Walka o bezpieczeństwo energetyczne Polski trwa

Turów zablokowany. Baltic Pipe odblokowany. Nord Stream II na ostatniej prostej. Bezpieczeństwo energetyczne Polski zdaje się być zachwiane. Premier podkreśla polityczny charakter gazociągu NS II, a eksperci uspokajają zapewniając, że Baltic Pipe, wspierany przez KE nie jest zagrożony. Gęstnieje atmosfera ekonomiczno – polityczna na temat paliw w Europie Środkowo – Wschodniej.

Baltic Pipe – realna konkurencja dla Nord Stream II?

Od wielu lat w Polsce trwa debata na temat budzącego kontrowersje projektu Niemiecko – Rosyjskiego Nord Stream II, którego budowa ma się zakończyć jeszcze we wrześniu tego roku. Równocześnie pojawiają się obawy, że w wyniku tej inwestycji Polska, Ukraina i Białoruś zostaną wykluczone z węzła transportowego, a to znacząco może wpłynąć na pozycję negocjacyjną tych krajów. Mogłoby to skutkować wysuszeniem przebiegającego między innymi przez Polskę Gazociągu Jamalskiego. 

Gazociąg Nord Stream II (NS II) już od fazy samego projektu nie był pozytywnie odbierany przez wiele krajów, w tym Polskę. Przypomnijmy, że w 2020 roku Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) nałożył rekordową karę, bo aż 29 miliardów złotych dla Gazpromu oraz ponad 224 miliony na inne pięć spółek uczestniczących w budowie rurociągu. Te kary to brak zgody na transakcję NS II.

Projekt ekonomiczny, a sankcje polityczne

W niedawnym wywiadzie dla amerykańskiego Newsweeka premier Mateusz Morawiecki przypomniał, nie tylko dlaczego NS II jest tak ważny strategicznie dla Rosji i Niemiec, ale i o zagrożeniu dla jedności całego regionu transatlantyckiego.

„To, co właśnie się wydarzyło, jest ze szkodą dla głębszej transatlantyckiej jedności. Teraz Rosja dostanie w swoje ręce silny instrument do dalszego dzielenia interesów transatlantyckich i użycia swojej broni wobec Ukrainy i Białorusi, zarówno jawnie, jak i potajemnie. Nic ich nie powstrzyma w marszu w głąb Ukrainy, ponieważ ich system gazociągów mam na myśli ukraiński – stanie się zbędny wkrótce po ukończeniu i uruchomieniu Nord Stream 2” – Mateusz Morawiecki, premier Polski. CYTAT Z AUTOREM

Należy pamiętać, że od ponad 6 lat Rosja jest nieprzerwanie w konflikcie z Ukrainą. W związku z tym Unia Europejska oraz Stany Zjednoczone przez lata kierowały w stronę rosyjską szereg sankcji. Nie tak dawno USA chciały się z nich wycofać jednak jak przekazał doradca prezydenta ds. bezpieczeństwa narodowego, Jake Sullivan w rozmowie z CNN:

Premier Mateusz Morawiecki zauważa, że wycofanie się z sankcji przez USA byłoby sprzeczne z ich interesami ekonomicznymi. Mogłoby to osłabić popyt w Europie na gaz z Ameryki. Z kolei kontynuacja budowy Nord Stream II pomoże Rosji w prowadzeniu dalszej agresywnej polityki.

Konflikt z Białorusią wpływa na bezpieczeństwo energetyczne?

Bezpieczeństwo energetyczne za wschodnią granicą Polski wiąże się nie tylko z kończącą się umową Polski z Gazpromem na dostawy gazu, ale również napiętą sytuacją polityczną na linii Polska – Białoruś. Do 12 czerwca zostały wstrzymane dostawy ropy naftowej ze wschodu. Jak możemy przeczytać w oficjalnym komunikacie PERN, są to rutynowe prace techniczne. Pojawiły się jednak obawy o powód wstrzymania dostaw. Ukazuje to znaczne napięcie pomiędzy krajami sąsiednimi Europy środkowo – wschodniej.

