ujawnieniu romansu pozamałżeńskiego. O romans z tamtejszą celebrytką Zhang Dayi oskarżyła go żona, którą miałaby był córka dezertera.

Nietoperze w laboratorium

Kilka dni temu portal SkyNews opublikował również filmik z laboratorium w Wuhan. Z nagrania oraz artykułu na portalu wynika, że Wuhan Institute of Virology trzymał żywe nietoperze w klatkach. Raport Światowej Organizacji Zdrowia badający pochodzenie pandemii nie wspomniał, że w Instytucie Wirusologii Wuhan były trzymane jakiekolwiek nietoperze.

Członek zespołu Światowej Organizacji Zdrowia badającego pochodzenie pandemii w Wuhan, zoolog Peter Daszak powiedział, że to spisek sugerujący, że nietoperze były tam przechowywane. Materiał na ten temat opublikowała chińska działaczka na rzecz praw człowieka i magister biochemii – Jennifer Zeng.

Wirus uciekł z Wuhan

Na dokładkę z doniesień Wall Street Journal wynika, iż raport na temat pochodzenia Covid-19 opracowany przez rządowe laboratorium USA stwierdza, że ​​hipoteza mówiąca o tym, że wirus wyciekł z chińskiego laboratorium w Wuhan „jest wiarygodna i zasługuje na dalsze badania”. To stanowisko osób zaznajomionych z tajnym dokumentem.

Badanie zostało przygotowane w maju 2020 r. przez Lawrence Livermore National Laboratory w Kalifornii i zostało przekazane Departamentowi Stanu, który przeprowadził w ostatnich miesiącach administracji Trump’a dochodzenie tej sprawie.

Nowe światło na sprawę rzuca także korespondencja mailowa dr Anthony’ego Fauci z pierwszych dni pandemii. Jako dyrektor Narodowego Instytutu Alergii i Chorób Zakaźnych dr Fauci poddał w wątpliwość teorię, że Covid-19 pochodzi z laboratorium takiego jak Wuhan Institute of Virology (WIV). W zeszłym miesiącu publicznie powiedział, że jest to możliwe, ponieważ hipoteza jest ponownie rozpatrywana w mediach i środowisku akademickim.

„Na prośbę mediów o dostęp do informacji zostały upublicznione emaile, z których wynika, że dr Fauci od początku pandemii śledził i posiadał wiedzę na temat pochodzenia Covid-19. Na początku 2020 roku immunolog Kristian G. Andersen napisał do niego, że wirus ma pewne „niezwykłe cechy” sugerujące manipulację w warunkach laboratoryjnych.

ZOOM

więcej

Zobacz też

Obserwujemy