Tęczowa Matka Boska – art. 196 Kk w praktyce

Co jakiś czas w przekazie medialnym pojawia się burza wywołana przez osoby, które na różny sposób interpretują pojęcie wolności słowa. Artykuł 196 Kodeksu karnego to nośnik sensacji dla mediów od początku jego obowiązywania. W sądowym orzecznictwie również budzi niemałe kontrowersje. Problem pojawia się, gdy wolność słowa jednej osoby dla innej stanowi atak na jej wartości.

W czasie trwania Marszu Równości jeden z uczestników prezentował przerobiony wizerunek Matki Boskiej Częstochowskiej. Modyfikacja polegała na wprowadzeniu do obrazu tęczowej aureoli. W opinii biegłego stanowi argument do postawienia podejrzanego o dokonanie tego czynu w stan oskarżenia o przestępstwo z artykułu 196 K.K. Z jego opinią można się zapoznać na stronie Prokuratury Rejonowej w Częstochowie.

Dlaczego uznano, że to przestępstwo? W akcie oskarżenia udostępnionym przez Rzecznika Prasowego prokuratora Tomasza Ozimka, możemy przeczytać opinię biegłego z zakresu socjolingwistyki.  

„Istota możliwości odczytania przedmiotowej reprodukcji jako profanacji polega na potraktowaniu przez środowisko LGBT świętego (konsekrowanego) obrazu Matki Bożej z klasztoru na Jasnej Górze, jako obrazu artystycznego i zwykłego symbolu kulturowego, a nie religijnego. W odczuciu wiernych domalowanie tęczy zamiast aureoli (symbolu świętości) nie jest ingerencją w zamysł artystyczny, lecz ingerencją w samą boską postać, jest znieważeniem boskiej postaci. Obraźliwy i znieważający był akt eksponowania reprodukcji w dniu pielgrzymki dzieci, w miejscu szczególnym – w Alejach NMP, które wiodą do sanktuarium na Jasnej Górze. Reprodukcja obrazu mogła zostać potraktowana przez wiernych jako ideologiczny atak na symbole religijne, mający charakter prowokacji.”

Powyższa opinia stanowi ważny kontekst dla całej sprawy. W przypadku wydarzenia publicznego jakim jest marsz równości, można oskarżyć podejrzanego o przestępstwo, z uwagi na publiczny charakter tego marszu.

Niszczenie Biblii – to wolność słowa?

Czy artykuł prawa karnego o obrazie uczuć religijnych rzeczywiście ogranicza wolność słowa? W kontrze dla medialnie głośnej sprawy z Częstochowy przywołam koncert polskiej grupy heavymetalowej Behemoth z 2007 roku. Jego pokłosiem były procesy zakończone uniewinnieniem (Postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 5 marca 2015 r. III KK 274/14).

Sprawa mogłaby się wydawać oczywista. W czasie koncertu Adam Darski dokonał zniszczenia Biblii przy równoczesnym ataku werbalnym na Kościół. Pojawia się jednak duża trudność w klasyfikacji tego czynu jako przestępstwo. Jak możemy przeczytać w uzasadnieniach, muzycy dokonali tego na imprezie zamkniętej. Tym samym nie znieważono uczuć religijnych żadnego z uczestników. Sprawa nabrała rozgłosu, ponieważ nagrania koncertu trafiły do mediów. Decyzją Sądu Najwyższego upublicznienie tego procederu nie było wystarczające, aby zakwalifikować je jako przestępstwo. Poniżej fragment postanowienia sądu:

„(…) obrażony w uczuciach religijnych może być ten, kto był obserwatorem zniewagi przedmiotu czci religijnej, a nie ten, który dowiedział się o takim znieważeniu, nawet publicznym, po jakimś czasie lub wręcz poszukiwał informacji o takim znieważeniu. W realiach przedmiotowej sprawy przekaz, który mógł znieważyć przedmiot czci religijnej, a co za tym idzie obrazić uczucia religijne innych osób, nie został zamieszczony w środkach przekazu i Internecie przez A. D., tylko przez inną osobę, która złamała zakaz utrwalania przebiegu występu zespołu „B.”. Zawarte w kasacjach twierdzenia, że oskarżony godził się na obrazę uczuć religijnych, gdyż powinien wiedzieć, iż na sali jest akredytowany dziennikarz, który może dokonać nagrania i zamieścić je w Internecie, nie znajduje uzasadnienia w realiach sprawy. Supozycja taka jest obraźliwa dla środowiska dziennikarskiego, stygmatyzując jego przedstawicieli jako osoby gotowe w każdej sytuacji na złamanie istniejących zakazów i niecofające się przed żadnym czynem, jeśli tylko w efekcie uzyskają sensacyjną wiadomość.”