Zamieszanie w Danii

Jak podaje PAP, Duńska Komisja Odwoławcza ds. Środowiska i Żywności uchyliła dla projektu Baltic Pipe decyzję środowiskową. Przekazała ona sprawę do ponownego rozpatrzenia przez Duńską Agencję Ochrony Środowiska. Pojawiły się to obawy czy projekt zostanie ukończony w terminie. Eksperci jednak uspokajają. Podczas konferencji Nafta – Gaz – Chemia 2021 Piotr Naimski, Sekretarz Stanu w KPRM, Pełnomocnik Rządu do spraw Strategicznej Infrastruktury Energetycznej stwierdził„Termin (ukończenia budowy gazociągu, czyli październik 2022 roku, przyp. red) na razie nie został podważony przez nikogo”. 

Innego zdania jest jednak ekspert ds. geopolityki, doktor Leszek Sykulski, który pytany o opóźnienia w budowie gazociągu podkreśla prawdopodobny polityczny kontekst blokady. Ma to na celu najprawdopodobniej zablokowanie możliwości tworzenia alternatywnego gazociągu dla Niemiecko – Rosyjskiego Nord Stream II i przełamania grożącego monopolu na ten surowiec. Sytuacja jest zatem na tyle dynamiczna, że ciężko wyrokować jakiekolwiek rozwiązanie. 

Uspokaja jednak niedawna decyzja Duńskiej Agencji Ochrony Środowiska, która zgodziła się na wznowienie prac na znacznej części trasy gazociągu. Polskę czeka jeszcze długa droga w „walce” o podwodny gazociąg. 

Warto podkreślić, że projekt jest popierany oraz dofinansowywany ze środków Komisji Europejskiej. W ramach instrumentu „Łącząc Europę” Unia zobowiązała się sfinansować jedną trzecią samej inwestycji. Rzecznik KE, Tim McPhie zapewnia, że Komisja Europejska jest gotowa pomóc w rozwiązaniu problemu przy jednoczesnym poszanowaniu przepisów środowiskowych. 

W tych miejscach, gdzie budowa jest możliwa, prace trwają bez zakłóceń. Sam autor projektu chwali się, że zakończono drążenie jednego z tuneli gazociągu na polskim wybrzeżu.

Co dalej z bezpieczeństwem energetycznym Polski?

Sytuacja wydaje się dynamiczna oraz niepokojąca. Doradca strategiczny w obszarze energetyczno – paliwowym, Piotr Maciążek zwraca uwagę na kumulację trudnych dla Polski wydarzeń związanych z bezpieczeństwem energetycznym.

Oprócz tego twierdzi, że przerwanie dostaw z Białorusi może mieć drugie dno z uwagi na dwa wydarzenia, czyli spotkanie Bidena z Putinem oraz widmo sankcji UE na Białoruś.

Istnieje wiele napięć o charakterze ekonomicznym oraz politycznym, a media wciąż informują o nowych wątkach w tej kwestii. Ekspert w dziedzinie energetyki, redaktor naczelny portalu biznesalert.pl Wojciech Jakóbik uspokaja i w wywiadzie z nami mówiąc, że 

„Nord Stream 2 nie jest zagrożeniem egzystencjalnym dla Polski, która ma alternatywne źródła dostaw i nie można jej już zakręcić kurka z gazem.”

Wojciech Jakóbik, ekspert w dziedzinie energetyki, red. naczelny biznesalert.pl

Natomiast jeśli chodzi o gazociąg Baltic Pipe zaznacza, że„to odpowiedź na potrzeby polskiego rynku gazu oraz projekt o znaczeniu wspólnotowym Unii Europejskiej korzystny dla Danii oraz Norwegii. Powinien powstać niezależnie od rozwoju wypadków w Rosji czy Niemczech, bo zapewni długoterminowe dostawy gazu w atrakcyjnej cenie po zakończeniu kontraktu jamalskiego z Rosjanami.”

Całą rozmowę z Wojciechem Jakóbikiem znajdą państwo klikając w ten link.

ZOOM

więcej

Zobacz też

Obserwujemy