Źródło: Sip.lex.pl III KK 274/14, Odpowiedzialność karna za przestępstwo z art. 196 k.k. – Postanowienie Sądu Najwyższego.

Art. 196 k.k. – ochrona czy atak na wolność słowa?

Artykuł 196 Kodeksu Karnego

Kto obraża uczucia religijne innych osób, znieważając publicznie przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.


W Polsce wolność sumienia i religii (każdej) jest chroniona na kilka prawnych sposobów. Najważniejszym jest ochrona konstytucyjna.

Artykuł 53 Konstytucji RP

Każdemu zapewnia się wolność sumienia i religii.

Artykuł 54 Konstytucji RP

Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.

Artykuł 196 Kodeksu karnego nie stoi w sprzeczności z Konstytucją, czego przykładem może być wyrok Trybunału Konstytucyjnego (TK) z 2015 (SK 54/13) potwierdzający zgodność omawianego zapisu prawnego z Ustawą Zasadniczą. TK podtrzymał zobowiązanie nałożone przez Sąd Okręgowy w Warszawie wobec jednej z artystek. Dorota Rabczewska została zobligowana do zapłaty 5 000 zł grzywny za wypowiedź w wywiadzie, w którym stwierdzała, iż autor Biblii był pod wpływem alkoholu i narkotyków.

Zagadnienie wolności słowa i wyrażania poglądów trafnie podsumowuje dr hab. nauk prawnych Magdalena Budyn – Kulik.

(…) nie podlega faktycznie ochronie prawdziwość poszczególnych dogmatów, co oznacza, iż każdy człowiek, w praktyce przede wszystkim nie – wyznawca, może je poddawać w wątpliwość i wyrażać swój osobisty stosunek do nich, nie podzielać ich, wykazywać ich nietrafność, etc. Jednak wyrażanie owego własnego stosunku do dogmatów danej religii nie może zawierać w treści elementów pogardliwych, lekceważących czy znieważających, odnoszących się do istoty tej religii.”

Źródło: M. Budyn – Kulik „Znieważenie uczuć religijnych – analiza dogmatyczna i praktyka ścigania” w Prawo w działaniu, Sprawy Karne 19/2014

Obraza uczuć religijnych jest chroniona prawnie. Argumentuje to między innymi mecenas, dr Marek Derlatka.

Każde ważne dobro prawne podlegające ochronie stanowi jednocześnie przedmiot przestępstwa określonego w ustawie karnej.

Źródło: M. Derlatka „Zasadność kryminalizacji obrazy uczuć religijnych” w Prokuratura i Prawo 10; 2015

Oprócz tego zwraca on uwagę na to, że pojęcie działalności artystycznej nie może być rozszerzane na wszelkie przejawy działań człowieka. Nie można też usprawiedliwiać pogardy i zniewagi innych religii czy wartości. Nawet kiedy mówimy o swobodzie artystycznego wyrazu.

Treść 196 artykułu Kodeksu karnego jest bardzo ogólna. Wydaje się, że prawodawcy chodziło, aby w ten sposób zachować ideę państwa neutralnego pod względem światopoglądowym co argumentuje w swojej publikacji przytaczana już dr Budyn-Kulig. Niestety ta ogólność dość często jest przyczyną pewnych nadużyć i przysparza problem w jego jednoznacznym zdefiniowaniu lub pociągnięciu sprawcy do odpowiedzialności.

Na temat liczby postępowań w sprawie obrazy uczuć religijnych pisałem przy okazji sprawy posta Ministra Romanowskiego TUTAJ

Podstawą orzecznictwa według części ekspertów z dziedziny prawa powinno być rozpatrywanie każdej sprawy indywidualnie pod co najmniej dwoma kątami:

  • publiczności danego czynu,
  • opinii eksperta/ biegłego w zakresie danego obszaru tematycznego, którego dotyczy zniewaga.

Polskie prawo zapewnia wolność i swobodę w zakresie wiary i wyznania. Nie można nikogo do wiary przymusić ani siłą go od niej odwracać. Wolność ta i swoboda musi być jednak jasno określona. Akty prawne mają za zadanie zmaterializować filozoficzną granicę między wolnością jednostek i zapewnić im swobodę wyrażania siebie bez generowania konfliktów w społeczeństwie.

Przekroczeniem obywatelskich wolności i praw są sytuacje, w których publicznie: atakujemy, poniżamy poglądy religijne innych lub krytykujemy wiarę.  Podstawą tej polemiki musi być jednak unikanie pogardy i merytoryczna treść obiekcji wobec danych zagadnień jakiegokolwiek wyznania czy religii.

Wzajemny szacunek w przestrzeni publicznej oraz wolność wyrażania siebie prywatnie zdają się być kruchym, ale jedynym kompromisem tworzącym równowagę między wolnością, a jej nadużyciem.

ZOOM

więcej

Zobacz też

Obserwujemy